Stonesi wracają z „Blue and Lonsome”

Początkowe działania marketingowe, podejmowane u progu wielkiej kariery The Rolling Stones, kazały managementowi budować wizerunek zespołu jako „anty-Beatlesów”.

Każdy przyzna, że The Rolling Stones zawsze wyglądali na bardziej niegrzecznych i emanujących jasno wyrażaną seksualnością. Mieli zresztą już w pierwotnych założeniach stanowić jedynie słuszny wybór dla wszystkich buntowników i niespokojnych dusz nawiedzających po zmroku kluby przemysłowej Anglii. The Rolling Stones byli mroczną, wyuzdaną i bezkompromisową odpowiedzią na delikatnych i radośnie uśmiechniętych prekursorów British Invasion. A jednak pozory mylą. Lemmy Kilmister zauważył kiedyś, że The...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: