Numer 6-8 (112-114)/2015

Olga Doleśniak-Harczuk
Nie znosi być na świeczniku, oddałaby wszystkie uroczyste rauty i gale za jeden wieczór przed telewizorem i swoje ulubione opery mydlane. Ma słabość do drogiej biżuterii, malarstwa Fridy Kahlo i Salvadora Dali. Unika rozmów o polityce i nade wszystko ceni sobie życie rodzinne. Columba Garnica de Gallo, od 41 lat szczęśliwa małżonka Jeba Busha, matka trójki dzieci i babcia czworga wnucząt. Jeżeli Jeb Bush wygra wyścig do Białego Domu, Columba będzie drugą w historii Stanów Zjednoczonych pierwszą damą, która nie urodziła się w USA. Kiedy w latach 90. dziennikarz „The Miami Herald” zadał Columbie Bush pytanie, jak podobała się jej kampania prezydencka teścia, stwierdziła: „Chcę już wrócić do mojej kuchni, do wspólnego odrabiania prac domowych z...
Mark Knopfler jest artystą systematycznym. To już ósmy album w jego karierze podpisany własnym nazwiskiem. „Tracker” to zestaw spodziewanych dźwięków. Układanka: retro-country, celtyckiego folku, pastelowego jazzu i wyhamowanego rocka. Do tego dodajmy jego głos, mistrzowską gitarę oraz sentyment do J.J. Cale’a, Boba Dylana i The Beatles. Kulturalni recenzenci nazywają to „eleganckim minimalizmem”. Ja określam to nudą. Knopfler jako artysta solowy nie obniżył swojego artystycznego statusu. Nagrał kilka płyt prawie wybitnych, choć i kilka nieco powierzchownych. Poprzedni zestaw mistrza – „Privateering” – urzekał wielobarwnością, a Mark nie bał się nawiązywać do rockowej przeszłości z Dire Straits. Pojawiło się tam także sporo odniesień do klasycznego bluesa...
Za tajemniczą nazwą Wieko może kryć się największa sensacja muzyczna drugiej połowy roku. Tego nie było od bardzo dawna. Polska muzyka rockowa dorobiła się wreszcie klasycznej supergrupy, która połączyła w jeden organizm kilka wybitnych osobowości muzycznych. Formację tworzą: Tomasz Zeliszewski z Budki Suflera, Robert Chojnacki z DeMono, Ryszard Sygitowicz z Perfectu, Mietek Jurecki z Budki Suflera, Jacek Królik z Brathanków i Grzegorz Kupczyk z Ceti, wcześniej Turbo. Muzycy są po kilku sesjach w Lublinie. W tym czasie powstało 19 nowych piosenek, do których teksty przygotowują m.in.: Andrzej Mogielnicki, Bogdan Olewicz i Andrzej Sikorowski. O tym, jaka to będzie muzyka i kiedy ją usłyszymy, lecz także o szacunku do...
Piotr Lisiewicz
Młodopolski poeta Zdzisław Dębicki pozostaje dziś postacią niemal całkiem zapomnianą. Jeśli gdzieś bywa cytowany, to jako krytyk piszący o bardziej znanych nazwiskach swojej epoki. Dziś, gdy „Warszafka płonie” („Warszafkę” wyjaśniam w moim tekście na s. 4) i zmiany w Polsce burzą świat celebrytów, warto przypomnieć jeden z jego „amerykańskich” tekstów zatytułowany „Kraj mężczyzn”. Dębicki pisał te słowa w październiku 1920 r., gdy negocjowane było zawieszenie broni kończące wojnę polsko-bolszewicką, ale tekst nie był o wojnie czy nawet – bezpośrednio – o polityce. Poeta przeciwstawiał Stany Zjednoczone, „jedyny na świecie kraj mężczyzn”, europejskiej dekadencji. Ktoś mógłby powiedzieć, że z taką pochwałą żywotności i praktyczności...
Dariusz Jarosiński
Przed wojną jako kilkunastoletni chłopak czytał pamiętniki Józefa Białoskórskiego, powstańca śląskiego, który trafił na dziesięć lat do Legii Cudzoziemskiej. Był pod wrażeniem jego niezwykłych, mrożących krew w żyłach przygód, nadludzkiego wręcz wysiłku żołnierskiego w pustynnych piaskach Afryki. Nie przypuszczał nawet, że spotka go podobny los. Zygmunt Jatczak, rocznik 1924, wychował się na warszawskiej Woli, przy ulicy Żytniej, niedaleko skrzyżowania z ulicą Młynarską. Ojciec był policjantem, zmarł wcześnie, dwa lata przed wybuchem wojny. Zygmunt nie wyróżniał się spośród rówieśników niczym szczególnym, może jedynie tym, że posiadał wrodzony instynkt kolekcjonera, zbieracza – gromadził znaczki pocztowe, odznaczenia, pocztówki, jakieś etykiety. Jego pokój wyglądał...

Pages