Droga do katedry

Umieszczenie człowieka i jego „praw” w centrum myślenia sprawia, że porządek Boski stał się dla wielu ludzi czymś pozbawionym treści i znaczenia. Współczesny człowiek celebruje swoje istnienie, jakby to on był Bogiem, a dążenie do łatwego, wygodnego życia traktowane jest jako jego oczywisty obowiązek. Tymczasem niebo nie jest za darmo.

Jedna ze znanych z bezkompromisowości pielęgniarek oddanych Kościołowi powiedziała niedawno, że jest przekonana, iż „w niebie nie będziemy tylko śpiewać »Alleluja«, z pewnością dostaniemy jakieś zadania do wykonania”. Wyraziła w ten sposób popularny dziś pogląd, że wieczne szczęście musi być rodzajem aktywizmu; kontemplacja Boga...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: