Bogusław Dopart

Aż tu niespodzianka! Przypadkiem okazało się, że w Głównym Nurcie środków masowego przekazu mają prawo do swej opowieści nie tylko ofiary zamachu na World Trade Center, azjatyckiego tsunami czy tajfunu w Nowym Orleanie. TVP Polonia, towar eksportowy, a po trosze listek figowy coraz bardziej komercjalizującej się telewizji publicznej, wyemitowała film Ewy Szprynger i Mirosława Chojeckiego „A zaczęło się wszystko na Kresach...”. W tym dokumencie z 2005 r. pojawili się m.in.: abp Henryk Gulbinowicz, profesorowie Anna Czekanowska, Hanna Świda-Zięba i Kazimierz Żygulski, Zofia Helwing, Andrzej Wat oraz Wojciech Dzieduszycki, o którego agenturalnych zatrudnieniach wówczas jeszcze nie wiedziano. Ponieważ dane mi było poznać poprzez żywą tradycję dzieje wielu rodzin ze wschodu Rzeczypospolitej, a...
Moja mała Polska Główny węzełek mojego domowego śródpowiecia widnieje tylko na mapach bardzo szczegółowych. Wola Jasienicka jest położona w podobnej odległości od Krosna i Brzozowa, na uboczu szlaków z Rzeszowa ku Bieszczadom i granicy słowackiej. Taka wieś nie liczy się na mapach samochodowych, nie przykuwa też uwagi kartografów zabytkami ani obszarem, zaludnieniem i znaczeniem administracyjnym. Owszem, cechuje ją urzekający krajobraz i widoczna gołym okiem ludzka gospodarność, ale to na Podkarpaciu nic nadzwyczajnego. Okazała szkoła, piętrowy dom kultury, nowy, wysmakowany architektonicznie kościół zdają się jednak wyrastać ponad format małej wioski: widać, że cywilizacja jest tu w cenie. Po inteligencku zadbano też o lokalną pamięć; jak wiele okolicznych miejscowości, Wola...
Defraudacja talentów Zła passa polskiego szkolnictwa utrzymuje się od niemal trzydziestu lat. Ostatnią formacją pokoleniową, której się trochę w szkole poszczęściło, były roczniki wyżu demograficznego połowy lat 50. Gdzieś między dwudziesto- a trzydziestoleciem PRL-u edukacja mogła odetchnąć głębiej dzięki inwestycjom szkolnym systemu sowieckiego w dobie postalinowskiej, dzięki październikowym i kościelno-milenijnym zjawiskom odrodzenia narodu oraz odszczelnieniu żelaznej kurtyny w okresie budowania Gierkowskiej „drugiej Polski”. Gdy powiew inteligenckiego ducha i odzyskiwanie polskiej pamięci pomieszały się z lekturami książek z Zachodu i z przekazem anten satelitarnych, powstał klimat formujący generację Solidarności. Tymczasem od drugiej połowy lat 70., z nasileniem procesu w...
Francisco Goya Lucientes, Kaprysy - EL SUENO DE LA RAZON PRODUCE MONSTRUOS - Rozsądek uśpiony rodzi potwory Pakiet kontrolny Tak masowego wydziedziczenia ludzi z wpływu na sprawy Rzeczypospolitej mógł dokonać jedynie potężny podmiot władczy. Podmiot obejmujący jednym gestem sfery: polityczno-prawną, ekonomiczną, kulturalno-medialną, otrzymujący też wsparcie ze strony społeczeństwa obywatelskiego. Rdzeń owej przemożnej kolumny opanowania został już dawno prześwietlony, ale dobre czasy, aby o tym mówić, nastały wraz z tzw. aferą Rywina, gdy najpilniej strzeżone tabu III RP okazały się nie bardziej poufne niż tajemnica Poliszynela. Źródło trójpanowania postkomunistycznego tkwi w historycznym pojednaniu lewicy leninowskiej (czyli sił partii-państwa realnego leninizmu) z braćmi...
Nierzeczywistość Wystarczy przemyć twarz w zimnej wodzie, żeby odleciały te mary. Można by więc odnieść się do nich pobłażliwie, bo przecież każdy przeciętnie rozgarnięty osobnik widzi, że jest zupełnie inaczej, a niekiedy wręcz przeciwnie, niż głoszą trąby jerychońskie. Można zareagować koncyliacyjnie: mamy demokrację, każdemu wolno wypowiadać swoją opinię, a demagogiczne naddatki i emocjonalne przejaskrawienia pochodzą po większej części z niedojrzałości wolnych mediów. Odreagowują one kagańcowe dziesięciolecia, a młódź w publikatorach, tamtych czasów nieświadoma, wciąż upaja się swą pierwszoplanową rolą w publicznym spektaklu. Francisco Goya Lucientes, Kaprysy MIREN QUE GRABES! Niech widzą, jacy jesteśmy Pomyłka. To nie jest ani burza w szklance wody, ani dziecięca choroba...

Pages