Smoleńsk 2010

Grzegorz Wierzchołowski
„Sądzę, że przewodniczącym Rady Europejskiej nie powinien być człowiek, wobec którego być może stawiane będą poważne zarzuty” – powiedział niedawno „Gazecie Polskiej” Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odniósł się w ten sposób do roli Donalda Tuska w tuszowaniu sprawy smoleńskiej. Czy Tusk faktycznie może – i czy powinien – usłyszeć zarzuty? Rozdzielenie wizyt i sekretne negocjacje z Moskwą, całkowity brak osłony kontrwywiadowczej w trakcie remontu samolotu Tu-154, oddanie śledztwa smoleńskiego Rosjanom – to tylko część działań lub zaniechań obciążających byłego lidera PO. Dochodzą do tego trzy inne „grzechy”: serwilizm wobec rosyjskich służb specjalnych, usankcjonowanie fikcyjnego badania katastrofy przez polską komisję oraz tuszowanie afery z zamianą ciał. 1....
Grzegorz Wierzchołowski
Na III Konferencji Smoleńskiej wystąpiło około 20 naukowców i ekspertów z Polski oraz zagranicy. Uczeni nie tylko podważyli wszystkie główne tezy raportu Millera, lecz także ujawnili nowe przesłanki przemawiające za hipotezą zamachu. Konferencja została przemilczana w mainstreamowych mediach, choć wygłaszane podczas niej referaty akceptowali tacy wybitni specjaliści, jak prof. Andrzej Wiśniewski (profesor nadzwyczajny w Instytucie Fizyki PAN, członek Rady Naukowej tego Instytutu), prof. Lucjan Piela z UW (członek Europejskiej Akademii Nauk) czy prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej (profesor nauk technicznych, członek PAN).   Zagadka smoleńskich certyfikatów Z dr. inż. Bogdanem Gajewskim, specjalistą ds. badania wypadków lotniczych,...
Artur Dmochowski
Na III Konferencji Smoleńskiej wystąpiło około 20 naukowców i ekspertów z Polski oraz zagranicy. Uczeni nie tylko podważyli wszystkie główne tezy raportu Millera, lecz także ujawnili nowe przesłanki przemawiające za hipotezą zamachu. Konferencja została przemilczana w mainstreamowych mediach, choć wygłaszane podczas niej referaty akceptowali tacy wybitni specjaliści, jak prof. Andrzej Wiśniewski (profesor nadzwyczajny w Instytucie Fizyki PAN, członek Rady Naukowej tego Instytutu), prof. Lucjan Piela z UW (członek Europejskiej Akademii Nauk) czy prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej (profesor nauk technicznych, członek PAN).   Zagadka smoleńskich certyfikatów Z dr. inż. Bogdanem Gajewskim, specjalistą ds. badania wypadków lotniczych,...
Grzegorz Wierzchołowski
Cztery lata po katastrofie smoleńskiej upadły wszystkie filary jej oficjalnej wersji: rzekome złamanie skrzydła Tu-154 przez brzozę, obecność gen. Andrzeja Błasika w kabinie i spożywanie przez niego alkoholu, autentyczność kopii czarnych skrzynek. W 4. rocznicę największej tragedii w powojennej historii Polski przypominamy mapę katastrofy, przygotowaną przez Anitę Gargas – autorkę najnowszego filmu o Smoleńsku pt. „Anatomia upadku 2”. O ficjalne wersje katastrofy smoleńskiej – zarówno rosyjska, jak i polska – już dawno straciły wszelkie pozory wiarygodności. Alternatywne badania tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku, od 2010 r. prowadzą niezależni naukowcy oraz eksperci skupieni wokół parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Z ich...
Anita Gargas
Cztery lata po katastrofie smoleńskiej upadły wszystkie filary jej oficjalnej wersji: rzekome złamanie skrzydła Tu-154 przez brzozę, obecność gen. Andrzeja Błasika w kabinie i spożywanie przez niego alkoholu, autentyczność kopii czarnych skrzynek. W 4. rocznicę największej tragedii w powojennej historii Polski przypominamy mapę katastrofy, przygotowaną przez Anitę Gargas – autorkę najnowszego filmu o Smoleńsku pt. „Anatomia upadku 2”. O ficjalne wersje katastrofy smoleńskiej – zarówno rosyjska, jak i polska – już dawno straciły wszelkie pozory wiarygodności. Alternatywne badania tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku, od 2010 r. prowadzą niezależni naukowcy oraz eksperci skupieni wokół parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Z ich...
Grzegorz Wierzchołowski
Profesor Chris Cieszewski ostatecznie unieważnił raport Millera, udowodniając na II Konferencji Smoleńskiej, że słynna „pancerna” brzoza została złamana przynajmniej pięć dni przed 10 kwietnia 2010 r. Ale amerykański naukowiec i wspierający go zespół uczonych z University of Georgia mają także inne zasługi w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej. 21 października 2013 r. prof. Cieszewski wygłosił na II Konferencji Smoleńskiej referat zatytułowany skromnie „Uzupełniająca analiza brzozy smoleńskiej”. Wnioski płynące z tego wystąpienia, jak i użyte do przeprowadzenia wywodu wyniki badań, wywracają oficjalną wersję katastrofy w Smoleńsku do góry nogami. Prof. Cieszewski, korzystając z najbardziej zaawansowanych metod poprawiania jakości zdjęć...
Cezary Gmyz
Ponad trzy i pół roku po katastrofie smoleńskiej Polska nadal nie dysponuje kluczowymi dowodami w sprawie. Nie miała ich również komisja Millera. Nie posiadają ich ani prokuratura, ani tzw. zespół Laska. O tym, że Rosjanie przetrzymują polską własność, jaką są czarne skrzynki, wiedzą w Polsce chyba wszyscy. O tym, że Rosjanie nie udostępniają innych kluczowych dowodów, nie dostarczają wyjaśnień, nie godzą się na dodatkowe przesłuchania – nieliczni. Spis tych braków zawiera dokument z 19 grudnia 2010 r. Są to polskie uwagi do raportu MAK. Zaraz na samym jego początku na 20 stronach wymieniono, czego od Rosjan nie dostaliśmy. Lista ta w prawie każdej opisywanej sprawie opatrzona jest uwagami – „nie otrzymano”, „nie uzyskano odpowiedzi”, „nie wyjaśniono”, „nie umożliwiono”. Mimo...
Anita Gargas
Język kłamstwa niepostrzeżenie staje się językiem urzędowym w Polsce. Od takiej myśli nie można się opędzić po lekturze raportu na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej napisanego przez płk. Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy rosyjskim MAK. „Królestwo kłamstwa nie jest tam, gdzie się kłamie, tylko tam, gdzie się kłamstwo akceptuje” – napisał swego czasu Karol Čapek. Jeśli przyjąć to kryterium, to z czym mamy do czynienia w Polsce Donalda Tuska, gdzie kłamstwo się nie tylko akceptuje, lecz także pochwala i nagradza, a osoby dążące do prawdy przedstawia jako wyrzutki społeczeństwa? To już nie zwykłe królestwo, to cesarstwo kłamstwa. W jaki sposób w państwie Tuska sankcjonuje się kłamstwo, widać na przykładzie katastrofy, w której zginęła głowa państwa i 95 najwyższych...
Rola profesora Adama Rotfelda i ambasadora Tomasza Turowskiego  w polityce wschodniej rządu D. Tuska i organizacji wizyty Prezydenta RP w Katyniu. Koalicja rządowa PO–PSL zmieniła kierunek polityki zagranicznej, doszło do nowego otwarcia w stosunkach z Moskwą. Ważną rolę w polityce „resetu” z Moskwą odegrała Polsko-Rosyjska Grupa do Spraw Trudnych oraz jej polski współprzewodniczący, profesor Adam Daniel Rotfeld. Moskwa wykorzystywała prace Grupy do propagowania własnej wizji historii, kultury i polityki. Grupa do Spraw Trudnych odegrała również ważną rolę przed uroczystościami w kwietniu 2010 r., podobnie jak ambasador Tomasz Turowski, który zajmował się przygotowaniem oficjalnych wizyt polskich w Katyniu. Według dokumentów...
Antoni Macierewicz
Kilometr usłany szczątkami Relacja ta stanowi zapewne pierwszy znany opis najbardziej tajemniczej części terenu katastrofy, tego, który leży między szosą Kutuzowa a radiolatarnią bliższą. To niesłychanie istotne, gdyż dotychczas tworzono wrażenie, jakby miejsce katastrofy ograniczało się do obszaru między drogą Kutuzowa a murem oddzielającym polanę tragedii od lotniska. To dzięki takiemu zafałszowaniu można było twierdzić, że samolot rozbił się „na niewielkiej przestrzeni”, a więc katastrofa była z pewnością wynikiem uderzenia w ziemię. Materiał dziś publikowany pokazuje, że samolot rozpadał się na przestrzeni ponad kilometra, a pierwsze odłamki upadły na ziemię około 200 metrów przed miejscem,  gdzie o ziemię uderzyło skrzydło. Tu warto przypomnieć, że według ekspertyzy ATM...
Katarzyna Gójska-Hejke
PROTOKÓŁ OGLĘDZIN MIEJSCA ZDARZENIA Smoleńsk, dnia 10 kwietnia 2010 r. Czas rozpoczęcia czynnosci,15.05 Czas zakończenia czynności, 20.12 (...) W wyniku przeprowadzenia oględzin ustalono: Oględziny są przeprowadzane na odcinku terenu (pas leśny) położonym w odległości około 35 metrów od garażu nr 329, Spółdzielni Garażowej „Awtomobilist-2” znajdującej się w rejonie zadnieprowskim Smoleńska oraz 200 metrów (około) od Smoleńskiego Zakładu Agregatów Samochodowych „SAAZ” w kierunku na wschód. W kierunku południowo-wschodnim, w odległości ok. 1400 m od zakładu znajduje się masyw leśny, w jego końcowej, zachodniej części rośnie drzewo (brzoza), którego wierzchołek na wysokości ok. 17 metrów jest odłamany. Prawdopodobnie z tym drzewem nastąpiło początkowe zderzenie samolotu. Dalej...
Dorota Kania
PROTOKÓŁ OGLĘDZIN MIEJSCA ZDARZENIA Smoleńsk, dnia 10 kwietnia 2010 r. Czas rozpoczęcia czynnosci,15.05 Czas zakończenia czynności, 20.12 (...) W wyniku przeprowadzenia oględzin ustalono: Oględziny są przeprowadzane na odcinku terenu (pas leśny) położonym w odległości około 35 metrów od garażu nr 329, Spółdzielni Garażowej „Awtomobilist-2” znajdującej się w rejonie zadnieprowskim Smoleńska oraz 200 metrów (około) od Smoleńskiego Zakładu Agregatów Samochodowych „SAAZ” w kierunku na wschód. W kierunku południowo-wschodnim, w odległości ok. 1400 m od zakładu znajduje się masyw leśny, w jego końcowej, zachodniej części rośnie drzewo (brzoza), którego wierzchołek na wysokości ok. 17 metrów jest odłamany. Prawdopodobnie z tym drzewem nastąpiło początkowe zderzenie samolotu. Dalej...
Leszek Misiak
BRZOZA – polski Tu-154 nie mógł uderzyć w słynną smoleńską brzozę. Wskazują na to dane zawarte w systemach nawigacyjnych TAWS (system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi) i FMS (komputer pokładowy) oraz dane z wysokościomierza barycznego WBE-SWS zapisane w skrzynce parametrów lotu. Według nich samolot przed ostatecznym upadkiem na ziemię nigdy nie zszedł poniżej wysokości 18 m nad ziemią; –  samolot przeleciał nad „pancerną” brzozą na wysokości 20 m nad ziemią. Dowiodła tego trajektoria pionowa lotu, wyznaczona przez prof. Kazimierza Nowaczyka na podstawie analizy wysokości barycznej Tu-154; – nawet gdyby Tu-154 zaczepił o brzozę, nie straciłby w wyniku tego zderzenia fragmentu skrzydła. Udowodniła to symulacja komputerowa dokonana przez prof. Wiesława Biniendę przy użyciu...
Grzegorz Wierzchołowski
BRZOZA – polski Tu-154 nie mógł uderzyć w słynną smoleńską brzozę. Wskazują na to dane zawarte w systemach nawigacyjnych TAWS (system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi) i FMS (komputer pokładowy) oraz dane z wysokościomierza barycznego WBE-SWS zapisane w skrzynce parametrów lotu. Według nich samolot przed ostatecznym upadkiem na ziemię nigdy nie zszedł poniżej wysokości 18 m nad ziemią; –  samolot przeleciał nad „pancerną” brzozą na wysokości 20 m nad ziemią. Dowiodła tego trajektoria pionowa lotu, wyznaczona przez prof. Kazimierza Nowaczyka na podstawie analizy wysokości barycznej Tu-154; – nawet gdyby Tu-154 zaczepił o brzozę, nie straciłby w wyniku tego zderzenia fragmentu skrzydła. Udowodniła to symulacja komputerowa dokonana przez prof. Wiesława Biniendę przy użyciu...
Aleksander Ścios
Zgraja pospolitych sowieciarzy Jeśli 10 kwietnia 2010 r. doszło do tragicznego zdarzenia, które totalnie obezwładniło i skompromitowało cały system bezpieczeństwa, a w wyniku tego zdarzenia państwo polskie dobrowolnie wyrzekło się części swoich zewnętrznych prerogatyw oraz zrezygnowało z istotnych składników suwerenności – stało się tak, ponieważ III RP już na początku swojej drogi została pozbawiona profesjonalnych i propaństwowych służb. Na mocy paktu komunistycznych kacyków z wyselekcjonowaną „opozycją”, zastąpiono je zgrają pospolitych sowieciarzy z przestępczych organizacji zwanych „służbami PRL”, a nadając tym organizacjom nowe szyldy, kazano Polakom wierzyć, że zyskali służby specjalne godne wolnego i niepodległego państwa. Tymczasem służby te stanowiły integralny element...

Pages