Wacław Zbyszewski

Wacław Zbyszewski
Kraj niewolników „Na nieludzkiej ziemi” jest właściwie zbiorem wspomnień z „wycieczki” do Rosji sowieckiej, dokąd Czapski trafił jako oficer - jeniec w r. 1939, cudem uniknął Katynia, dołączył do sztabu Andersa, a w r. 1942 wraz z armią wydostał się do Iranu. Wspomnienia te - rzecz godna najżywszego uznania - ukazały się jednocześnie w wydaniu francuskim pt. „Terre inhumaine”. O tym francuskim wydaniu czytałem dwie recenzje: jedną Francois Mauriaca, czołowego powieściopisarza katolickiego w „Figaro”, pełną najwyższych pochwał, najgorętszego podziwu; drugą pióra amerykańskiego krytyka George Slocombe w paryskim wydaniu „New York Herald Tribune”, w której recenzent, obok licznych komplementów dla poziomu książki, znawstwa i kultury autora, jak gdyby daje do zrozumienia, że Czapski zbyt...
Wacław Zbyszewski
Wielki dzień w historii globu To był wielki dzień w historii globu i ludzkości, kiedy pierwszy człowiek oswoił konia. To był wielki dzień, kiedy człowiek zaprzągł konia do taczki. To był wielki dzień, kiedy człowiek wymyślił siodło i strzemiona, a więc i kawalerię, zamiast cwałować tylko na oklep. Dzisiaj dzieci znają tylko konia z filmów z Far Westu, gdzie galopy są „de rigueur”, albo z wyścigów, na torach „de visu”, lub z małego ekranu. Wkrótce konie będą pokazywane w zoologach. Na straży. Wojciech Kossak 1903 r. Olej na desce. 46 x 36,5 cm. Muzeum Narodowe w Poznaniu. Jeszcze po ostatniej wojnie, przechodząc przez Rue Dauphine, koło Pont Neuf, zostałem omal stratowany przez parę potężnych „percheronów”, które ciągnęły wóz, naładowany butelkami piwa; prastara tradycja...