Numer 3 (145)/2018

Pięćdziesiąta rocznica wydarzeń marcowych powinna wybrzmieć właściwie, czyli zgodnie z prawdą. Dzisiejsza Rzeczpospolita nie może ponosić odpowiedzialności za działania tych, którzy na dziesiątki lat odebrali jej wolność. Trwające od kilku tygodni napięcie na linii Warszawa–Jerozolima sprawiło, że do dyskusji na temat naszej historii najnowszej włączyły się czołowe postaci szeroko pojętego obozu postkomunistycznego – szychy PZPR, usłużni dziennikarze, tajni współpracownicy bezpieki i ta część dawnej opozycji demokratycznej, która dostrzegła w nich ludzi honoru. Przekaz jest łatwy do przewidzenia – Polacy to oszalała antysemicka tłuszcza, a najgorszą jej część stanowią środowiska niepodległościowe. W najnowszym numerze „Nowego Państwa” postanowiliśmy jeszcze raz...
Piotr Lisiewicz
„Prawo i Życie”, którego redaktorem był Kazimierz Kąkol, było najbardziej zajadłym pismem w czasie „antysyjonistycznej” nagonki z 1968 r. Nie chce się dziś pamiętać, że stanowiło ono jednocześnie wizytówkę prawników w PRL, organ Zrzeszenia Prawników Polskich, a w kolejnych latach pisma nie spotkał bynajmniej ostracyzm – u Kąkola publikowały takie autorytety III RP, jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Mirosław Wyrzykowski. Tropiciele polskiego antysemityzmu dla tysięcy uczestników nagonki z 1968 r. stosują wyraźnie taryfę ulgową. Syn pyta ojca: „Tato, jak się pisze »syjonizm«?”. Pada odpowiedź: „Nie wiem, ale przed wojną pisało się przez »Ż«”. Taki dowcip krążył w PRL w 1968 r., gdy trwała kampania przeciwko Żydom nazywana „antysyjonistyczną...
Dorota Kania
Marzec ‘68 był bardzo na rękę Wojciechowi Jaruzelskiemu: mógł nareszcie zrealizować swój plan „odżydzanania” wojska. Czystki antysemickie wyniosły go na stanowisko ministra obrony narodowej. I co ciekawe – koledzy z dawnej komisji „odżydzania wojska” nadal podsyłali mu listy osób narodowości żydowskiej do zwolnienia, które „uchowały” się w wojsku. I te osoby traciły stanowiska – z dr. płk. Lechem Kowalskim, historykiem wojskowości, rozmawia Dorota Kania. Kiedy w Ludowym Wojsku Polskim uwidocznił się antysemitym? Prawdziwa eksplozja atysemityzmu nastąpiła w 1967 roku, po wojnie sześciodniowej pomiędzy Izraelem a państwami arabskimi. Ale negatywny stosunek najwyższej kadry do oficerów narodowości żydowskiej pojawił się już pod koniec lat 50. A w...
Ryszard Czarnecki
Marzec ‘68 pamiętam jak przez mgłę. Z wydarzeniami marcowymi kojarzy mi się głównie moja pobita babcia – o czym za chwilę. Jasne, że trochę lepiej zapamiętałem „Wypadki na Wybrzeżu” – z perspektywy siedmiolatka. A już na pewno pamiętam wszystko, co widziałem jako trzynastolatek podczas wydarzeń A.D. 1976. Radom pamiętam siny, jak zbite pałką ludzkie plecy” śpiewał Jan Krzysztof Kelus. Co ja zapamiętałem z 1976 r.? Zupełnie nieobecny w świadomości historycznej Polaków strajk w fabryce butów w Nowym Targu. Chodziłem wtedy do szkoły w Rabce. Nowy Targ był rzut beretem, miałem 13 lat i o tym się mówiło. Zaowocowało to moim pompatycznym protestem na harcerskim zebraniu, wraz z moim zastępowym Romkiem Uszko. Lokalne władze...
Było trzynaście minut po godzinie 12 w południe,  gdy od strony Krakowskiego Przedmieścia na dziedziniec Uniwersytetu Warszawskiego wjechało przez bramę osiem wycieczkowych autokarów. Wysypał się z nich turystyczny „aktyw robotniczy” z pałkami. Fragment listu Beaty Dąbrowskiej do Władysława Gomułki z 23 lutego 1968 r. „Jestem studentką III roku wydziału filozofii. Dnia 16 lutego br. o godz. 20-ej wieczorem zostałam zatrzymana przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa MSW na ulicy i przewieziona do Pałacu Mostowskich. Zasłyszane wówczas zdania do tego stopnia mną wstrząsnęły, że pragnęłabym pokrótce streścić je, a niektóre dokładnie zacytować. I tak usłyszałam: 1. Jak się pracuje pani między Żydami? 2. Ilu było Żydów wśród...

Pages