III RP

„Równy dystans” W całym tym zgiełku uwadze umknęła zdecydowanie ważniejsza, moim zdaniem, kwestia, czyli podejście nowego prezesa telewizji (zastąpił na tym stanowisku we wrześniu 1989 r. Jerzego Urbana) do najnowszej historii naszego kraju, w tym przede wszystkim do stanu wojennego i jego skutków. Wyrażało się ono z jednej strony w kuriozalnych wręcz wytycznych Drawicza dotyczących obchodów 8. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w programach Telewizji Polskiej (przesłanych m.in. do wiadomości wiceprezesa Rady Ministrów i ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka), z drugiej strony w niechęci do rozliczenia, czyli usunięcia z podległej mu instytucji tych dziennikarzy, którzy po 13 grudnia 1981 r. weryfikowali (zwalniali z powodów czysto politycznych) swych kolegów...
Leszek Misiak
Kiedy nabrał Pan pewności, że taki układ istniał, a właściwie – istnieje, bo widoczna jest ciągłość interesów tych grup? Obraz „układu” wyłonił mi się po obaleniu rządu Jana Olszewskiego. Od tego czasu coraz wyraźniej widać było dwa ciche sojusze ludzi „S” z postkomunistami. Sojusz pierwszy symbolizuje zachowanie Lecha Wałęsy i innych uwikłanych w dawne związki agenturalne. Ci przedstawiciele opozycji, którzy mają coś do ukrycia, łatwiej wchodzą w sojusze, także biznesowej natury, ze swoimi dawnymi dręczycielami. Zastanawiam się, czy w przyszłości historycy nie powiedzą, że sojusz drugi symbolizuje pokazana w filmie „Nocna zmiana” postawa Donalda Tuska. Chodzi o tych przedstawicieli środowisk postsolidarnościowych, którzy wprawdzie mogli nigdy nie być agentami, ale uznali, że...
Anita Gargas
Z perspektywy dwudziestolecia widać, jakiego spustoszenia dokonał ten polityk, mając w ręku jedyną rzetelną w oczach ludzi gazetę codzienną. Wystarczy prześledzić wysiłki posła Michnika dążące do zmiany nastawienia społeczeństwa do wysokich funkcjonariuszy komunistycznej władzy. Spadochroniarz na naukach u Kutza Początkowo nic nie zapowiadało takiego rozwoju wydarzeń. W wyniku porozumień Okrągłego Stołu rozpisano wybory do sejmu kontraktowego, w którym wybrani działacze tzw. opozycji konstruktywnej mieli objąć 35 proc. miejsc. Przy Lechu Wałęsie powstał Komitet Obywatelski, który decydował, kto i gdzie będzie startował. Na mieszkającego od dzieciństwa w Warszawie Adama Michnika przypadł Śląsk. Podobno pomysł ten rzucili bracia Polmańscy, znani działacze z Piekar Śląskich,...
Dorota Kania
Po latach można powiedzieć, że ten plan się powiódł. Czesław Kiszczak, funkcjonariusz Głównego Zarządu Informacji Wojskowej, generał LWP, działacz komunistyczny i jednocześnie jeden z głównych konstruktorów III RP przez minione 20 lat był praktycznie nietykalny. Zapewnili mu to jego podwładni, archiwa i wiedza na temat przeszłości najważniejszych osób w Polsce. Salonowe media zadbały o przedstawianie jego sylwetki w pozytywnym świetle, a mistrzostwo w tym względzie wykazał Adam Michnik w słynnym wywiadzie z lutego 2001 r. pt. „Pożegnanie z bronią”, w którym Kiszczak został nazwany „człowiekiem honoru”. Z jednej strony usiedli Adam Michnik i Czesław Kiszczak, zaś pytającymi były Agnieszka Kublik i Monika Olejnik. Już na samym początku wywiadu na pytanie, czy generałowie odkupili swoje...

Pages