Numer 8 (54)/2010

Małgorzata Matuszak
Mówiąc o nadziei, na uwadze trzeba mieć to, że posiada ona kilka znaczeń. Przywołajmy w tym miejscu rozróżnienia św. Tomasza. Według Akwinaty, nadzieja w pierwszym znaczeniu tegoż słowa, tożsama jest z uczuciem; stanowi więc pewnego rodzaju wewnętrzny nastrój duszy, powodowany poznawczym działaniem naszych zmysłów. W tym względzie dotyczy jakiegoś dobra, jeszcze nieposiadanego, trudnego do osiągnięcia, jednakże dostępnego. W innym sensie oznacza samo to dobro, w którym znajdujemy upodobanie i do którego dążymy, dokładając wszelkich starań w kierunku jego osiągnięcia. Mówimy także o nadziei jako o pomocy, o ostoi, dzięki której możemy upragnione dobro zdobyć. Najwyżej, najdalej, sięga nadzieja pojmowana jako cnota teologalna. Stanowi ona tę wartość, poprzez którą człowiek zasadzający swe...
Leszek Misiak
Wskazaliśmy, że MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) to komisja złożona z przedstawicieli byłych członków Wspólnoty Niepodległych Państw, czyli de facto rosyjska. MAK odpowiada za wydawanie certyfikatów dla lotnisk (także Smoleńsk-Siewiernyj) i samolotów, co ma kluczowe znaczenie, biorąc pod uwagę, że rządowy Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, był wcześniej remontowany w Samarze, w Rosji. Ujawniliśmy też, że  szefowa MAK, gen. Tatiana Anodina, karierę zrobiła dzięki poparciu Jewgienija Primakowa, byłego wiceszefa KGB. Ze śledztw nic nie wynika Tymczasem z oficjalnych śledztw na razie niewiele wynika, mimo że prowadzone są aż cztery postępowania - żaden z istotnych wniosków o pomoc prawną wystosowanych przez nich do Rosjan nie został zrealizowany. Nie dostaliśmy ani...
Grzegorz Wierzchołowski
Wskazaliśmy, że MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) to komisja złożona z przedstawicieli byłych członków Wspólnoty Niepodległych Państw, czyli de facto rosyjska. MAK odpowiada za wydawanie certyfikatów dla lotnisk (także Smoleńsk-Siewiernyj) i samolotów, co ma kluczowe znaczenie, biorąc pod uwagę, że rządowy Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, był wcześniej remontowany w Samarze, w Rosji. Ujawniliśmy też, że  szefowa MAK, gen. Tatiana Anodina, karierę zrobiła dzięki poparciu Jewgienija Primakowa, byłego wiceszefa KGB. Ze śledztw nic nie wynika Tymczasem z oficjalnych śledztw na razie niewiele wynika, mimo że prowadzone są aż cztery postępowania - żaden z istotnych wniosków o pomoc prawną wystosowanych przez nich do Rosjan nie został zrealizowany. Nie dostaliśmy ani...
Jacek Kwieciński
Całkowite zdanie się na Rosję w wyjaśnianiu katastrofy było nie tylko wręcz niesłychanym przykładem rusofilstwa, potwierdzającego niesuwerenność obecnej polityki zagranicznej RP. Wskazywało również, że obecny reżim świadomie nie chce dostrzec niezwykłej rangi sprawy. Wielka część tzw. inteligencji też nie zawiodła. Między innymi kontynuowała praktykę skarżenia się zagranicy na Polaków. Wszelkie nadzieje nt. narodowej zgody uważałem, trafnie, za surrealistyczne. Obecne władze (ze swymi „autorytetami”), tak jak wtedy działały jakby z przymusu, obok powszechnie widocznych nastrojów społecznych, tak obecnie mają je w nosie. A ja w znacznym stopniu zacząłem podzielać opinię przede wszystkim B. Wildsteina, że „efekt smoleński” może nie zadziałać od razu, ale w końcu z pewnością zadziała...

Pages