LISTOPAD 2011

Ale wyliczmy jednak, choćby skrótowo: l absolutna dominacja Partii, która (mówiąc delikatnie) mało dba o wolność Polaków w Polsce i maksymalnie możliwą suwerenność Polski na arenie międzynarodowej. Czuje się ogromnie pewnie, zdolna jest do wszystkiego. Nigdy nie wierzyłem, że „pozbędzie się Tuska”. Nigdy nie sądziłem, i nie sądzę dziś, że się rozpada lub niebawem się rozpadnie. l Wtargnięcie do centrum naszego życia publicznego autentycznych barbarzyńców. Coraz większa aktywność lewactwa („Krytyka Polityczna” nie jest lewicowa, ale ultralewacka), będącego częścią potężnej międzynarodówki nastawionej na długi rewolucyjny marsz. l Kryzys przekształcający się w paneuropejski. Już sam w sobie...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: