Paweł Zyzak

Paweł Zyzak
Czym różnią się od siebie zawody historyka od dziennikarza? Łatwiej odróżnić dziennikarza od historyka zajmującego się antykiem, średniowieczem lub dziejami nowożytnymi. Człowiek mediów nie sięga w odległą przeszłość, ale skoro, z matematycznego punktu widzenia, teraźniejszość nie istnieje, przedmiotem jego analiz musi być przeszłość nieodległa, tzw. historia najnowsza. Dziennikarz ma ponadto większą swobodę w zajmowaniu się przyszłością, ale tę trudno uczynić przedmiotem jakichkolwiek badań. Granica zaciera się, gdy spotykają się dziennikarz i historyk-specjalista od historii najnowszej. Odgórne tworzenie historiografii Dziekan wydziału historii UJ, przewodzący komisji rekrutującej w 2008 r. przyszłych doktorantów, zauważył niesłusznie, że polska historia po 1989 r. należy do...
Paweł Zyzak
Technika telegraficznego skrótu Na początek kilka uwag ujmujących problem całościowo. Mimo iż „Zadra” liczy równe 250 stron, nie ma przypisów, a jej bibliografia ogranicza się do 81 jednostek, nie oznacza to wcale, że nie można jej nazwać biografią. Wręcz przeciwnie, bowiem do kategorii biografii zalicza się obecnie także autobiografie, a nawet powieści biograficzne. Bezkompromisowy i doświadczony znawca tematyki uznałby jednak, że spore fragmenty „Zadry”, nazywanej także esejem czy, jak woli autor, zarysem biograficznym, bardziej pasują do życiorysu znanego z suchego uszeregowania dat i wydarzeń z życia postaci. Ów fachowiec wygłosiłby zapewne memento w rodzaju: Opisujesz bohatera na tle wydarzeń, a nie wydarzenia z bohaterem w tle. I choć ja za niego się nie uważam – przeczytałem...
Paweł Zyzak
Trójzbiór Sądzę, że korzystając z łamów „NGP/NP”, warto rozwinąć ważniejszą z wypowiedzi, które wykorzystano we wspomnianym reportażu. Widz dowiedział się ode mnie mianowicie, jakoby młodzież trzymana była w „matni” blokującej ją przed niekontrolowaną inicjatywą. O istnieniu swoistego klosza czy zapory odgradzającej większość moich rówieśników od „nieprawomyślności” z łatwością możemy przekonać się, wszczynając dyskusję z przeciętnym, wykształconym 20-latkiem na któryś z tematów wyklętych z przestrzeni publicznej. Zaobserwujemy wówczas, że to, co nieznane, zamiast ciekawości lub obojętności, budzi natychmiastową nieufność, lęk. Paradoksalnie, ten stan umysłu zabetonowany został słowami-kluczami: „otwartością”, „tolerancją”, „wolnością” etc. Powyższe występuje wszędzie, gdzie...
Paweł Zyzak
Federacja Młodzieży Walczącej Skoro ówczesna młodzież nastoletnia zdecydowała się rzucić rękawicę okupantowi, musiała poszukać właściwych form i gotowych wzorców dla swojej działalności. W latach 80. powstało i krótko po tym zakończyło swój żywot bardzo wiele anty-komunistycznych organizacji uczniowskich. Swoistym wyjątkiem była Federacja Młodzieży Walczącej (FMW), powołana latem 1984 r. i prężnie rozbudowująca swoje struktury organizacja, która wprowadziła setki swoich wychowanków w burze przełomu 1988 i 1989 r. Deklaracja ideowa „federacji”, opublikowana z początkiem 1985 r. w Warszawie, stawiała przed nią jasne cele i bynajmniej nie zawężała jej pola działania do szkół średnich: „Od 40 lat trwa nieprzerwana walka o wolność i niepodległość. […] Młodzi stanęli w pierwszym szeregu...
Paweł Zyzak
W niedawnym wydaniu „Antysalonu” (19 kwietnia), programu publicystycznego Rafała Ziemkiewicza, dziennikarka „Dziennika” Zuzanna Dąbrowska stwierdziła, iż Paweł Zyzak „nie jest sam jak ta lilia czysta i przejrzysta”, gdyż „kandydował na radnego z PiS-u”. Spróbuję zetrzeć się z pewnym wyrażonym przez Panią redaktor stwierdzeniem, lecz nie z nią samą, dlatego nie będę wyjaśniał, co oznacza, że należała do pewnej partii, była pracownikiem gabinetu ministra pewnego rządu i szefem działu w pewnej niezbyt wolnościowo kojarzącej się redakcji (bardzo łatwo to sprawdzić). W przeciwieństwie do niektórych publicystów i środowisk opiniotwórczych uważam, że udzielanie się młodzieży w życiu obywatelskim jest wartością, a nie obciążeniem. Swoje zdanie na ten temat wielokrotnie formułowałem na...

Pages