Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Szkoła, czyli koszmarny zakład karny Tadeusz Nowakowski urodził się 8 listopada 1917 r. w Olsztynie. Ale już mając trzy lata musiał z tego miasta uciekać. Jego ojciec Stanisław był bowiem redaktorem „Gazety Olsztyńskiej”, zasłużonym dla sprawy polskości Warmii i Mazur. Dlatego po przegranym przez Polaków plebiscycie ścigany był pod zarzutem „zdrady stanu”. Wyjechał do Bydgoszczy, gdzie zaczął pracę w redakcji chadeckiego „Dziennika Bydgoskiego”. „Ojciec mój był „panem redaktorem”. Matka – „panią redaktorową”. Ja zaś – synkiem redaktora. To dawało określone przywileje” – wspominał później Nowakowski. Choćby w teatrze. „Ludziom tak znakomitym należały się, rzecz prosta, fotele w pierwszym rzędzie. Pierwszą „straszną” sztuką obejrzaną w teatrze byli Krzyżacy. Tym bardziej, że „Krzyżak...
Piotr Lisiewicz
Szok i przerażenie (Shock and awe) w polskich izbach skarbowych! Ich pracownicy dostali ostatnio do wypełnienia ankiety, w których poinformować muszą o swych rodzinnych koligacjach. Z racji na to, że izby obsiadły wielopokoleniowe klany, rubryka dotycząca krewnych pracujących w tej samej instytucji okazuje się przeważnie stanowczo za wąska. Cóż, to kolejny dowód na niekompetencję rządów PiS. Fachowcy z SLD dobraliby szerokość tabelki bardziej precyzyjnie. Podczas majowej konwencji PO Stefan Niesiołowski zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu negatywne podejście do inteligencji. Przypomniało mi to pewną anegdotę. Poznański skin powołany został do wojska. Stawił się przed komisją poborową, która zapytała go o tatuaż na ramieniu. – Jestem nazistą. Bliskie mi są idee Adolfa Hitlera –...
Piotr Lisiewicz
To nie jedyne tego typu wystąpienie Słonimskiego. Przedwojennych przyjaciół ze Skamandra wzywa przez radio do powrotu do kraju. Jan Lechoń odnotowuje w swym Dzienniku: „To wezwanie (...) budzi wstręt wyjątkowy, celem jego bowiem jest w najlepszym razie zlikwidowanie emigracji jako idei. Ale mogłoby się też skończyć zsyłką zaproszonych przez Słonimskiego frajerów”.  Odpowiedzi najbardziej wyrazistej udziela Słonimskiemu Marian Hemar w wierszu Do poety reżymu. Na apel Słonimskiego, by wykuwać w Polsce rzeczywistość sierpem i młotem, Hemar odpowiada: „Sierpem i młotem. Cóż za szmata/ Pod pozorami literata (...) Przechrzta co tydzień, na wyścigi/ Co z wszystkich sobie wziął religii/ Jedną religię: Oportunizm/ Dziś się obrzezał na komunizm.”  Mistrz poetyckiej inwektywy...
Piotr Lisiewicz
Gdyby liderami PiS i Samoobrony byli Przemysław Gosiewski oraz Janusz Maksymiuk, koalicja tych dwóch partii byłaby trwała i zgodna. Do takiego wniosku doszliśmy, obserwując z rozbawieniem, jak obaj politycy zgodnie zaprzeczają pewnemu ujawnionemu przez „Gazetę Polską”, a podchwyconemu skwapliwie przez inne media, faktowi. Chodzi o konsumpcję wódki w czasie koalicyjnych negocjacji. Którą Gosiewski polewał w ramach przyjętej negocjacyjnej strategii.   Ponieważ taktyka Gosiewskiego została przez nas opisana, do akcji wkroczył inny poseł PiS Tadeusz Cymański, który postanowił kupić negocjatorów Samoobrony pomarańczami (na zdjęciu). Częstowanie przez przyszłego koalicjanta wrogim importowanym owocem liderzy partii Leppera uznali za dyplomatyczny nietakt. To co, może po buraczku?...
Piotr Lisiewicz
Między Stalinem a Murzynkiem Bambo 5 marca 1953 r. Julian Tuwim publikuje w „Trybunie Ludu” artykuł Potęga, której nikt nie złamie...: „Wielka jest nasza ziemia – a nie ma na niej, jak długa i szeroka, takiego kilometra kwadratowego przestrzeni, na którym ludzie nie opłakiwaliby śmierci ukochanego nauczyciela, swego brata, obrońcy, nauczyciela, prawodawcy sumień – Józefa Stalina”. Po 1989 r. przypominanie tego cytatu wielu komentatorów przyjmowało z niesmakiem. „Napisał zaledwie jeden wers, którego mógłby się wstydzić” – broniła Tuwima publicystka „Wprost” Marta Sawicka. To nieprawda. Takich wersów – zarówno tych rymowanych, jak i wygłaszanych urzędową prozą, było wiele. „Gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin,/ Złóż kwiatek. To był przyjaciel prostych ludzi” – to z wiersza Do córki w...

Pages