34/2008 NGP

Marcin Wolski
– Ależ proszę pana, punkt naprawy sprzętu elektronicznego jest za rogiem! – zawołała terapeutka. – Naprawić to ja sam potrafię, ale mam tu problem medyczny – powiedział z niepokojem w głosie. – Podejrzewam, że mój mózg elektroniczny dostał świra. – Co takiego?! – wykrzyknęła specjalistka, która z takim przypadkiem jeszcze nie miała do czynienia. – Czy ten aparat nie był przypadkiem topiony, rzucany pod pociąg i wieszany za ziobro? – Gdyby tak było, już dawno zajęłaby się nim komisja śledcza. Nie, to jest normalny ludowo-postępowy komputer, który zwariował... – Czy to możliwe? – Teoretycznie to niemożliwe, ale praktycznie, wedle mojej prywatnej diagnozy, cierpi na czarnowidztwo połączone z zachwianiem lojalnościowo-odpornościowym – powiedział klient. – Nie chcę zresztą być...
Ryszard Czarnecki
Struktura miliarda Na ów miliard na „biedne kraje” składają się środki będące w dyspozycji trzech resortów: Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort Jacka Rostowskiego zajmuje się tylko przekazywaniem co roku naszej składki z tego tytułu, zarówno do Unii Europejskiej, jak i Banku Światowego. Potem pieniądze te, już anonimowe w sensie kraju, z którego wyszły, służą projektom rozwijanym pod flagą UE czy World Banku. Bywają one ostro krytykowane. Zarzuca się im, że często większą korzyść czerpią z nich elity niż społeczności lokalne będące formalnym adresatem tej pomocy. Inne oskarżenia dotyczą tolerowanej de facto korupcji przy realizacji tych projektów. Normą w krajach afrykańskich jest w praktyce tolerowanie...
Marek Klecel
Stała słuchaczka z Jeleniej Góry pisała inaczej: „Jestem strasznie oburzona, że miasto Katowice, rdzennie polskie miasto, zmieniono na Stalinogród. [...] Czy nasza Polska już się w jakąś republikę przeobraża, że u nas się Stalinogrody zakłada?”. Podobnie, choć raczej trzeźwo i sceptycznie, napisała do Radia Janina D. z Łabżenic: „Bardzo mię to dziwi, że Wielki Stalin zmarł. Czytałam w gazecie, że w Związku Radzieckim są także doktorzy, co mają lekarstwa, że przedłużają życie do 150 lat. Mnie to dziwi, dlaczego takiemu Wielkiemu Stalinowi nie przedłużyli życia?”. „Tu Fala 49” Autentyczna opinia publiczna w czasie trwania PRL nie przejawiała się, jak wiadomo, w otwarty sposób. Różne jej głosy krążyły między ludźmi prywatnie i pokątnie, kształtowane zresztą, jak z powyższych...
Małgorzata Matuszak
Rozsądek daje poznanie rzeczy jednostkowych, bo też każdorazowo w innej sytuacji przychodzi mu działać. Najpewniej ujawnia się poprzez człowieka, który go posiada i wraz z nim działa. Jakże bowiem inaczej wykazać to, że jest się rozsądnym, jeśli nie przez rozsądne działanie? Wykazać swoje męstwo w inny sposób, niż mężnie działając? Swoją sprawiedliwość – nie działając sprawiedliwie? Jednak samo działanie nie wystarcza. W działaniu etycznym chodzi o to, by działanie wypływało z tego, kim się jest. Można wszak działać jak człowiek mężny czy sprawiedliwy, w rzeczywistości nim nie będąc. Można działać, na względzie mając tylko doraźną korzyść wypływającą z takiego właśnie działania. Można działać przed innymi, ale nie dla innych. Cnoty etyczne rosną wraz z rozsądkiem, a rozsądek rośnie...
Tadeusz Płużański
Inżynier, ziemianin, pisarz Urodzony 11 stycznia 1904 r. w Krakowie Adam Doboszyński był synem adwokata, posła do parlamentu austriackiego i właściciela pisma „Nowa Reforma”. Po maturze (1920 r.), podczas wojny z bolszewikami wstąpił ochotniczo do 6. Pułku Artylerii Ciężkiej w Krakowie. W latach 1921−1925 studiował na Politechnice Gdańskiej, uzyskał tytuł inżyniera budownictwa. Na studiach działał w „Bratniej Pomocy Zrzeszenia Studentów Polskich” i korporacji akademickiej „Wisła”. Na lata 1925−1927 przypadły studia w Szkole Nauk Politycznych w Paryżu, przerwane ze względu na kłopoty materialne rodziny. W 1931 r. Doboszyński wstąpił do Obozu Wielkiej Polski, a po jego rozwiązaniu, w 1933 r. do Stronnictwa Narodowego, gdzie powierzono mu funkcję referenta prasy i propagandy okręgu...

Pages