Numer 11 (69)/2011

Olga Doleśniak-Harczuk
Angela porywa Europę Kiedy obserwuje się ruchy kanclerz Merkel, to w tej pozornej niezdarności gestów, w maniakalnym wręcz wykręcaniu kciuków można dojrzeć jakiś cytat z Gravesowskiego Klaudiusza. Pod maską nieporadności i warstwą nieodłącznych, przykrótkich żakiecików kanclerz Niemiec wyraźnie i świadomie magazynuje zapasy energii na długie lata władania w UE. Nie dlatego, że jest po ludzku niedobra, zachłanna na władzę czy chora z ambicji, ale dlatego, że politycy europejscy stracili, mówiąc najłagodniej, atrybuty męskości. Gdzie nie spojrzeć, wysokie funkcje państwowe   sprawują mężczyźni chorzy na bylejakość, uwikłani w sieć wstydliwych zależności. Wypomadowani, zmanierowani, śpiewający miłosne ballady niczym obalony niedawno miłośnik bunga-bunga Berlusconi. Miotający...
Hanna Shen
15 gramów ryżu dziennie Więźniowie skazani „za zbrodnie natury politycznej” mają często zmniejszane porcje jedzenia. Dziennie może to być np. 15 gramów ryżu i odrobina warzyw. Do nękania skazańców wykorzystywani są także inni więźniowie – z reguły recydywiści. W przypadku Zenga Haiqi strażnicy wybrali grupę ośmiu kryminalistów. Ich zadaniem było pozbawienie Zenga snu. Mogli do tego wykorzystywać narzędzia tortur. Strażnik z więzienia Chisan opisał także tzw. małe cele, w których zamykani są niepokorni więźniowie, np. ci, którzy nie chcą się poddać samokrytyce albo publicznie potępić współwięźniów. Trafiają oni do pomieszczeń zupełnie pozbawionych światła i tak małych, że praktycznie nie mogą się poruszać. Więźniowie stoją więc we własnych fekaliach, a w nocy biegają po nich szczury...
Antoni Rybczyński
Czystka w razwiedce Za początek demontażu Głównego Zarządu Wywiadowczego można uznać 24 kwietnia 2009 r., kiedy na emeryturę odszedł gen. Walentin Korabielnikow. Jego 12-letnie rządy są różnie oceniane. Z jednej strony, często negatywnie – przez pryzmat serii wpadek szpiegowskich i krytykowanego udziału w wojnie z Gruzją. Z drugiej jednak, to za Korabielnikowa GRU otrząsnęło się ostatecznie po szoku wywołanym upadkiem ZSRS i – szybciej niż wywiad cywilny – odzyskało sprawność operacyjną.  O powrocie pewności siebie GRU świadczy seria zabójstw czeczeńskich emigrantów za granicą. II wojna czeczeńska (1999 r.) pokazała skuteczność Głównego Zarządu Wywiadowczego, a zwłaszcza jego specnazu. Tego zabrakło w I wojnie czeczeńskiej (1994–1996 r.), co przyczyniło się do porażki Rosji. To...
Ryszard Czarnecki
Wyroki Berlina i Paryża A ja się nie ucieszyłem. Dymisje socjalistycznego rządu Grecji i centroprawicowego rządu Włoch są bowiem przykładem, jak Unia Europejska ogranicza suwerenność poszczególnych krajów. Papandreu Jeorios to dla mnie ani brat, ani swat, choć miło wspominam dwa dni spędzone z nim przed 13 laty (jeden w Atenach na oficjalnych rozmowach, drugi na jednej z greckich wysp już czysto rekrea- cyjnie) – ale wymuszenie dymisji szefa rządu niepodległego państwa jest czymś doprawdy nie do przyjęcia. Nie mówię tego przez pryzmat narodowej solidarności z politykiem, w którego żyłach płynie polska krew (pradziadek ekspremiera i nasz krajan z Wilna Pan Mineyko spoczywa na Rossie), nie jestem też fanem Berlusconiego: nie podobały mi się jego umizgi do Moskwy i żebranie u Rosjan o...
Mateusz Matyszkowicz
Zarazem u żadnego innego autora nie znajdziemy tak subtelnej i trafnej diagnozy sytuacji na Kresach Rzeczypospolitej. Sięgnąłem niedawno ponownie po tom jego wczesnej publicystyki. „Bulbin z jednosielca” to zbiór tekstów na bardzo różne tematy. Możemy jednak wyodrębnić tam wątki przewodnie, główne Mackiewiczowe obsesje, analizy pisane na szybko, ale nie byle jak. Jest tam jego publicystyczny debiut – opis stanu przyrody po zakończonej wojnie. Są tam także zapisy jego podróży na Litwę kowieńską i cała problematyka relacji między państwami, konflikt o Wilno, polemiki dotyczące sytuacji Polaków na tamtych ziemiach i świadectwa regularnej lektury litewskiej prasy. W obu wypadkach – malowania krajobrazu i nakreślania stosunków polsko-litewskich – Mackiewicz pokazuje, że bycie nie na...
Milcz, wpatruj się, zadawaj pytania – to jest twórczość. Reszta, to tylko napisanie. „Ukończyłem swoją powieść, pozostaje mi tylko ją napisać” (Flaubert). Papierek lakmusowy: spokój i łatwość. Jak wybrnąć z trudnych pytań Gdy we współżyciu z ludźmi stajesz przed jakimś trudnym zagadnieniem, gdy ci ktoś usiłuje narzucić rozwiązanie, które – czujesz – jest złe – opanuj dwa różne, ale równie złe odruchy: 1) pospieszną zgodę, dla świętego spokoju (nie daj się „upupić”, jak mówi Gombrowicz); 2) gwałtowny, nieprzemyślany, chaotyczny sprzeciw. Właściwą odpowiedzią jest zawieszenie odpowiedzi. Nic mów ani „tak”, ani „nie”. Zadawaj pytania. Jak najwięcej pytań. Nie wypowiadając swojego zdania staraj się jak najwięcej dowiedzieć, jak najdokładniej poznać zagadnienie. W ten sposób...
Jacek Kwieciński
Prawybory prezydenckie (oczywiście republikańskie) zaczynają się niemalże w okresie bożonarodzeniowo-noworocznym; 3 stycznia. Nieodległe w czasie będą także prawybory kongresowo-senackie (obupartyjne). Tekst ten, powstały głównie po to, aby Czytelnicy zainteresowani Ameryką wiedzieli i rozumieli, „co jest grane”, zamieszczam już w numerze listopadowym. W pewnym sensie dlatego, iż jestem nadzwyczaj zniechęcony sytuacją zarówno w Polsce (owo zniechęcenie musi być tylko chwilowe), jak i w całym europejskim kołchozie. Może w czasie świątecznym, dla nas wyjątkowym, rozbłyśnie gwiazdka rozświetlająca nieco krajowy smutek. Czemu jednak znów Ameryka? Ano dlatego, że chociaż w większości dużych państw europejskich rządzi prawica (teraz doszła Hiszpania), to niezmiernie rzadko, jeśli...
Václav Klaus
Patrząc wokół, widzimy, iż „postępowcy” wszelkiej maści prowadzą systematyczny i coraz bardziej jawny atak na nasze tradycyjne wartości społeczne i cnoty. Patriotyzm jest przedstawiany jako szowinizm. Narodowe państwo demokratyczne jest traktowane, jako rzekomo przebrzmiała instytucja, która ma zostać złożona w ofierze na rzecz ponadnarodowych organizacji, które nigdy nie uzyskają legitymizacji demokratycznej. Szanowny księże arcybiskupie, wysocy przedstawiciele Kościoła, państwa i miasta Brandýs nad Labem-Stara Boleslav, kochani uczestnicy Narodowej Pielgrzymki Świętowacławskiej. Dziękuję za zaproszenie na dzisiejszą uroczystość i za okazję przemówienia tu także w tym roku. Święto św. Wacława to znaczący dzień dla naszego kraju i był nim na długo przedtem, zanim  w 2000 r....
Krystyna Grzybowska
Modne ideologie, media, politycy Współczesne społeczeństwa cywilizacji technicznej są przekonane, że szczęście im się należy, każde szczęście, nawet takie, które zagraża szczęściu innych, a nawet nam samym. Panująca w tym świecie ideologia lewicowego liberalizmu, a więc hipokryzji moralnej i wolności indywidualnej, wykształciła już drugie, a nawet trzecie pokolenie samolubów, którzy tylko wówczas są szczęśliwi, kiedy nikt i nic nie przeszkadza im w autorealizacji. Materialnej, obyczajowej i środowiskowej. A kierunki osiągania tego szczęścia wyznaczają modne ideologie politycznej poprawności, media żerujące na ludzkiej niewiedzy i ją utrwalające i politycy, wyrośli i wychowani w atmosferze pogardy dla duchowych wartości człowieka. Nie możemy się zatem dziwić, że jakiś Palikot, o...
Piotr Lisiewicz
Już mię nie ujrzysz, bałwanie. Wziąłem twoją szablę i odziewanie, Bo jak wiesz – noc i mróz gniecie. Potem wyrzucę te paskudztwo na śmiecie. Bo coś brzydko od niego śmierdzi. Tylko proszę, niech baryń za to nie sierdzi. – taki złośliwy wierszyk wypisał kredą na ścianie 19-letni Stach Bałaszewicz, bohater powieści Czarnyszewicza „Nadberezyńcy”. „Bałwanem” był rosyjski komendant, który umieścił go w areszcie. Po uwolnieniu się Stach ukradł płaszcz swojego prześladowcy i zostawił mu cytowany list pożegnalny. Nastolatek ma w powieści wiele cech samego jej autora, który w młodości walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Czarnyszewicz dość niespodziewanie wrócił na półki polskich księgarń. W 2010 r. „Arcana” wydały jego cytowaną najwybitniejszą powieść „Nadberezyńcy”, a w 2011 r....
Anna Woźniak
Wyłonienie się nowej lewicowej spójności daje niepowtarzalną okazję do dyskusji na temat spójności katolickiej. Osoby, które chcą wygrać walkę o ludzkie dusze, muszą odnaleźć skuteczniejsze środki zapewniające zwycięstwo w takim starciu. Religia katolicka każe takich środków szukać w bezwzględnym zawierzeniu dobru i prawdzie. Dlatego bardziej niż kiedykolwiek potrzebne jest, aby katolicy odbudowali jedność swoich deklaracji i czynów wierni tej zasadzie. Tymczasem, okazuje się, że ich działania i wypowiedzi skażone pozostają ideowym chaosem i sprzecznościami. Winni kryzysu Tendencja ta jest widoczna w tekstach publicysty katolickiego Tomasza Terlikowskiego. Dochodząc przyczyn obecnego kryzysu katolicyzmu w Polsce, Terlikowski twierdzi, że zawiodła filozofia katolicyzmu „otwartego”: „...
Paweł Zyzak
Zwiastuny sukcesu Gdy „scenariusz węgierski” ponownie stał się pretekstem do medialnych trosk o stan psychiczny byłego premiera, przypomniał mi się optymistyczny artykuł Williama Kristola opublikowany w czerwcowym numerze konserwatywnego pisma „The Weekly Standard” pt.: „Harbinger of Success”. Kristol, redaktor naczelny tygodnika, to bardzo wpływowa postać w administracji George’a Busha seniora, zaliczana do czołowych ideologów młodego pokolenia neokonserwatystów. Kristol porównuje zwycięstwo prawicowych premierów, Benjamina Netanjahu w Izraelu i Stephena Harpera w Kanadzie, do zwycięstw Menachema Begina w 1977 r. i Margaret Thatcher w 1979 r. w Wielkiej Brytanii. Zwycięstw poprzedzających triumf prawicy w USA w 1980 r. Zatem sukces Netanjahu i Harpera to według niego zwiastuny...
Tadeusz Płużański
Strzały pod ratuszem W tej sytuacji 25 września 1921 r. Józef Piłsudski przyjechał z oficjalną wizytą do Lwowa. Miał otworzyć zorganizowane tu pierwsze Targi Wschodnie. Tłumy przywitały Marszałka na dworcu, potem była defilada wojskowa i przejazd odkrytym samochodem na mszę do katedry łacińskiej. Później w Parku Stryjskim odbyła się główna uroczystość, czyli otwarcie Targów. Piłsudski zdążył jeszcze uczestniczyć w szeregu spotkań  – m.in. z arcybiskupem lwowskim Józefem Bilczewskim, bankowcami, dziennikarzami. W rozmowie z „Ilustrowanym Kurierem Codziennym” mówił o konieczności porozumienia między Polakami a Ukraińcami. W końcu  udał się do sąsiadującego z katedrą ratusza, aby odsłonić ufundowane przez władze miasta godło państwowe. Po uroczystym obiedzie, razem z wojewodą...
Ryszard Czarnecki
Ten żywioł był jego. Nie widział siebie poza korporacją. Nie chciał mieć alternatywy. Jego życie było tu i teraz. Tygodnie kończyły się ostrą jazdą w piątek i sobotę. Niedziela była od odsypiania i regenerowania sił po „gorączce sobotniej nocy” i wcześniejszej „piątkowej jeździe po bandzie”. W poniedziałek rano szczury ustawiały się przecież, jak co tydzień, na linii startu. Ten styl życia był jedynym, jaki znał. Przecież nie mogło być lepszego. Wszystko było poukładane i przewidywalne, nawet weekendowe balangi i laski wyciągane z dyskotek. Wszystko toczyło się takim torem, jakim miało się toczyć i jakim w tym samym czasie żyli dwudziestoparo- i trzydziestolatkowie w Berlinie, Pradze, Paryżu, Londynie czy Oslo. No, w tym ostatnim mieście, jak sam się przekonał, z całonocnym...
Marek Nowakowski
Nieprawdą jest, jakoby adwokaci obojętnie reagowali na atmosferę więzienia. Mylne to mniemanie wynika może z przekonania, że uprawianie zawodu, w którym wolność człowieka stanowi często treść ich zabiegów, oraz wielokrotne wizyty u aresztowanych klientów, muszą działać znieczulająco. Niewątpliwie przekraczają ten próg między wolnością a niewolą, otwiera się przecież więzienna brama, ściślej mówiąc umieszczona w niej furtka, znajdują się więc już za murem. Dla młodego obrońcy, adepta tego zawodu, ów pierwszy raz jest bez wątpienia silnym przeżyciem. W grę wchodzi oczywiście stopień wrażliwości. Z czasem jednak rzeczywiście oswaja się ze specyfiką widzeń. Metaforyczny próg powszednieje w jego wyobraźni. Przypominać zaczyna progi innych urzędów – sądów, prokuratury, biur notarialnych,...

Pages