„Niewidzialna historia” Cypriana Kamila

Norwid w opowieści Stanisława Falkowskiego pt. „Gladiator Prawdy” to ktoś, kto ma oczy. Choć oczy te słabną z roku na rok. Pomimo postępującej głuchoty ma też uszy. Norwid nas, współczesnych, widzi i słyszy lepiej niż ktokolwiek inny. Jak lekarz trzyma rękę na „drżącym pulsie świata”.

Podczas krótkiego pobytu w Paryżu przed laty ktoś z moich przyjaciół zabrał mnie do miejsca, o którym wspominał wcześniej przyciszonym głosem. Miejsce miało być specjalne. Zobaczenie go uważano za obowiązek Polaka przybywającego do miasta nad Sekwaną. Wyruszyliśmy ku przedmieściom. Nic tu z czaru Wyspy św. Ludwika, nic z majestatycznego uroku Biblioteki Polskiej, nic z eleganckiego...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: