Idee

Mateusz Matyszkowicz
Polityka jest zatem po to, byśmy żyli, a nie umierali, i po to, by dobrze wiodło się tym, którzy jeszcze nie przeszli na drugą stronę. Wydaje się wręcz, że polityka jest wrogiem śmierci. Walcząc o życie i to życie dobre, staje na przekór śmierci, która chciałaby zabrać nas do siebie jak najwcześniej. Polityka buduje ład – śmierć jest rozkładem. W przypadku ładu politycznego nietrudno jednak o błąd. Ma on w sobie coś – to coś, co my chrześcijanie nazywamy skutkami grzechu pierworodnego – coś destrukcyjnego i prawie demonicznego. Często polityka, próbując zaprowadzić ład, absolutyzuje samą siebie. Stara się wtedy pozbyć tego, co w niewygodny sposób przypomina o faktycznej skończoności tego, co doczesne, co tu i teraz, co czeka nieuchronna śmierć. Niewygodny świadek Śmierć jest...
Anna Woźniak
„Otwartość”, „dialog” i „rozmowa” – przyjazne hasła, które w korzystnym świetle pokazują lewicę na tle konfliktu PO i PiS i na których buduje się wizerunek SLD – mają jednak małe realne przełożenie na aktualne problemy w kraju; same w sobie żadnej pozytywnej wartości nie reprezentują, a są jedynie nic nieznaczącymi hasłami. Powstaje pytanie, co stałoby się z czarem lewicy, gdyby antagonizm między dwiema największymi partiami prawicowymi został zażegnany lub wyeliminowany? Jakie rzeczywiste wartości i decyzje polityczne stałyby się wówczas dla lewicy priorytetowymi? Ideologia jako zapomnienie o Ideale Jeden z ideologów lewicowych, Sławomir Sierakowski, krytykuje polskich polityków prawicowych z PO i PiS za brak charakteru ideowego. Jednocześnie oskarżając innych o bezideowość,...
Mateusz Matyszkowicz
Celem każdej wojny jest zneutralizowanie przeciwnika. Środki do tego są różne. Tradycyjna wojna, czyli wojna energetyczna, toczy się na polach bitewnych przy użyciu broni konwencjonalnej lub niekonwencjonalnej. Wojnę informacyjną można prowadzić wszędzie, a jej broń jest trudno uchwytna. Wojna energetyczna toczy się w sposób jawny. Do prowadzenia wojny informacyjnej zaś nikt się nie przyzna. Jak więc można mówić w ogóle o jej istnieniu? Skąd czerpać o niej informację, aby nie popaść w manię prześladowczą i inne tego typu ekstrema? Kiedy trwa tradycyjna wojna, wszyscy o niej wiemy. Widzimy śmierć i zniszczenie. Tu widać niewiele. To wojna trwa Ale, po pierwsze, wojna informacyjna wcale nie jest czymś nowym ani wymyślonym w umysłach, które w naszych czasach szukają spisków. Tak...
Mateusz Matyszkowicz
Antypatie III RP Idea, na której wyrosła III RP, opiera się na zniechęcaniu do państwa. Miało być ono zbędnym balastem, sprowadzonym do minimum złem koniecznym i dziadowskim spadkiem po poprzedniej epoce. Z państwa nie można było być dumnym ani go lubić. A już na pewno żadnym honorem nie była praca dla niego. Każdy, kto choć przez pewien czas pracował dla władzy, choćby w centralnym urzędzie, zna to uczucie i te reakcje, jakie wywoływało przyznanie się do swojego pracodawcy. Dokonano wyprowadzenia państwa, jak sztandaru rozwiązywanej organizacji, a wraz z nim wyprowadzono też politykę. Nie chcę dociekać, czy taki był cel, ale na pewno można zaobserwować taki skutek. Wyprowadzenie państwa i polityki sprawiło, że władza także wyprowadziła się na zaplecze, do kuluarów i stamtąd...
Paweł Paliwoda
Ujawnianie prawdy kompromituje obecne elity „Jak ludzie wykształceni – naukowcy, pisarze, intelektualiści – mogli w komunizmie nie rozpoznać absurdu? Nie tylko w ideologii, doktrynie ekonomicznej, politycznej i społecznej, lecz także w zbrodniczej polityce, w terrorze ową polityką uzasadnianym” – pisze Stanisław Murzański. W tym kontekście cytuje pracę Marii Hirszowicz, „Pułapki zaangażowania. Intelektualiści w służbie komunizmu”, która do partii komunistycznej wstąpiła w najmroczniejszych czasach stalinizmu (motywując to „nagłym olśnieniem” doznanym po lekturze dzieł Marksa i Lenina), a wystąpiła z niej dopiero w 1968 r. Hirszowicz, której stanowisko bliskie jest poglądom ludzi wywodzących się z ruchu ROAD, z zaskakującą szczerością pisze o przyczynach ukrywania prawdy o ciągłości...

Pages