Andrzej Bobkowski

Andrzej Bobkowski
15.4.1943 Cała ta historia z dziesiątkiem tysięcy oficerów polskich, będących w niewoli rosyjskiej i rozstrzelanych pod Smoleńskiem, staje się potworna. Niemcy odkryli i odkrywają coraz to nowe groby masowe, wypełnione po brzegi trupami naszych oficerów. Dalsze badania są w toku i Niemcy obiecują nawet identyfikację licznych zwłok i publikacje listy z nazwiskami. Pierwsze badania wykazały, że ta cała makabra odbyła się wiosną 1941 roku. Niemcom oczywiście nie chodzi o to, że są to oficerowie polscy, ale o propagandę przeciwko Rosji i komunizmowi. I pomimo, że mówią o tym Niemcy, którzy tej chwili uśmiercają w obozach nie dziesiątki, ale setki tysięcy ludzi, wrażenie odkrycia tych masowych grobów jest jednak ogromne. Jako Polak jestem na każdym kroku zapytywany przez sceptycznie i...
Andrzej Bobkowski
I właśnie w tych milionach „odchowanych” młodych ludzi przestało istnieć poczucie granicy. W myśl tej innej teorii lub chwilowej półprawdy, przekreśla się wszystko. Młodość była zawsze idealistyczna, buntownicza, symplistyczna w swoich rozumowaniach, apodyktyczna. Jest to zupełnie zrozumiałe. Ale gdy patrzę na dzisiejszą młodzież, zauważam rzecz zupełnie monstrualną: pełną równowagi zimnokrwistość. To nie jest idealizm burzliwy i gorący, idealizm błyszczących oczu, rozdętych nozdrzy i purpury policzków, gromów rzucanych na lewo i na prawo, przyśpieszonego pulsu. Jeszcze w nas, w moim pokoleniu, była przede wszystkim gorąca negacja, zdrowy anarchizm z jednoczesnym pragnieniem dobra i szlachetności, ciepłym i młodym. Dziś ten młody chłopak, a z nim miliony innych, wiedzą w sposób...
Andrzej Bobkowski
Dziś leżeliśmy na piasku. Cisza zupełna. Słońce było wprost gęste i wyciekało z nieba powoli i ciężko, jak morelowa konfitura z puszki. Tadzio nagle usiadł, zgarnął wypłowiałe włosy i wypalił: – Faktycznie powiedz mi, co to się robi na tym świecie? Już, od razu, natychmiast. Dla niego świat jest silnikiem spalinowym, który dotąd szedł i teraz nagle „nawala”. Wydaje mu się, że potrafię mu od razu odpowiedzieć, tak po prostu: karburator się zatkał, trzeba przedmuchać i będzie wszystko w porządku. Nie – nie potrafię, choć wiem, że najprościej byłoby właśnie w ten sposób; tak po szofersku, jak mnie uczyli na Basztowej w Krakowie: Kapitalizm, proszę Tadzia! Nie – kapitalizm, to tylko jeden z czynników, najbardziej uchwytnych, tego „co się robi na tym świecie”. Mnie wydaje się, że w tego...