Nędza umysłowa

Nie mam pojęcia, czy to jest efekt stworzenia państw dobrobytu, czy niejako produkt uboczny przyśpieszonego rozwoju, w każdym razie w oczy rzuca się powszechna nędza umysłowa dzisiejszego świata.

Gdzie podziały się arcydzieła literatury, malarstwa, muzyki, które mógł podziwiać cały świat? Są albo elitarne, przereklamowane bzdety, albo coraz mniej wybredna masówka przeważnie produktów wtórnych dla hołoty. To nie epoka Leonardów, Szekspirów, Chopinów czy Gaudich. Geniuszów brak, mamy za to mnóstwo celebrytów.
Coraz rzadziej też trafiają się (zwłaszcza na szczycie drabiny społecznej) ludzie zdolni ogarniać szerzej, głębiej, bardziej kompleksowo. Role...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: