Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
À propos autorytetów. „Polityka” odkurzyła to pojęcie i wyszło jej z sondażu, że największym autorytetem w Polsce jest osobnik o nazwisku Owsik czy jakoś podobnie. Cóż, lata 90. były czasem, kiedy chuligani posługiwali się kijami baseballowymi, zaś media okładały osoby myślące niesłusznie intelektualnym „bejzbolem”, czyli wypowiedziami autorytetów. Jeśli powiedziałeś coś niezgodnego z obowiązującym poglądem, mogłeś mieć zęby wybite Geremkiem, nos rozbity Szczypiorskim, żebra połamane Mazowieckim, rękę złamaną Szymborską, twarz zmasakrowaną Michnikiem itp. Mamy rok 2008 i chuligani nieco ucywilizowali się – „bejzbole” wyszły u nich z mody. Autorytety też już nie te – tyle razy używane były do trzaskania po mordzie nieprawomyślnie myślących, że ich większość poszła w drzazgi i jest nie do...
Piotr Lisiewicz
„Niesamowita. Sama magia” ankaZurek „Manieryczna, tajemnicza, UWODZICIELSKA!!!” nacalosc „Ta pani – gdy jej sobie posłucham – zawsze dodaje mi kobiecego wigoru” lavvinka „Ale to jest kozackie;)” PogonSzczecin04 „Dziękuję za te piosenki, za łzy w oczach, za to, że przypomniałeś mi opowieści mojej babci” Zielonyykapturek „Jakby zbóje nie zmiażdżyli Polski, to by się ta sztuka wybiła na świat... Tylko sobie gdybać i marzyć można” Katamanteuomos „Przedwojenna Polska była taka piękna, pełna wspaniałych artystów:) Obecni – nawet im do pięt nie dorastają...” tommay96 „Tak było pięknie i z klasą w II RP!!! Aż przyszły niemieckie psycho-maszyny, po nich ruskie bydło i wszystko s...” someoneinusa „Polacy mieli swoją kulturę i nie musieli nikogo naśladować, to właśnie od nas...
Piotr Lisiewicz
W pewną październikową sobotę spotkałem w knajpie dawno niewidzianego, parę lat starszego ode mnie znajomego. Przed 1989 r. dymił ostro przeciwko komunie, potem nie zajmował się polityką, natomiast pijaństwem i owszem. W latach 90. był nawet dość znaną pijacką osobliwością Poznania (tu nie Kraków, takich postaci nie ma dużo). Był z grupką młodszych znajomych, w tym z kilkoma młodymi dziewczynami. Na mój widok dokonał następującej prezentacji swoich znajomych: „To są studenci. Oni głosowali na Platformę Obywatelską. Trzeba ich lać po ryjach w imię humanizmu, instynktu samozachowawczego oraz dla ich własnego dobra”. Miasto Gdańsk rządzone przez PO wybiło dla Lecha Wałęsy okolicznościową monetę – złotego talara gdańskiego. To oczywiste marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Okolicznościowy...
Piotr Lisiewicz
Węgorze i wódka w filiżankach do kawy „Karol Wędziagolski jest jak mało kto postacią kolorową na tle – chciałoby się rzec: kolorowych czasów. Gdyby nie był to kolor krwi, czerwieni i gruzów walącej się epoki” – pisał o nim Mackiewicz. Polski dyplomata Jan Fryling mówił o „Pamiętnikach”: „Wędziagolski jedzie oklep na tygrysie przez dżunglę stojącą w ogniu. (...) I wychodzi cało z ognistego pieca, nietknięty woltyżer apokaliptycznej przejażdżki”. Poeta Stanisław Baliński wspominał: „Czytałem książkę Wędziagolskiego jednym prawie tchem – w ciągu dwóch nocy – gasząc lampę elektryczną o świcie, podobnie jak we wczesnej młodości czytałem »Trylogię«, gasząc o świcie, staroświecką świecę”. Jak dowodził Mackiewicz, wartość „Pamiętników” polegała na przezwyciężeniu obowiązującej wersji...

Pages