Lekcje Madame Sophie

Kiedy w sierpniu 1944 r. Zofia Schuch wyszła z kanału na Nowym Świecie z plecakiem pełnym sprzętu medycznego, natknęła się na elegancką panią, ufryzowaną i pachnącą perfumami, która zapytała zgorszona, dlaczego jest tak umorusana. „Wyszłam z kanału”. „Ach, z kanału! Jakie to romantyczne! Czytam właśnie powieść francuskiego pisarza o podziemnym świecie pod Paryżem”. Zofia bezbłędną francuszczyzną podała nazwisko autora i tytuł tej powieści, zacytowała kilka myśli Wictora Hugo, po czym zostawiła osłupiałą damę i pognała z ciężkim plecakiem dalej.

Czy łatwo sobie wyobrazić policjanta, który łączy fantazję, zamiłowanie do przygód, fascynację przyrodą, wykształcenie...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: