Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Tadeusz Wittlin należał do czołowych autorów kabaretu obok Tuwima i Hemara. Prasowym organem zbliżonym do Qui Pro Quo było satyryczne pismo „Cyrulik Warszawski”. „Panie kolego, czy nic tu nie ma o onanizmie?” – Henryk Butkiewicz, redaktor naczelny „Prasy Polskiej”, pochylał się nad przygotowanymi do druku stronami „Cyrulika”. „Sen i onanizm – krzepią organizm!” – ten wierszyk, w licznych mutacjach, pisany jest do dziś na ścianach ubikacji przez nastolatków. Nie zdają sobie oni sprawy, że rodowód owej sędziwej maksymy sięga czasów przedwojennych. Ukazała się ona w rubryce „Powiedzonka Takie Sobie” w „Cyruliku”, zaś jej autorem był Tadeusz Wittlin. „Cyrulik” był częścią koncernu „Prasa Polska”, którego redaktorem był wspomniany Butkiewicz. Dwaj mali synkowie Butkiewicza „przybiegli z...
Piotr Lisiewicz
„Dziennik” uznał za niestosowne, że Bartłomiej Rychlewski z CBA, dyskutując na forum historycy.org, napisał: „Popatrz na parlamentarzystów i na tzw. elity – to uwłaszczeni komuniści lub bandziory”. Trzeba przyznać „Dziennikowi” rację. Członkowi kierownictwa CBA nie wypada udzielać nieprzemyślanych wypowiedzi. A ta do takich, niestety, należy. Gdyby taki Rychlewski pomyślał, nie użyłby spójnika „lub”. Przecież gołym okiem widać, że nasi parlamentarzyści reprezentują z reguły i uwłaszczonych komunistów, i bandziorów. Z wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego na marginesie odgrzanego skandalu z flagą narodową wyszło, że nie podoba mu się „pijana morda kibica pomalowana w biało-czerwone barwy”. Od trzeźwych kosmopolitów zachowaj nas Panie. „W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego nad...
Piotr Lisiewicz
Pobicie za prawdę dla wnuków Wtedy, w letnią noc, o 3 nad ranem, pożegnał się z żoną. 39-letni naukowiec, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, ojciec czwórki dzieci, od kilku dni chodził w mundurze, jako dowódca zaopatrzenia pułku. Kończył się sierpień 1939 r. Swianiewicz nie miał pojęcia, że żonę następny raz zobaczy za... 18 lat na lotnisku w Dżakarcie na Filipinach. I nie będzie już wtedy mieszkańcem Wilna, lecz obywatelem brytyjskim. „Zaczynała się wielka przygoda lub raczej cały łańcuch nieprawdopodobnych przygód” – pisał. Był jedynym, który ocalał z transportu do Katynia. Przez otwór wagonu obok dachu widział, jak pozostali wsiadają do autobusu z szybami zasmarowanymi wapnem. Sowieci oddzielili go od reszty, by poddać go śledztwu pod zarzutem szpiegostwa, za które groziła kara...
Piotr Lisiewicz
A propos posowieckiego skansenu. Nie wiem, czy państwo wiedzą, że powstała w Panamie w latach 80. firma ITI zaczynała od sprzedaży w PRL chipsów „Lilly Chips”. A może by tak wprowadzić nową modę? Każde pojawienie się reporterów TVN niech wita okrzyk: „Chipsy przyszły!”. „Oni są konserwatywni światopoglądowo, a my liberalni światopoglądowo. I niech Partia Demokratyczna się określi. Może trzeba podać sobie ręce, spojrzeć głęboko w oczy i powiedzieć do widzenia” – ogłosił Andrzej Szejna z SLD. Spojrzałem w oczy eurodeputowanego Szejny i zobaczyłem w nich łzy. Jeszcze wczoraj LiD ogłaszał się nadzieją milionów młodych Polaków, jak u Majakowskiego: „Za górą klęsk błyszczą zorze,/ słoneczny kraj czeka nowy./ Za głód, za moru morze,/ niech zadudni nasz krok milionowy!”. A teraz – klapa. Zorza...
Piotr Lisiewicz
Zdjęcie zrobione w trakcie nagrywania prawdopodobnie cyklicznej audycji o książkach dla RWE.  Od lewej: Piotr Chmielowiec, nn, Tymon Terlecki i Juliusz Sakowski Wódz Siuksów i uśmiech brunetki „Pewna fertyczna brunetka w Kanadzie, która w chwilach wolnych od skracania mężowi życia, pisuje wiersze liryczne, obdarzyła mnie ostatnio zalotnym uśmiechem, dowiedziawszy się (musiałem się na mieście przechwalać, snob niepoprawny), że legendarnego Sakowskiego, co to »wszystko może« (nawet grafomana przemieni w klasyka), znam osobiście” – pisał Tadeusz Nowakowski. Juliusz Sakowski był człowiekiem-instytucją polskiej emigracji – wymienianym z racji na wydawnicze zasługi jednym tchem z Mieczysławem Grydzewskim czy Jerzym Giedroyciem. To twarda obrona Józefa Mackiewicza przez...

Pages