Numer 7 (65)/2011

Michał Rachoń
Trzy zasadnicze grupy wniosków Wnioski z raportu podzielić można na trzy zasadnicze grupy: dotyczące odpowiedzialności poszczególnych stron i osób za sposób przygotowania wizyty Prezydenta RP w Katyniu; dotyczące przestrzegania procedur związanych z bezpieczeństwem państwa polskiego i jego urzędników; dotyczące możliwych przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu 154M. Każdej z grup przyporządkowane są dokumenty źródłowe, w tym korespondencja między poszczególnymi urzędnikami polskich instytucji (kancelarie Prezydenta RP, Premiera, ambasady i konsulaty RP etc.), cytaty z wysłuchań świadków oraz dokumenty techniczne odnoszące się głównie do prac naprawczych związanych z samolotem Tu 154M o numerze bocznym 101. Warto zauważyć, że biała księga nie odnosi się w zasadzie do opinii i...
Ryszard Czarnecki
D – jak Donek. Przeciętny piłkarz, znany z ostrego faulowania przeciwników, ale też kolegów z drużyny. Znienawidzony przez kibiców. Duża część Polaków chciałaby, aby wytransferować go – czyli, mówiąc ludzkim językiem, sprzedać (nawet dopłacając) – gdzieś poza granice RP, ale jego macierzysta drużyna boi się tego bardziej niż ognia piekielnego, bo to oznaczałoby rozpad zespołu, spadek z ekstraklasy, oskarżenia o korupcję, lewą kasę itd., itp. E – jak entomolog. Oczywiście: Wielki Entomolog, niczym Wielki Językoznawca. Stefan Konstanty Myszkiewicz hrabia Niesiołowski nie łapie już owadów, ale tępi „pisiorów”. Przykład na to, jak doszczętnie i w krótkim czasie przeputać dobrą, antykomunistyczną reputację. Metr Sevres agresji i nienawiści w życiu publicznym III RP. F – jak Fedak Jolanta...
Klaudiusz Wesołek
Nic nie wyklaruje się samo Aby zrozumieć problemy związane z wymiarem sprawiedliwości, należy cofnąć się do czasów Okrągłego Stołu i okresu tuż po nim. W wyniku Okrągłego Stołu komunizm tylko zmodernizowano, zamiast faktycznie go obalić. Była to poważna modernizacja, bardzo zmieniająca poprzedni system, nawet bardziej niż ta z 1956 r. Mimo to, że od komunistycznej ideologii odstąpiono, obecny system jest kontynuacją systemu totalitarnego, choć już w zachodnim „opakowaniu” i w „białych rękawiczkach”. Kiedyś miałem nadzieję, że z biegiem czasu wszystko się wyklaruje i nasz kraj nawet bez rewolucyjnego przełomu pozbędzie się totalitarnych pozostałości. Obecnie jestem pewien – nic nie wyklaruje się samo! Brak jakiejkolwiek weryfikacji sędziów na początku lat 90. był największym...
Filip Rdesiński
Zainteresowało mnie to zjawisko, więc zażądałem w trybie dostępu do informacji publicznej udostępnienia zarządzeń prezesa Trybunału Konstytucyjnego o wyznaczeniu sędziego do rozpoznania mojej skargi. Nie wiedziałem wówczas, kto tę sprawę prowadził. Chciałem poznać nazwisko osoby, która przez dwa lata nie była w stanie zrobić tego, co inny sędzia zrobił w rozsądnym terminie. Otrzymałem wówczas z TK wszystkie dane, o które wystąpiłem. Jednak, gdy zacząłem badać inne sprawy, w których skargi leżały wiele miesięcy i lat w fazie wstępnego rozpoznania, otrzymałem z sekretariatu Trybunału Konstytucyjnego pismo, z którego dowiedziałem się, że przepisy o dostępie do informacji publicznej Trybunału nie dotyczą. A nie dotyczą? Oczywiście, że dotyczą. Ani Trybunał, ani jego prezes nie są na...
Rafał Kotomski
Rzeczywiście, wydaje się aktualna. Dlatego, że nie dotyczy tylko poprawności i sprawności sądzenia, ale jednocześnie kształtowania procedury, według której się sądzi. Jak mawiał mój przyjaciel i patron, mecenas Władysław Siła-Nowicki, „wyroki sądowe są na pewno mniej przewidywalne niż wyroki boskie”. To, co jest zapisane w prawie, to jedno. A to, co wynika z orzecznictwa sądowego, to drugie. W procedurę funkcjonowania sądów możemy ingerować z zewnątrz poprzez władzę ustawodawczą i wykonawczą: resortową czy samorząd sędziowski. Natomiast w swobodę ferowania wyroków przez poszczególnych sędziów, tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Obowiązuje bowiem słuszna zasada pełnej niezawisłości. Prowadząc w parlamencie projektowanie norm dotyczących trzeciej władzy, zakładałem, że nie sprawują jej...

Pages