Diagnoza stanu polskich służb specjalnych przed i po 10.04.2010 r.

„Przesłuchiwany funkcjonariusz BOR zeznał, że sprawdzał samolot z psem, ale przerwał czynności i nie sprawdził wszystkich powierzchni z powodu hałasu” – pisze dziś w „Nowym Państwie” płk Andrzej Kowalski o tym, jak polskie służby kontrolowały tupolewa po jego powrocie po remoncie w Rosji.

Publikowany tekst nie jest kolejnym artykułem o Smoleńsku. Czym w takim razie? Według ekspertów służby specjalne nawet 90. proc. przydatnych informacji uzyskują z tzw. źródeł otwartych czy białego wywiadu. Potrzebny jest do tego fachowy analityk, który z szumu medialnego, tysięcy wypowiedzi i drobnych faktów wyłuska te nieliczne, które są dla służb bezcenne.
Analiza płk....
[pozostało do przeczytania 98% tekstu]
Dostęp do artykułów: