Numer 3 (97)/2014

Tomasz Sakiewicz
Wejście Ukrainy do UE jest szansą na reformę Unii. Zacznijmy o tym dyskusję, by UE ewoluowała w kierunku korzystnym dla interesu narodowego Polski. Według analityków, pełne członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej jest możliwe dopiero za 20–25 lat. Tyle potrzeba na podciągnięcie ukraińskiej gospodarki i dostosowanie tego kraju do norm UE, o ile Rosja nie sparaliżuje całego procesu. Nie wiadomo, czy za ćwierć wieku Unia będzie taka sama, jak obecnie. Na razie ciągle trapi ją kryzys gospodarczy, a wcześniej niż integracja z Ukrainą może ją czekać integracja gospodarcza z USA i Kanadą. Warto więc już teraz podjąć debatę na temat przyszłego kształtu UE, bo dzisiejszy jest niemożliwy do utrzymania i opóźnia włączanie wolnych narodów w struktury...
Stefan Czerniecki
Od 12 lutego, gdy zaczęły się protesty, zginęło już 28 osób. 350 zostało rannych. Wszystko to jednak wyłącznie przypadki zgłoszone. Szacuje się, że poszkodowanych w wenezuelskiej rewolucji jest dziś już znacznie więcej. Światowa prasa coraz częściej zaczyna nazywać plac Altamira (główny plac, na którym gromadzą się protestujący) wenezuelskim majdanem… Przypomnijmy pokrótce, jakie były główne powody rewolucji dokonującej się dziś na wenezuelskich ulicach. Demonstranci sprzeciwili się nadmiernym kosztom polityki socjalnej rządu, galopującej inflacji, wszechobecnej korupcji i wspieraniu przez Wenezuelę słabych gospodarek (jak choćby zaprzyjaźnionej politycznie Kuby). W Caracas, przeszło 2-milionowej aglomeracji, od lat coraz częściej zdarzają się przerwy w dostawie bieżącej...
Od 1997 r. Hongkong jest specjalnym regionem administracyjnym Chińskiej Republiki Ludowej. Jego mieszkańcy coraz częściej okazują na ulicach swoje niezadowolenie z rządów komunistów i ograniczania ich podstawowych praw; twierdzą, że w ciągu ostatnich lat pogorszył się także ich standard życia. Ceny nieruchomości rosną w niesamowitym tempie, a masowy napływ Chińczyków powoduje chaos. Pekin coraz bardziej ogranicza wolność wypowiedzi. Według raportu organizacji Dziennikarze bez Granic, Hongkong zajmuje 61. miejsce w rankingu określającym stopień wolności prasy; dla porównania w 2002 r. był na 18. miejscu. Wielu młodych Hongkończyków decyduje się na wyjazd np. na Tajwan. Przybywający tu obywatele Hongkongu ostrzegają jednak wyspę, aby zbliżenie z ...
Antoni Rybczyński
Kreml usiłuje podzielić Ukrainę i anektować Krym, a Zachód nie może powstrzymać Rosji, bo polityka prezydenta USA Baracka Obamy pozbawiona jest kręgosłupa, tak jak polityka Unii Europejskiej. Tak twierdzi w rozmowie z portalem LRT.lt znany rosyjski politolog, pracownik centrum naukowego Hudson Institute (USA), organizator komitetu solidarności z Majdanem w Rosji, Andriej Piontkowski. Wywiad ukazał się w portalu litewskiej państwowej telewizji i radia LRT, 21 lutego 2014 r., tuż przed ucieczką Wiktora Janukowycza z Kijowa i zwycięstwem rewolucji. Kilka dni przed rozpoczęciem operacji aneksji Krymu przez Rosję. Prognozując dalszy rozwój sytuacji na Ukrainie, Piontkowski zauważył, że Władimir Putin nie odpuści i dlatego wielu ludzi zginie. „Ale Kreml nie osiągnie swych...
Olga Doleśniak-Harczuk
Wyjaśniło się w końcu, dlaczego Gerhard Schröder przed laty określił Władimira Putina mianem nieskazitelnego demokraty. Były kanclerz wcale nie chciał, ale musiał. – W 2004 r. moderator Reinhold Beckmann zapytał mnie przed kamerami, czy Putin jest krystalicznie czystym demokratą, w jednej chwili pomyślałem, że jak odpowiem „nie”, to będzie to miało konsekwencje polityczne... – wyznaje w wywiadzie rzece Schröder. I jak tu go nie lubić? Z koniecznością dziejową się nie dyskutuje! – W zasadzie zamiast odpowiadać, powinienem sam zapytać [Beckmanna – O.D.H.]. co rozumie przez pojęcie „krystaliczny demokrata”, przecież takich ludzi po prostu nie ma – tłumaczy się były kanclerz. Kilka stron wcześniej G.S. zwraca uwagę, że Unia Europejska powinna z ...
Hanna Shen
Zjednoczenie Tajwanu z Chinami stało się w Chinach Ludowych czołowym elementem tożsamości narodowej. Nie ma tu miejsca na kompromis. Komuniści zdają sobie też sprawę, że jakiekolwiek ustępstwo oznaczałoby, iż następne byłyby pewnie Tybet, zamieszkany przez Ujgurów Xinjiang, czy Mongolia Wewnętrzna. Na początku lutego w chińskim mieście Nankin doszło po raz pierwszy do spotkania wysokich oficjeli z Tajwanu i ChRL. Stronę chińską reprezentował wiceszef MSZ i zarazem szef Biura Rady Państwowej ds. Tajwanu Zhang Zhijun, a stronę tajwańską kierujący Biurem ds. Kontynentalnych Chin Wang Yu-chi. W trakcie rozmów nie podpisano żadnych formalnych porozumień, a obie strony zapewniały, że spotkanie to kolejny krok ku zbliżeniu Pekinu i Tajpej. Nieoficjalnie...
Stefan Czerniecki
„Znajduję drogę w ciemności i padam na kolana. […] Niesamowite światło wyłania się z kamienia, na którym był złożony Jezus. Normalnie światło to ma odcień niebieski. Ale kolor może się zmieniać i przybierać różne barwy. Ludzkie słowa tego nie opiszą. To światło unosi się niczym mgła z morza. To wygląda prawie tak, jakby kamień był otoczony jakąś chmurą. Ale to jest światło”. Cud Świętego Ognia co roku gromadzi w jerozolimskiej Bazylice tłumy prawosławnych wiernych. Trudno się dziwić. To chyba jedyny regularnie dokonujący się fizyczny cud współczesnego świata. Wreszcie jest. Zapanowała na tłumem. Wprowadziła swój porządek. Grobowa cisza – bo o niej mowa – spowiła wszystkich zebranych. Jest...
Olga Alehno
Bądźmy szczerzy – obecne zachowanie Rosji przypomina to III Rzeszy w latach 1937–1939. Idąc tym tropem, można wyciągnąć wnioski co do możliwej przyszłości reszty Europy – z Artisem Pabriksem, byłym szefem dyplomacji i byłym ministrem obrony Łotwy, rozmawia Olga Alehno. Niedawno na Morzu Czarnym odbyły się manewry NATO. Czy uważa Pan, że mogą one podziałać na Rosję trzeźwiąco? Powinny. Tym bardziej że poza ćwiczeniami na Morzu Czarnym NATO podjęło też inne akcje – przysłało do Polski i Rumunii samoloty wczesnego ostrzegania AWACS, zadbało o wzmocnienie patroli nieba nad Polską i krajami bałtyckimi. To jest ważna demonstracja, mówiąca Rosji, że nie będzie tolerancji dla przekraczania granic NATO. Sądzę, że rząd FR i sam Putin mylnie zinterpretowali...
Marcin Wolski
Słyszałem z ust współczesnych Ukraińców, że ich odrębność od Rosji wynika właśnie z tradycji demokratycznych, w których niemałą rolę odegrały wieki trwania w ramach Rzeczypospolitej. Wiadomo, że trwałe stereotypy są czynnikiem obciążającym w stosunkach między narodami. Nasz wizerunek Ukraińca-rezuna wyniesiony z rodzinnych wspomnień o rzezi wołyńskiej czy lektur w rodzaju „Łun w Bieszczadach” utrudnia porozumienie i zrozumienie tego, co dzieje się na współczesnej Ukrainie, sprawiając, że zbyt często rozmaici poczciwcy przemawiają językiem kremlowskiej propagandy. Tymczasem nasze relacje z pobratymcami ze Wschodu bywały zróżnicowane i niejednoznaczne. Zresztą, do niedawna nie było jednej Ukrainy, a co najmniej trzy – Ruś Czerwona od XIV wieku...
Mateusz Matyszkowicz
„Drogi Panie Walerianie! Pragnąłbym bardzo, aby forma tego listu nie była ostatnią w jakiej się do Niego zwracam” – to początek listu Józefa Mackiewicza do Waleriana Charkiewicza z 1946 r. Cytuję nieprzypadkowo. Dla tych, którzy poszukują inspiracji Mackiewiczowych, Wydawnictwo Arcana przygotowało nie lada niespodziankę. Ukazało się właśnie trzecie wydanie „Ptasznika z Wilna” Włodzimierza Boleckiego, podstawowej w naszej literaturze monografii o Józefie Mackiewiczu. Książka, bez której trudno zrozumieć jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XX wieku. Od lat stanowi ona dla mnie przewodnik po dziełach tego twórcy. Jeśli czytam powieści Mackiewicza, a staram się robić to jak najczęściej, pod ręką mam zawsze „Ptasznika” (tu mała uwaga do wydawcy: Tym razem...
Piotr Lisiewicz
W dniach, gdy trwa rosyjska akcja przeciwko Ukrainie, przypominamy sylwetkę polskiego wodza, który potrafił wygrać z moskiewskimi agresywnymi przywódcami – Józefa Piłsudskiego. Autorem przedrukowanych poniżej oryginalnych „Myśli o Józefie Piłsudskim” jest najważniejszy z jego współpracowników, gdy chodzi o politykę wobec Ukrainy i wybitny znawca Rosji Henryk Józewski. Nie brak w tym znakomitym tekście wątków polemicznych z tymi, którzy zdaniem Autora nie rozumieli znaczenia polskiego „Jestem”, jak Czesław Miłosz czy radykalni endecy. „Z politowaniem patrzyłem i patrzę na ludzi, którzy za życia Piłsudskiego w Polsce niepodległej nie byli razem z Piłsudskim” – pisze Józewski. Henryk Józewski Polak, który umiał pokonać Rosję...
Magdalena Michalska
Po tym, jak Lothar Herbst zaangażował się w działalność opozycyjną, w trakcie internowania i wielokrotnych zatrzymań proponowano mu możliwość wyjazdu w jedną stronę – do Niemiec. Herbst zawsze definitywnie odmawiał. W końcu jakiś esbek, zirytowany najwyraźniej uporem poety, krzyknął: „Panie Herbst, wynoś się pan do Reichu!”. „A wy się wynoście do Moskwy!” – odparował Herbst. Oczywiście dostał za to po mordzie. Powyższą historię przytaczał jeden z przyjaciół Herbsta, Andrzej Stach, w 2000 r. na łamach „Kultury”. SB chciała nakłonić poetę do wyjazdu do Niemiec nie tylko ze względu na obco brzmiące imię i nazwisko. Herbstowi trudno byłoby wyprzeć się niemieckich korzeni. Mówiąc wprost – był Niemcem. Urodził się we Wrocławiu – wówczas Breslau...
Dariusz Jarosiński
14 marca 1949 r. strzał w tył głowy zakończył życie legendarnego kresowego partyzanta Henryka Wieliczki „Lufy”. Został zamordowany na zamku w Lublinie. Miał niespełna 23 lata – a za sobą kilkadziesiąt brawurowych, dokonanych z niebywałą fantazją, akcji bojowych. Był  wychowankiem mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, komendanta 5. Brygady Wileńskiej AK, który doskonale wiedział, że może „Lufie” powierzyć najtrudniejsze zadania. Henryk był najmłodszym z rodzeństwa. Urodził się w 1926 r., a nie w 1922 r., jak mylnie podaje wiele opracowań. Państwo Wieliczkowie mieszkali w Wilnie na Antokolu. Po wybuchu wojny Jadwiga Wieliczkowa, matka Henia, przeniosła się z synem z Wilna do miejscowości Biała Woda nieopodal jeziora Narocz –...
Piotr Lisiewicz
„To jakby młody Żeromski dodany do młodego Sienkiewicza” – pisano o Eugeniuszu Małaczewskim, okrzykniętym w początkach II RP największym polskim talentem literackim. Co takiego było w pisarzu-żołnierzu, który żył tylko 25 lat, że jego utwory zakazane były w Generalnym Gubernatorstwie, a w PRL wyrzucono je nawet z bibliotek? Stefan Żeromski w liście do Małaczewskiego pisał: „Co ja przeżyłem w fantazji, pisząc »Popioły«, to Pan przecierpiał kościami, żebrami, przeleżał w kryminałach i bił się nie tylko na kartach książki, lecz i w rzeczywistym polu. To różnica. To też jaki ze mnie prekursor! Chudziak sobie jestem i prostak. Może tę tylko mam zasługę, że przeczuwałem to pokolenie rycerskie, do którego Pan należy, gdy...
Ryszard Czarnecki
Nie, nic z tych rzeczy! To żadne świństwa, proszę tak nie myśleć, głodnemu chleb na myśli, ale to wcale nie chodzi o to, o czym niektórzy myślą. Doprawdy żadna tam aluzja. Owe „walenie w niewoli” to nie opis czynności tylko tytuł... konferencji, która odbyła się w czwartek 13 marca 2014 r. na trzecim piętrze gmachu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. A chodziło o ssaki zwane waleniami. Pani dr Naomi Rose mówiła o „wpływie niewoli na dobrostan waleni”, pan Daniel Turner (bez tytułu naukowego) miał referat pt.: „Dolfinaria a omówienie obiektów dla delfinów żyjących w niewoli” (pisownia oryginalna), pani Samantha Berg z organizacji Voice of the Orcas (!) miała natomiast wystąpienie „Za kulisami – ocena tresury morskich ssaków...
Małgorzata Matuszak
Jak zmienić podejście pracowników służby zdrowia do swej pracy? Jak sprawić, by pacjent traktowany był jak człowiek, nie zaś przedmiotowo, jak „przypadek”, „petent”, „świadczeniobiorca”? Jak ocalić etos lekarza w świecie, w którym rządzą pieniądze? Kiedy resort zdrowia obejmuje kolejny minister, w społeczeństwie odradza się nadzieja, że może wreszcie będzie lepiej. Niestety... Chociaż Donald Tusk jest premierem od prawie siedmiu lat,  to odpowiadając na zarzuty opozycji dotyczące braku konkretnych działań, mających na celu realizację przedwyborczych obietnic, wciąż używa sformułowań typu „mamy to w planach”, „pracujemy nad tym”, „to proces długofalowy”. Jak długo można tego słuchać? Tym bardziej, że nie tylko nie jest lepiej, ale coraz gorzej. Nie tylko w ...
Genderyści uspokajają nas, że nie będą obalać rodziny. Ograniczą się „jedynie” do jej redefinicji: „Jesteśmy obecnie w przełomowym momencie historii, w którym nasza perspektywa pomaga kształtować szerszą, bardziej płynną definicję rodziny”, zgodnie z postulatem „byśmy używali słowa »rodzina« raczej w formie przymiotnikowej jako »praktyki rodzinne«, tak by zapobiec skostnieniu zarówno samego pojęcia, jak i instytucji rodziny”. W specjalnym dodatku do swojego weekendowego wydania „Gazeta Wyborcza” podjęła próbę zneutralizowania czarnego PR genderyzmu. Eliminacyjną funkcję ma spełniać już sam tytuł: „Nadchodzi rewolucja gender”. Genderyści zostali zmuszeni do przyznania się do tego, że chcą przeprowadzić rewolucję. Nie mogąc już tego ukryć, usiłują przekonać...
Mateusz Matyszkowicz
Pytania, które stawiali bracia Mackiewiczowie, powracają. Niespodziewanie dla nas samych. Adolf Bocheński już w latach 30. przestrzegał przed zbyt sztywnym rozumieniem stosunków między państwami. Choć położenie Polski między Niemcami a Rosją warunkuje pewne stałe pytania geopolityczne, to sposoby odpowiadania na nie mogą zmieniać się w czasie. Wbrew pozorom nasze położenie geopolityczne nie jest statyczne. Zmienia się wręcz bardzo szybko. W ciągu ostatnich 20 lat mieliśmy do czynienia z przynajmniej kilkoma zasadniczymi zwrotami. Teraz dokonuje się kolejny. Brakuje tylko solidnej refleksji nad tym, ku czemu on prowadzi i jak powinna wyglądać podmiotowa polityka polskiego państwa w tym zakresie, jeśli nie chce ono być tylko biernym obserwatorem...
Małgorzata Matuszak
W pierwszym znaczeniu, olimpiada to czas pomiędzy dwoma następującymi po sobie igrzyskami odbywającymi się co cztery lata w Olimpii. Były to igrzyska panhelleńskie, mające w starożytnej Grecji największy prestiż pośród czterech sportowych uroczystości odbywających się w interwałach dwu- bądź czteroletnich. Dla Greków igrzyska były z jednej strony formą kultu religijnego, z drugiej – najmocniejszym przejawem wszechobecnego w kulturze greckiej współzawodnictwa. Uznawano, że w zawodach sportowych najwyraźniej uwidacznia się „arete” – dzielność, „lepszość” człowieka. Sport traktowano nie tylko jako środek do usprawnienia w maksymalnym stopniu ludzkiego ciała, by mogło pokonywać swoje ograniczenia – w myśl późniejszego już, olimpijskiego hasła „...
Bohdan Urbankowski
Bunt 1968 r. nie był kaprysem jednego środowiska, lecz miał charakter pokoleniowy i ogólnonarodowy! Demonstracje w Gdańsku, Wrocławiu i w Krakowie, właśnie dzięki dołączeniu się nie-studentów przewyższyły liczebnością Warszawę! Ruch warszawski odegrał rolę detonatora, ale rozlewając się po kraju, stawał się buntem młodzieży wszystkich środowisk. Marzec 1968 r. pozostaje zakłamany – zakłamywali go bowiem niemal wszyscy. Z jednej strony, propaganda partyjnej frakcji „Chamów”, mających do dyspozycji środki masowego przekazu, lecz także niejawne materiały SB, z drugiej – frakcja partyjnych „Żydów”, która na emigracji dorwała się do „wolnych” mediów i zamieniała polityczną klęskę w propagandowy sukces. Do obiegu weszły dwie fałszywe relacje, dwie...
Do właściwego określenia stosunków z Moskwą potrzebna jest nowa doktryna powstrzymywania Rosji. Nawet kiedy ureguluje się sytuacja na Ukrainie, zagrożenie rosyjskie zostanie. Kiedy wykażemy się determinacją w przygotowaniu do obrony i kiedy podejmiemy walkę z napastnikiem, dopiero wówczas możemy liczyć na pomoc sojuszników. Wtedy wygramy, nawet z Rosją – mówi Jan Parys, minister obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego. Jak Pan ocenia kondycję polskiej armii w obliczu rosyjskiej agresji militarnej na Ukrainę? Wydarzenia na Ukrainie przypomniały sprawę polskiej obronności. To mnie cieszy. Natomiast stan naszej armii to nie tylko wyposażenie, które można kupić, rezerwując odpowiednie środki finansowe, ale przede wszystkim doktryna obronna oraz...
Dawid Wildstein
Czymże właściwie jest Rosja? To pytanie zadawała sobie Europa, odkąd na jej wschodnich rubieżach pojawił się ten paradoksalny twór. Kilka dni temu na Kremlu, w Sali Gieorgijewskiej, bogato zdobionej, wśród złotych żyrandoli, Władimir Putin podeptał suwerenność innego państwa. W przemówieniu, pełnym kłamstw, nowomowy, obietnic o wiecznym pokoju i miłosiernej Rosji, de facto jasno określił postawę swojego państwa: „mamy prawo zabrać to, co chcemy. I nic nas nie wiąże”. Często słyszymy: Putin to nie Rosja. To tylko jej prezydent o dyktatorskich zapędach. Ale nie możemy patrzeć na Rosję przez pryzmat tego człowieka. Tyle że kim właściwie jest Putin? Jest w pierwszym rzędzie kagiebistą. Ukształtowanym przez komunistyczny wywiad. Zaś jaka była...
Grzegorz Wierzchołowski
Cztery lata po katastrofie smoleńskiej upadły wszystkie filary jej oficjalnej wersji: rzekome złamanie skrzydła Tu-154 przez brzozę, obecność gen. Andrzeja Błasika w kabinie i spożywanie przez niego alkoholu, autentyczność kopii czarnych skrzynek. W 4. rocznicę największej tragedii w powojennej historii Polski przypominamy mapę katastrofy, przygotowaną przez Anitę Gargas – autorkę najnowszego filmu o Smoleńsku pt. „Anatomia upadku 2”. O ficjalne wersje katastrofy smoleńskiej – zarówno rosyjska, jak i polska – już dawno straciły wszelkie pozory wiarygodności. Alternatywne badania tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku, od 2010 r. prowadzą niezależni naukowcy oraz eksperci skupieni wokół parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Z ich...
Anita Gargas
Cztery lata po katastrofie smoleńskiej upadły wszystkie filary jej oficjalnej wersji: rzekome złamanie skrzydła Tu-154 przez brzozę, obecność gen. Andrzeja Błasika w kabinie i spożywanie przez niego alkoholu, autentyczność kopii czarnych skrzynek. W 4. rocznicę największej tragedii w powojennej historii Polski przypominamy mapę katastrofy, przygotowaną przez Anitę Gargas – autorkę najnowszego filmu o Smoleńsku pt. „Anatomia upadku 2”. O ficjalne wersje katastrofy smoleńskiej – zarówno rosyjska, jak i polska – już dawno straciły wszelkie pozory wiarygodności. Alternatywne badania tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku, od 2010 r. prowadzą niezależni naukowcy oraz eksperci skupieni wokół parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza. Z ich...
Częste ostatnio porównania Władimira Putina do słynnych dyktatorów są nietrafione. Putin nie ma bowiem takiej władzy jak oni. Jest zależny od tzw. klanu siłowików, którzy powierzyli mu swego czasu funkcję prezydenta. A obecna imperialna mobilizacja Rosji po utracie Ukrainy nie jest wyrazem siły, lecz słabości Putina. I to zarówno w relacji do jednoczącego się Zachodu, wobec innych krajów posowieckich, jak i wewnątrz rosyjskiej elity. Ogłoszone w czwartek, 20 marca br., sankcje amerykańskie mają uderzyć Putina po kieszeni, utrudniając mu okradanie Rosji z dochodów z ropy i gazu, oraz podzielić jego bezpośrednie zaplecze. Sankcjami USA objęci zostali najbliżsi Putinowi ludzie, którzy ułatwili mu stanie się najbogatszym człowiekiem w Rosji....
Aleksander Ścios
Metoda „śmierci naturalnej”, zadanej poprzez „naturalne samobójstwo”, jest zwyczajowym w Rosji sposobem uciszania niewygodnych osób. Ze względu na sowieckie fascynacje Putina nie można wykluczyć, że za kilka lat podobny los spotka dzisiejszych wykonawców woli pułkownika KGB. Szczególnie tych, którym powierzył administrowanie okupowaną Czeczenią, wykonawstwo „zamachów terrorystycznych” bądź zorganizowanie zbrojnej napaści na Ukrainę. Pułkownik Putin nigdy nie ukrywał swojej fascynacji Stalinem: „Od czasu upadku Związku Radzieckiego starałem się odbudować Rosję do światowego mocarstwa, podobnie jak Stalin przebudowywał ten kraj po carach” – przyznał niedawno. Kilkunastoletni okres rządów kremlowskiego satrapy z pewnością zostanie zapamiętany jako czas powrotu do sowieckich...
Ryszard Czarnecki
Gdy piszę te słowa, dosłownie za chwilę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się, w ramach tradycyjnej debaty o łamaniu praw człowieka w świecie – zawsze w czwartek po południu jako ostatni punkt porządku obrad – dyskusja nt. „Rosja: skazanie demonstrantów biorących udział w wydarzeniach na placu Błotnym”. To nie tak częsty przypadek, gdy europarlament zajmuje się obroną praw obywatelskich akurat w Rosji. Dotąd „modniejsze” było interesowanie się prawami człowieka w bardziej egzotycznych krajach świata. Tak to już, niestety, było, że im silniejsze państwo (Rosja, Chiny), tym jakoś europosłów chętnych do ich krytykowania przez pryzmat łamania praw człowieka było mniej niż w przypadku choćby potępiania ustaw skierowanych...
Antoni Rybczyński
Moskwa, 8 lutego 2008 r. Premier Donald Tusk kończy wizytę w stolicy Rosji. „Nasz człowiek w Warszawie” – pisze o nim Gazeta.ru, jeden z największych portali w Rosji. „Równie dobrze można by powiedzieć odwrotnie – na to wskazywała atmosfera rozmów – o prezydencie Putinie: nasz człowiek w Moskwie. Tyle samo by znaczyło” – komentuje uśmiechnięty Tusk. Ta „chemia” w osobistych relacjach z Putinem miała trwać następnych kilka lat – apogeum był słynny uścisk w Smoleńsku. Teraz Tusk mówi zupełnie inaczej o Putinie. Czyżby ten wytrawny mąż stanu przez kilka lat dał się oszukiwać? Podobnie jak wielu innych zachodnich polityków? Myśleli, że ubili z Putinem świetny interes, że to oni zyskują, tymczasem to on nimi manipulował, oszukiwał...
Olga Doleśniak-Harczuk
Władimir Putin. Cyniczny, opanowany, chodząca maszynka do zastraszania. Im więcej o nim napisano, tym mniej wiadomo. Aseksualny osobnik czy macho? Kim byli jego rodzice? Jakie relacje łączą go z kobietami jego życia? Żadna z dostępnych na rynku biografii nie wyjaśnia, kim jest Rosjanin, którego dziadek miał gotować zupy Stalinowi. Jeżeli komuś się wydaje, że z książek – choćby i zakazanych w Rosji, a wychodzących na Zachodzie – dowie się prawdy o najczęściej dziś cytowanym kagiebiście świata, może się oszukać. On już zbudował swoją mitologię i zadbał, by trafiła pod strzechy w tej czy innej okładce. Kto chce, niech wierzy. Kiedy służby bardzo chcą kogoś przekonać o czyjejś tożsamości, szyją mu zwyczajne życie. Wyobraźmy sobie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jeśli założymy, iż cała operacja, której etap ukraiński widzimy dziś w pełnej odsłonie, była przygotowywana od lat, to należy sobie także uświadomić, jakie znaczenie dla niej miało zbudowanie w Polsce systemu postkomunistycznego. Z tej perspektywy trudno bowiem przecenić znaczenie Okrągłego Stołu. Kim jest Putin? Do czego rzeczywiście jest zdolny? Czy w ciągu ostatnich miesięcy stał się zupełnie innym politykiem, który jest w stanie dopuścić się barbarzyńskiej agresji? Odpowiedź na wszystkie te pytania jest banalnie prosta, a jednocześnie wyjątkowo niewygodna dla większości polityków i mediów, którzy pospołu przez ostatnie lata udawali, że raz prezydent, a raz premier Federacji Rosyjskiej to człowiek wiarygodny. Tymczasem Władimir Putin to...