Numer 8 (66)/2011

Marek Nowakowski
Gdzieś na dnie świadomości wiedział Jarosław Snitko zapewne, że nic z jego artystycznych aspiracji już nie wyniknie. Za późno przecież i nigdy właściwie nie miał możliwości zająć się swoją ukochaną sztuką przez duże „S” wyłącznie i do końca. Wcześnie zdany na samodzielność, dorabiający korepetycjami student polonistyki, a później najbardziej niszcząco przeorała mu biografię wojna, konspiracja, obozowe perypetie, tamte właśnie doświadczenia wyrobiły w nim trwałą niewiarę w skuteczność ludzkich pragnień i upodobanie do kieliszka, które głuszyło strach i pustkę. Więc po wojnie jego pogląd na życie cechował łagodny sceptycyzm i absolutny brak chęci do angażowa¬nia się w cokolwiek. Z tego powodu awanse w pracy kulturalno-oświatowej (a w tym był naprawdę rozmiłowany), omijały go starannie. Bo...
Ryszard Czarnecki
No i potem był drugi szpital. Trzeba było wziąć skierowanie od lekarza rejonowego, trzeba się było nastać, naczekać, surrealizm dla zdrowego przecież człowieka, ale w gruncie rzeczy jakaś tam normalność w obecnej sytuacji służby zdrowia. Mógł te badania zrobić w specjalistycznej klinice, ale dopiero po wakacjach, jego znajomi lekarze powyjeżdżali, a normalną drogą na przyjęcie tam trzeba było czekać miesiącami, a w najlepszym wypadku, może ze względu na jego nazwisko, tygodniami. Postanowił więc pójść do normalnego szpitala rejonowego, nie najgorszego, ale żadne tam wielkie halo. Wtedy po raz trzeci okazało się, że niczego nie można wykluczyć. Ale nic go jeszcze nie tknęło. Przecież szpital też nie miał specjalistycznego sprzętu, a jeden, drugi, trzeci lekarz, z różnych zresztą klinik i...
Filip Rdesiński
Spece od krematoriów Siemens to niemiecka marka rozpoznawalna na całym świecie. Produkuje pojazdy szynowe, maszyny produkcyjne, grzejniki, ale dla przeciętnego Polaka znana jest przede wszystkim z produkcji artykułów gospodarstwa domowego. Tymczasem Siemens to jedna z firm, których historia naznaczona jest nazistowskimi zbrodniami. Produkowała ona elementy uzbrojenia niemieckiej armii, wykorzystując do tego setki tysięcy robotników przymusowych. Siemens wytwarzał m.in. pociski V1 i V2, za pomocą których Niemcy próbowali zniszczyć gospodarcze zaplecze Wielkiej Brytanii i zmusić ten kraj do poddania się. Wiele z tych rakiet lądowało w dzielnicach mieszkaniowych, powodując znaczne straty w ludności cywilnej. Firma ta odnosiła olbrzymie korzyści z holokaustu. Jedna z jej fabryk Siemens...
Małgorzata Matuszak
Wskazuje Arystoteles na „środek” jako na miarę rozwagi. Czy „środek” jest jednak zasadą? Nie jest nią, jeśli przez zasadę rozumiemy kryterium, które pozwala na określenie owego nie „za dużo” i nie „za mało”: ze środka jako zasady nie wynika takie kryterium. Na tę trudność wskazał również Arystoteles na początku VI księgi „Etyki nikomachejskiej”; lecząc kogoś, nie możemy wiedzieć tylko tego, że trzeba zrobić nie „za dużo” i nie „za mało”, ale to, co nakazuje sztuka leczenia i jak ten, kto jest z nią obznajomiony, bo rodzi się kolejne pytanie: podług jakich kryteriów określa to, co słuszne w danym przypadku, znawca dziedziny? Jeśli ktoś spodziewa się dokładnego dookreślenia tych kryteriów – zawiedzie się. Wskazanie bowiem na człowieka rozsądnego, jako na kogoś, kto dysponuje już tym...
Małgorzata Matuszak
Inni? Słowo „inwalida” pochodzi od łacińskiego „invalidus” i oznacza człowieka słabego, niedołężnego, bezsilnego, schorowanego. W związku z tak negatywnymi konotacjami odstępuje się dzisiaj od tej terminologii – słowo „inwalida” zastępuje się terminem bardziej neutralnym, mówiąc o osobach niepełnosprawnych i niepełnosprawności. (I tak na przykład nie mamy dziś „grup inwalidzkich”, tylko „stopnie niepełnosprawności”). Zmienia się terminologię, złe skojarzenia jednak pozostają i wciąż pokutują. Człowiek z niepełnosprawnością postrzegany jest jako „inny” – „sprawny inaczej”... Okazuje się, że poruszane problemy dotyczą nie tylko osób niepełnosprawnych – to często ludzie pełnosprawni nie potrafią spojrzeć inaczej na tę problematykę. Niewielu ludzi zdrowych ma pojęcie, jak naprawdę żyją...

Pages