Jak reformować media

Dodano: 01/02/2017 - Numer 2 (132)/2017

Rynek mediów to jedno z największych źródeł patologii biznesowych i etycznych. Jest na nie podatny, bo przeplatają się tu trzy sfery władzy: państwowej, ekonomicznej i rządu dusz. Kto ma media, kontroluje nie tylko przepływ informacji, lecz także ogromne pieniądze i często wprost wpływa na decyzje władzy. Jak do tej pory wszelkie sposoby podwyższania standardów mediów za pomocą decyzji politycznych czy administracyjnych albo zaostrzania kar za nieetyczne zachowania – kończyły się kompromitacją. Źródłem afery Rywina była właśnie jedna z legislacyjnych prób unormowania rynku mediów. Pomysły rozdzielania poszczególnych nośników informacji, na przykład telewizji z gazetami, wtedy trudne do zaakceptowania dla głównych graczy, co zrodziło właśnie korupcję, dzisiaj byłyby zabójcze dla małych i średnich mediów i cofnęłyby nasz rynek o kilkadziesiąt lat. Z drugiej strony, państwo musi bronić się przed monopolami, które same stają się źródłem cenzury i zamykają dostęp do rynku nie tylko konkurencji, lecz nawet całym stronom ideologicznego i politycznego sporu. Problemem nie jest wcale łączenie się mediów grupy. To dzisiaj naturalny sposób rozwoju rynku informacji. Problemem jest dominacja na jednym polu. Dzisiaj gazety papierowe nie są w stanie przetrwać bez współpracy z Internetem. Chodzi zarówno o wielkie portale, jak i media społecznościowe, i hybrydy różnych źródeł informacji. Z kolei oferta internetowa nie ma szans bez kontentu (treści) wideo, czyli telewizyjnego
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze