Numer 6 (88)/2013

Mateusz Matyszkowicz
„Błoto. Nie pojedziemy do Aten. Zapomnij o Grecji”. Tym razem w „Recenzji nie na czasie” lektura nowa, ale bardzo niedzisiejsza. Albo przynajmniej niespełniająca kryterium tego, co większość osób uważa za dzisiejszość. Chodzi o tomik poezji, w którym picie wódki i palenie papierosów pojawia się wyjątkowo rzadko, a jego autor umiejętnie posługuje się językiem, którym można opisać sprawy znacznie ważniejsze. Co oczywiście nie oznacza, że nie wolno palić papierosów ani pić wódki. Ani nawet tego, że nie można o tym pisać. Można. Ale granica pojawia się wtedy, gdy człowiek przestaje być zdolny do czegokolwiek innego.   Więc Dakowicz. Przemysław Dakowicz. Zachwyciłem się niedawno jego „Teorią wiersza polskiego” – tytułem jakby wziętym z Miłosza (przez przywołanie tradycji traktatów...
Małgorzata Matuszak
Symbol, jak każdy znak, wskazuje coś poza sobą i zastępuje to sobą. Od znaku w szerokim tego słowa znaczeniu odróżnia go jednak to, że jest nieprzejrzysty, i nieprzejrzystość ta stanowi o jego głębi. Symbol jest więc znakiem szczególnego rodzaju; znakiem, który – jak określa Paul Ricoeur – „daje do myślenia”. Cóż jednak daje do myślenia symbol? W jaki sposób? W szczególności – symbol narodowy?   Każdy symbol ma swoje zakorzenienie ontyczne, czyli bytowe, rzeczowe. Ma swoją treść formalną i treść materialną. Uczestniczy jednocześnie w dwóch rzeczywistościach. Pierwszą z nich jest świadomość  społeczna, określająca ludzkie doświadczanie świata, kształtowane przez tradycję, kulturę i język, czyli – wspólnotę przeżyć, wspólnotę...
Tomasz Sakiewicz
Telewizje wyłącznie internetowe są na razie słabsze programowo od tradycyjnych, ale dlatego, że ciągle odbiera je mniej osób niż cyfrowe naziemne czy satelitarno-kablowe. Ta proporcja jednak szybko się zmienia…   Podstawowe prawa fizyki znajdują świetne zastosowanie w opisie zjawisk ekonomicznych, społecznych, a szczególnie trendów cywilizacyjnych. Wystarczy narzucić nowy podatek, by dociśnięta fiskalnie gałąź gospodarki osłabła. Za to rozwiną się inne, szczególnie pokrewne, o ile mają mniejsze obciążenia podatkowe. To samo jest z przepisami regulującymi zezwolenia na aktywność gospodarczą. Jeżeli zwiększa się ilość ograniczeń, to dziedzina poddana restrykcjom zaczyna funkcjonować gorzej od tej, która takich restrykcji nie ma.   Te zasady działania widać...

Pages