Afery „made in EU” (i nie tylko)

Naiwnością jest myślenie, że tylko w Polsce afera goniła aferę, a inne kraje UE i sama Unia były i są oazą niewinności... 

Stare polskie powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie” zupełnie nie pasuje do afer. Akurat te, które miały miejsce w III RP, znamy nieźle, a nawet poznajemy je coraz lepiej – tymczasem nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że Unia Europejska i szeroko rozumiany Zachód nie są bynajmniej „zoną” wolną od skandali korupcyjnych czy finansowych. Można nawet – trawestując Arkadego Fiedlera – powiedzieć o „Unii pachnącej aferami”.

Przejdźmy do konkretów. Dwukrotna komisarz, przez 10 lat przedstawicielka Królestwa Niderlandów w Komisji...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: