Aleksander Bregman

Modnym stał się u nas w ostatnich latach frazes o „polityce mocarstwowej”, modnym do tego stopnia, że „mocarstwowość” wystarcza za program i zwalnia niejako od głębszego ustosunkowania się do zagadnień politycznych. Jest się „mocarstwowcem”, walczy się o „Polskę mocarstwową”. [...] Stwierdzić wypada, że o ile chodzi o polskie myślenie polityczne, a w szczególności o stosunek opinii publicznej w Polsce do zagadnień polityki międzynarodowej, to są one dalekie, bardzo dalekie od tzw. mocarstwowości. Polska i Niemcy – sprzeczność interesów Kwestia ma wielkie znaczenie, gdyż „mocarstwowość opinii” jest pewnego rodzaju probierzem „mocarstwowości” prawdziwej. Nie do pomyślenia wydaje nam się mocarstwo, które by nie dążyło do wyrobienia sobie opinii samodzielnej, które by nie pragnęło...