Stefan Kisielewski

Odtrutka na klęskę nudy Bardzo piękne rzeczy dzieją się również w Radlinie. Jest to górnicze miasteczko na Śląsku, mające drużynę piłkarską, częstokroć, z ogromną ambicją, leje po skórze wszystkich owych superasów z Wisłą i Cracovią na czele. Według relacji sprawozdawcy z transmisji radiowej Górnik Radlin – Cracovia na meczu w Radlinie było około 8000 ludzi. Liczba ta jest fantastyczna, dowodzi ona, że z każdego mieszkania w Radlinie i okolicy co najmniej jeden przedstawiciel wybrał się oglądać, jak jego ulubieńcy, napastnicy radlińscy: Franke, Węglorz, Wiśniewski i Dybała (ten ostatni zresztą akurat w tym meczu nie grał) zaciekle bombardują bramkę krakowiaków. A jakaż radość panuje, gdy wreszcie któryś z radlińskich chłopaków umieści piłkę tam, gdzie trzeba, to znaczy w krakowskiej...