Stanisław Swianiewicz

Stanisław Swianiewicz
Otóż tego rodzaju kompleksów nie zauważyłem w postawie szeregowych. Była ona całkowicie jasna i prosta. Była to postawa absolutnej obcości w stosunku do wszystkiego, co widzieli w Związku Sowieckim i co słyszeli od politruków. Z humorem opowiadali o różnych propozycjach dobrowolnego pozostania w Związku Sowieckim, które poszczególnym z nich były niejednokrotnie czynione. Ta masa była przesiąknięta jakimś instynktem, który ją obwarowywał murem psychicznym bardzo trudnym do przebicia dla sowieckiej propagandy. Zauważyłem również inną rzecz ciekawą: stosunek do Niemców był oczywiście przesiąknięty świadomością, że to jest wróg, który na nas napadł, lecz w nienawiści w stosunku do tego wroga było jakoś więcej umiarkowania niż w postawie, która przeważała wśród inteligencji. I wówczas zaczęło...
Stanisław Swianiewicz
Pamięć zaczęła odtwarzać obraz niezapomniany. Po polach mokotowskich przed trumną stojącą wysoko na lawecie idzie milcząca defilada. Czarne chmury burzy, nadciągającej od wschodniej strony, stanowią tło dla tej trumny. Słychać daleki huk grzmotów. [...] Patrzyłem na całą tę panoramę przed nami i myślałem o tamtej trumnie i zygzakach błyskawic nad nią. Czułem, jak jakieś trudne do zdefiniowania uczucie grozy zaczyna we mnie narastać, tak jakbym słuchał potężnej symfonii, odtwarzającej walkę z transcendentalnym żywiołem poza wymiarami materialnego kosmosu. Myślałem o cyklach narastania i upadku wielkości w dziejach. [...] * * * „Panie pułkowniku – powiedziałem – nie wydaje mi się, aby można było powiedzieć, że Polska umiera. Niezależnie od wyniku wojny jakieś Państwo Polskie istnieć...
Stanisław Swianiewicz
Za małymi okienkami izby było widać druty kolczaste i straż bolszewicką, a dalej rozciągały się rozległe pola buraczane. Na podłodze w nieprawdopodobnym ścisku siedzieli oficerowie, słuchając wykładu. W Putiwlu spotkałem młodego uczonego, dra Godłowskiego, bezpośrednio przed wojną mianowanego na katedrę psychiatrii na Uniwersytecie Stefana Batorego. Katedrę tę zajmował przedtem prof. Rose, światowej sławy specjalista od badań mózgu, który przez szereg lat pracował w Niemczech. Dla umożliwienia prof. Rosemu kontynuowania prac – których jako Żyd nie mógł po dojściu do władzy hitlerowców kontynuować w Niemczech – został przy Uniwersytecie Wileńskim utworzony specjalny Instytut dla Badań Mózgu. Instytutowi temu został powierzony do przestudiowania mózg Marszałka Piłsudskiego. Do zadania...