Historia

Tadeusz Płużański
Najdroższy wyraz Dla przygotowania obchodów święta 3 Maja kierownicy stołecznych szkół powołali ośmioosobowy komitet organizacyjny. Zamiast zajęć miały się odbyć patriotyczne pogadanki. Program dla młodszych klas był bardziej rozrywkowy, dla starszych poważniejszy. Nad wszystkim czuwał mój dziadek – Wacław Płużański, który kierował Publiczną Szkołą Powszechną nr 93 i pełnił funkcję przewodniczącego Rejonowej Komisji Kierowników. Tekst otwierający pogadankę rozesłano do szkół. Szczęśliwie zachował się do dziś: „Ojczyzna! Ojczyzna! – najdroższy wyraz.../ Ojczyzna bowiem w tym mieści się słowie,/ Co serce kochające przez usta wypowie:/ To nasza powinność, to dla nas świat cały./ Świat wspomnień, poświęceń, nadziei i chwały”. Stanisław Zawadzki, kierownik Publicznej Szkoły...
Tadeusz Płużański
To postać heroiczna, a zarazem tragiczna, co oddają słowa, jakie wypowiedziała na krótko przed śmiercią: „Poniosłam klęskę na wszystkich odcinkach swego życia”. Ale czy na pewno? Czy klęska nie była jednak zwycięstwem? Pod okiem Stalina Warszawa, grudzień 1945 r. (ściśle tajne): „Meldunek zastępcy doradcy NKWD przy MBP Polski S.P. Dawidowa dla komisarza ludowego spraw wewnętrznych ZSRR Ł.P. Berii o aresztowaniu kierownictwa organizacji Wolność i Niezawisłość, utworzonej na bazie Armii Krajowej: 14 sierpnia br. główny dowódca Armii Krajowej RZEPECKI wydał rozkaz rozwiązania Armii Krajowej [mowa oczywiście o rozwiązaniu następczyni AK – Delegatury Sił Zbrojnych – przez jej dowódcę płk. Jana Rzepeckiego; Armię Krajową rozwiązał jej ostatni komendant, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek...
Leszek Misiak
Na wzór Gławlitu Dziś takich rozterek nikt nie przeżywa. Cenzorzy odeszli na emerytury, po ich pracy został ślad w postaci wykropkowanych miejsc w starych, rozsypujących się książkach i pożółkłych czasopismach. Ale w pamięci tych, którzy znają tamte ponure czasy, wszechobecność cenzury i zmagania z nią zostały. Sposób działania Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk to przykład na to, jak działało totalitarne państwo, niepozostawiające obywatelom nawet marginesu wolności. Artykuł 71 ust. 1 uchwalonej w 1952 r. Konstytucji PRL mówił: „Polska Rzeczpospolita Ludowa zapewnia obywatelom wolność słowa, druku, zgromadzeń i wieców, pochodów i manifestacji”. Były to jednak martwe paragrafy. Instytucja cenzury prewencyjnej była głównym narzędziem tłumienia niezależnej myśli w...
Tadeusz Płużański
„Był ranek. Pułkownika, który podpisywał zgody na widzenie, nie było. Siadam więc i czekam na niego, a tymczasem sekretarki, młode dziewczyny, krzątały się wśród akt. Czerwone teczki – kara śmierci, zielone – wszystko inne. Biorą te czerwone teczki i jedna z nich czyta nazwisko: Dekutowski Hieronim. »Jakie śmieszne imię« – mówi. A mnie serce zamarło – wiem, co znaczy czerwona teczka! A więc piszą na maszynie jakieś dane o tych skazanych, ale nic poza tym nie wiem – ani kiedy, ani gdzie te wyroki mają być wykonane”. Tak swoją wizytę w biurze przepustek na ul. Suchej w Warszawie wspominała Irena Siła-Nowicka, żona Władysława Siła-Nowickiego „Stefan”, powojennego politycznego przełożonego Dekutowskiego, inspektora WiN na Lubelszczyźnie. Z więziennego biura przepustek Irena Nowicka poszła...
Tadeusz Płużański
Przez 17 lat wolnej Polski nie udało się osądzić żadnego sędziego i prokuratora, którzy w czasach stalinowskich skazywali polskich patriotów, choć prawo zakwalifikowało ich czyny jako zbrodnie sądowe. Jeśli w ogóle postawiono im zarzuty, nie ponieśli żadnych konsekwencji karnych. Tylko jeden stalinowski sędzia został skazany, ale wyrok ten uchylono. Pozostałych sądy albo – mimo twardych dowodów – uniewinniły, albo umorzyły ciągnące się latami sprawy z powodu „braku ustawowych znamion przestępstwa” lub ich śmierci. Niektóre procesy zawieszono na czas nieokreślony lub zwrócono akta do uzupełnienia. Jeden z sądów w ogóle odmówił rozpatrzenia sprawy… W tej sytuacji wielkim sukcesem jest kilka wyroków na stalinowskich śledczych. Ale przecież sędziowie i prokuratorzy należeli do tego samego...

Pages