Człowiek to jest dziwny gad

Marian Hemar pisał o nim: „Przed wojną w Warszawie było tak, że Tuwim i ja pisywaliśmy podobno najlepsze piosenki. Ale szlagiery, które prosto ze sceny szły na ulice Warszawy, Łodzi, Radomia, które ryczały radiowe i gramofonowe głośniki – te umiał pisać tylko Andrzej Włast”. Do dziś pamiętane są jego utwory „Tango milonga”, „Jesienne róże”, „Ta mała piła dziś” czy „Gdy w ogrodzie botanicznym”. Autor tych piosenek zginął w warszawskim getcie, mimo próby uratowania go przez polskich, „aryjskich” przyjaciół. „Akcja nasza mogłaby zakończyć się sukcesem, gdyby nie pech: Własta zastrzelono, kiedy wychodził już z bramy getta” – wspominała aktorka Loda Halama.

Lista...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: