Mamy swoją Arkę Ocalenia!

Gdy piszę ten tekst, jej pogodne oczy patrzą na mnie z obrazka. Dostałem go od jej córki. Wręczając mi to zdjęcie, szepnęła tylko: „Teraz już wiem, że to nie był przypadek, że do nas przyjechałeś. Rozpowszechnisz historię objawień Naszej Pani z Betanii u siebie w kraju. Żeby w Polsce też wiedzieli, w jak cudowny sposób Matka Boża posłużyła się moją mamą. Jestem pewna, że sobie poradzisz”. Słowo się rzekło. Do dzieła zatem.

Akurat tego María raczej się nie spodziewała. Wezwanie do szkoły z powodu córek? Przecież nigdy wcześniej nie mieli z nimi problemów. Podobnie z synem. Nigdy nikt się nie skarżył. Wręcz przeciwnie. Słyszeli pochwały. Dzieci przynosiły ze...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: