Numer 6 (124)/2016

W efekcie szeregu uchybień proceduralnych ze strony instytucji państwa polskiego pomyślny przebieg wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r. został uzależniony od działań Federacji Rosyjskiej… Działania Władimira Putina (najpierw jako prezydenta, a później premiera Rosji) wobec polskich elit politycznych w latach 2005–2010 przypominały znane z historii próby budowy swoistego „stronnictwa rosyjskiego” i „rozgrywania” polskiej sceny politycznej chociażby poprzez „wyróżnianie” niektórych liderów możliwością spotkania z rosyjskim przywódcą oraz prowokowania poszczególnych obozów politycznych do wchodzenia w konflikty z obozami przeciwnymi. O ile nie było mowy o takim spotkaniu z udziałem Prezydenta RP, o tyle stosunkowo często z Putinem spotykał się premier Donald...
Ryszard Czarnecki
Żeby w pełni zrozumieć znaczenie działalności publicznej śp. prezydenta Kaczyńskiego, należy... wyjechać z kraju. Dopiero rozmawiając z różnymi politykami, i nie tylko z nimi, od krajów bałtyckich po Turcję, od państw Grupy Wyszehradzkiej po Kaukaz Południowy, od Ameryki po Europę Zachodnią – słyszy się prawie to samo: jak ważna to była prezydentura w wymiarze międzynarodowym.  Dlaczego ważna? Bo była nową jakością. Wcześniej Wałęsa miotał się między wyprowadzaniem pozostałości wojsk radzieckich z Polski a kuriozalną koncepcją NATO-bis, a Kwaśniewski realizował wizję kraju, który tak jak kiedyś prawie w każdej sprawie zgadzał się ze Wschodem, tak teraz z Zachodem (gdy Zachód jest podzielony, jak w przypadku ataku na Irak, zgadza się z jego najsilniejszą częścią – czyli USA). Skoro...
Przemysław Harczuk
To od wyjaśnienia Smoleńska zależy, który nurt – patriotyczno- -niepodległościowy czy ogrągłostołowy, realizujący porozumienie części elit „Solidarności” z postkomunistami kosztem społeczeństwa – stanie się w Polsce dominujący – z Janem Olszewskim, byłym premierem RP i współpracownikiem śp. Lecha Kaczyńskiego, rozmawia Przemysław Harczuk. W jakich okolicznościach poznał Pan śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?  Okoliczności tego były, można powiedzieć, humorystyczne. W sierpniu 1980 roku jechałem z Warszawy do Gdańska. Tuż przed wyjazdem widziałem się z Jarosławem Kaczyńskim, którego znałem już dosyć dobrze. Gdy dotarliśmy do Gdańska, zobaczyłem, że w moim kierunku idzie… Jarosław Kaczyński. W pierwszej chwili zachodziłem w głowę, jak to możliwe, że człowiek, który pożegnał mnie w...
Piotr Lisiewicz
Angielski pisarz Gilbert Keith Chesterton napisał: „Odkryłem właściwie niezawodną prawdę, że wrogowie Polski byli zarazem wrogami wielkoduszności i człowieczeństwa. Kiedy jakiś człowiek lubował się w niewolnictwie, kochał lichwiarstwo, miłował terroryzm i całe rozdeptane błoto materialistycznej polityki, to zawsze okazywało się, że do tych afektów dodawał on także pasję nienawiści do Polski”. Te słowa wyjaśniają skalę nienawiści, jaką każda próba powrotu do polskości po 1989 r. budzi wśród „lubujących się w niewolnictwie”. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński podjął taką próbę na arenie międzynarodowej. Lichwiarze i materialiści nie tylko obrzucili go błotem, lecz także nie zawahali się posunąć aż do terroru. Gdy po sześciu latach od Smoleńska zastanawiamy się, jaka cecha...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wyjaśnienie okoliczności tragicznej śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego to obowiązek wszystkich, którzy marzą o Polsce oczyszczonej z postkomunistycznego obciążenia. Przed nami stoi zadanie kontynuowania Jego misji, nie da się tego uczynić bez odkrycia i upublicznienia wszelkich aspektów dramatu, w którym wraz z delegacją stracił życie. Najnowszy numer naszego miesięcznika dedykujemy śp. Prezydentowi profesorowi Lechowi Kaczyńskiemu. Pierwszej po 1989 roku głowie państwa polskiego, która szczerze zabiegała o wzmacnianie niepodległości i pozycji naszego kraju. Prezydentowi, który chciał wyplenić z naszej rzeczywistości postkomunizm. Na hasło zwycięskiej kampanii wyborczej profesora Lecha Kaczyńskiego złożyły się dwa słowa – „odwaga” oraz „wiarygodność”. Z perspektywy czasu widać, jak...

Pages