Rafał Kotomski

Rafał Kotomski
Pani diagnoza obecnej sytuacji? Jesteśmy w trudnym momencie dla nowego państwa Unii i NATO. Dla niewprawnego gracza okres wejścia w życie nowego traktatu unijnego, po wcześniejszym długim okresie refleksji, nie jest łatwy. Państwa członkowskie NATO starają się sprostać globalnym wyzwaniom: istnieniu licznych ognisk konfliktów i terroryzmu, kolejnym falom kryzysu gospodarczego osłabiającego zdolność kolektywnej obrony i zdolności ekspedycyjne sojuszu. Narasta wśród nich chęć wciągnięcia Rosji za wszelką cenę do gry. Wyważenie polskiej polityki zagranicznej w takim momencie staje się niezwykle trudnym zadaniem, zadaniem dla ludzi gotowych ponieść konsekwencje polityczne i wizerunkowe podejmowanych działań. To okres poświęceń. W takim okresie Polska ma władzę, której w jakiś obłąkany,...
Rafał Kotomski
Dlaczego Polacy tak łatwo dają sobą manipulować? Czy mógłby Pan przeanalizować to zjawisko w kontekście tragedii smoleńskiej? Wydaje się, że wokół śledztwa w tej sprawie i zachowania polskiego rządu stworzono tak potężną osłonę zmanipulowanych informacji, komentarzy, opinii. Większość Polaków nabrała pewności, że żyje w państwie dostatnim, nowoczesnym i w pełni ukształtowanym. W takim państwie liczy się głównie spokój. Myślą, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie mamy już żadnych wyzwań. Ci, którzy twierdzą inaczej, którzy widzą patologie postkomunizmu, a i bez nich traktują politykę jako ciągły trud, trwałe wyzwanie, zdają się ten spokój burzyć, stają się wrogami zadowolonych. Katastrofa smoleńska, przy wszystkich innych jej wymiarach, ukazała też, jak bardzo to zadowolenie...
Rafał Kotomski
Komuniści, którzy przynajmniej w pewnej części byli zadeklarowanymi ateistami, nigdy nie mieli zamiaru odpuścić Kościołowi katolickiemu. Nie chodziło tylko o względy ideologiczne, ale przede wszystkim o nastawienie pragmatyczne. Kościół miał autentyczny autorytet, zakorzeniony w polskim społeczeństwie. Warto przypomnieć, że po II wonie światowej ludzie zasiedlający ziemie zachodnie i północne swoje osadnictwo uwarunkowywali obecnością kapłana w danej miejscowości. Reżim komunistyczny konkurencji nie tolerował, dlatego po „wygraniu” sfałszowanych wyborów w 1947 r. oraz po wyeliminowaniu opozycji politycznej przyszła kolej na Kościół. Oczywiście w czasach stalinowskich politykę antykościelną realizowano w sposób bezwzględny, poprzez aresztowania, rewizje, pokazowe procesy. Po „odwilży”, w...
Rafał Kotomski
Obrona Domu Katolickiego dowiodła, że pomysły komunistycznych inżynierów dusz nie złamały ludzkich sumień. Jedna ze stolic „Ziem Odzyskanych” miała być typowym miastem socjalistycznym, w którym mieszkańcy bezdusznych blokowisk mijaliby się w drodze do fabryk z działaczami nowego typu. Na przeszkodzie stanęła wiara i charyzmatyczny kapłan, jakim był ks. Kazimierz Michalski – proboszcz parafii św. Jadwigi. Prześladowany i niszczony publicznie przez komunistyczne władze, wśród swoich parafian cieszył się autorytetem i szacunkiem za nieprzejednaną postawę wobec prób marginalizowania i niszczenia Kościoła. Na organizowane przez niego koncerty i spektakle przychodziło więcej ludzi niż na imprezy pod czerwonymi sztandarami. Jego kazań słuchano uważnie, a kościoły wbrew złudzeniom towarzyszy „od...

Pages