Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Nie ma siły, muszę pochwalić opozycję. Za jej wypowiedzi w sprawie zamówionej przez PiS mszy z modlitwą o deszcz. Pomysł ten wywołał salwy śmiechu polityków opozycji, którzy całymi tygodniami ścigali się w dowcipach na ten temat. Co za ciemnota, modlą się o deszcz – zaśmiewały się antypisowskie media. Tak się składa, że o deszcz modlono się w tym czasie we wszystkich kościołach, szczególnie w mniejszych miejscowościach, bo to co dla wielkomiejskich posłów było głupotą, dla rolników czymś naturalnym. A do tego mało wesołym, bo susza to dla nich groźba zmarnowania efektów wielomiesięcznej ciężkiej pracy. Z punktu widzenia opozycji lepiej byłoby więc, choćby z powodów koniunkturalnych, przymknąć gębę, tym bardziej, że wkrótce zamierza ona prosić ową ciemnotę o głosy w wyborach samorządowych...
Piotr Lisiewicz
Szukałem artykułów o Hemarze z ostatnich lat. Znalazłem zaledwie kilka – większe w „Niedzieli” czy „Naszym Dzienniku”. I raczej nie cytowano w nich takich rad satyryka: „Chrześcijańska zasada/ Dla dobrych katoliczek:/ Gdy ciebie pocałują,/ Nastaw drugi policzek”. Jak doszło do tego, że o najinteligentniejszym polskim satyryku w historii cicho i głucho? Nieliczne próby wyjaśnienia zjawiska nie przekonują. Tadeusz Nyczek napisał niedawno w „Przekroju”, że na przywrócenie popularności Hemara było już po 1989 r. za późno, bo jego satyry są już „za archaiczne, za historyczne”. Także Anna Mieszkowska, autorka biografii Hemara Ja, kabareciarz uznała: „Satyry, z których powodu Hemar był tak ostro zwalczany przez cenzurę w kraju, dzisiaj już nikogo nie poruszają”. A może jednak jest inaczej...
Piotr Lisiewicz
Wiem, jak bardzo nie pasuje to do konserwatywnych schematów, ale tak właśnie było. Dlatego, gdybym – abstrahując od poglądów politycznych – miał wybrać, czy powierzyć swoją przyszłość młodemu garniturowcowi wychowanemu w partyjnej młodzieżówce na systemie wartości, w którym liczy się trzepanie kasy, wygryzanie kolegów i wygłaszanie pustosłowia, czy Farfałowi (lub jego lewicowemu odpowiednikowi), to wolę Farfała. Jaka jest najbardziej leniwa, a zarazem najbardziej zakłamana grupa zawodowa w kształtujących opinię publiczną w Polsce łże-elitach? Socjologowie z ośrodków badania opinii publicznej? Cóż, w zakłamaniu górują z pewnością, ale żeby dowieść na 10 dni przed wyborami prezydenckimi, że Tusk ma 62 procent poparcia, a Kaczyński 38, trzeba było się z pewnością trochę napracować. Mój...
Piotr Lisiewicz
Czy myślenie, że można wyjść z komunizmu współtworząc z komunistami nową rzeczywistość, nie było naiwnością? – Jeśli by się z góry wiedziało, jakie powiązania mają różni ludzie, w jakim stopniu ich życiorysy determinują ich działanie – to oczywiście mielibyśmy do czynienia z naiwnością. Ludzie z obciążającą przeszłością nie mogli pójść inną drogą niż ta, którą de facto Polska poszła – drogą systemu wyglądającego na demokratyczny, a faktycznie wieloma kotwicami zaczepionego w komunizmie. Po 1989 r. stworzono procedury demokratyczne i instytucje rynkowe, natomiast system relacji społecznych – tym razem oparty na pieniądzu, a nie na władzy politycznej – wraz ze wszystkimi konsekwencjami pozostał ten sam. Stały pozostał też aparat państwowy. A zasadniczą rolę przy utrzymaniu takiego stanu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Czy myślenie, że można wyjść z komunizmu współtworząc z komunistami nową rzeczywistość, nie było naiwnością? – Jeśli by się z góry wiedziało, jakie powiązania mają różni ludzie, w jakim stopniu ich życiorysy determinują ich działanie – to oczywiście mielibyśmy do czynienia z naiwnością. Ludzie z obciążającą przeszłością nie mogli pójść inną drogą niż ta, którą de facto Polska poszła – drogą systemu wyglądającego na demokratyczny, a faktycznie wieloma kotwicami zaczepionego w komunizmie. Po 1989 r. stworzono procedury demokratyczne i instytucje rynkowe, natomiast system relacji społecznych – tym razem oparty na pieniądzu, a nie na władzy politycznej – wraz ze wszystkimi konsekwencjami pozostał ten sam. Stały pozostał też aparat państwowy. A zasadniczą rolę przy utrzymaniu takiego stanu...

Pages