Filip Rdesiński

Filip Rdesiński
W tłumie gapiów rozpoznaję ikony „Gazety Wyborczej”. Seweryna Blumsztajna i Helenę Łuczywo. Przyszli z dziećmi. Być może po prostu przechodzili obok i zatrzymali się, żeby zobaczyć starcie tradycyjnego, chrześcijańskiego „ciemnogrodu” z postępową przyszłością nowej lewicy. – To niebezpieczne zjawisko – mówię, próbując wciągnąć ich do dyskusji. – Dlaczego? – odpowiada uśmiechnięty Blumsztajn. – Bo walka o pomnik ofiar tragedii smoleńskiej przerodziła się w bitwę o obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej. – To bardzo dobrze. Nareszcie – mówi mi, anonimowemu dla siebie rozmówcy, Blumsztajn. Wtóruje mu Łuczywo, podkreślając, że miejsce symboli religijnych jest za drzwiami prywatnych mieszkań. – Jesteście Państwo zwolennikami powszechnej wolności i tolerancji. A czy pozostawienie...
Filip Rdesiński
Spece od krematoriów Siemens to niemiecka marka rozpoznawalna na całym świecie. Produkuje pojazdy szynowe, maszyny produkcyjne, grzejniki, ale dla przeciętnego Polaka znana jest przede wszystkim z produkcji artykułów gospodarstwa domowego. Tymczasem Siemens to jedna z firm, których historia naznaczona jest nazistowskimi zbrodniami. Produkowała ona elementy uzbrojenia niemieckiej armii, wykorzystując do tego setki tysięcy robotników przymusowych. Siemens wytwarzał m.in. pociski V1 i V2, za pomocą których Niemcy próbowali zniszczyć gospodarcze zaplecze Wielkiej Brytanii i zmusić ten kraj do poddania się. Wiele z tych rakiet lądowało w dzielnicach mieszkaniowych, powodując znaczne straty w ludności cywilnej. Firma ta odnosiła olbrzymie korzyści z holokaustu. Jedna z jej fabryk Siemens...
Filip Rdesiński
Zainteresowało mnie to zjawisko, więc zażądałem w trybie dostępu do informacji publicznej udostępnienia zarządzeń prezesa Trybunału Konstytucyjnego o wyznaczeniu sędziego do rozpoznania mojej skargi. Nie wiedziałem wówczas, kto tę sprawę prowadził. Chciałem poznać nazwisko osoby, która przez dwa lata nie była w stanie zrobić tego, co inny sędzia zrobił w rozsądnym terminie. Otrzymałem wówczas z TK wszystkie dane, o które wystąpiłem. Jednak, gdy zacząłem badać inne sprawy, w których skargi leżały wiele miesięcy i lat w fazie wstępnego rozpoznania, otrzymałem z sekretariatu Trybunału Konstytucyjnego pismo, z którego dowiedziałem się, że przepisy o dostępie do informacji publicznej Trybunału nie dotyczą. A nie dotyczą? Oczywiście, że dotyczą. Ani Trybunał, ani jego prezes nie są na...
Filip Rdesiński
Towarzysz O Robercie Kaczmarku – scenarzyście, reżyserze i producencie filmowym, właścicielu firmy Open Group – zrobiło się głośno w lutym 2010 r. w związku z telewizyjną emisją filmu „Towarzysz Generał”. Salon grzmiał, że film jest jednostronny, nierzetelny i skrajnie upolityczniony. Strach, jaki wywołał, spowodowany był tym, że stanowił on wyłom w propagandzie sączonej przez ponad 20 lat społeczeństwu. Odbrązawiał mit generała patrioty. Pokazywał sowiecki, agenturalny rodowód Wojciecha Jaruzelskiego, jego serwilizm wobec Moskwy i cynizm bijący z każdego słowa, jakie wypowiadał. Film podważał moralny wymiar porozumień okrągłostołowych. Dla „Gazety Wyborczej”, głównego obrońcy generała, ciosem było wyświetlenie zarządzonych przez niego antysemickich czystek w wojsku. „Wyborcza”,...
Filip Rdesiński
Kombatanckie początki Na swój pierwszy mecz przyszedł z ojcem. Miał wówczas niecałe 12 lat. I zakochał się natychmiast. Jego uwagę przyciągnęła wtedy waleczna atmosfera w sektorze fanatyków. Zrozumiał, że całe jego życie związane będzie z „Kolejorzem”. Dziś, w czasach na stadionach spokojnych, zaraża pozytywną atmosferą tysiące wielkopolskich kibiców. Dzięki niemu stadion Lecha Poznań pęka w szwach. Krzysztof „Litar” Markowicz swoją przygodę z ruchem kibolskim rozpoczął w połowie lat 90. To nie były czasy tak spokojne jak dziś – na trybunach regularnie odbywały się bitwy kibiców zwaśnionych ze sobą klubów. Trzeba było być twardym i gotowym na każde poświęcenie dla klubowych barw. – Pamiętam swój pierwszy wyjazd na mecz z ŁKS-em. Lało wówczas tak mocno, że przemokliśmy do samych...

Pages