Numer 3 (85)/2013

Antoni Rybczyński
„Wziatki” nie dla każdego Nieruchomości na Zachodzie, dzieci w prywatnych szkołach, niezadeklarowane środki na kontach za granicą. W rosyjskich mediach sypnęło ostatnio doniesieniami kompromitującymi polityków i urzędników rządzącego obozu. Okazuje się, że szefowa komitetu Dumy ds. walki z korupcją za 3 mln dol. kupiła apartament na nazwisko 17-letniej córki. Pełnomocnik ds. praw dziecka, pomysłodawca zakazu adopcji rosyjskich sierot przez Amerykanów, wysłał żonę, żeby urodziła mu syna w zakupionej willi na Lazurowym Wybrzeżu. Wiceszef Dumy, zwolennik „wychowania patriotycznego” i ustawy uznającej organizacje pozarządowe dofinansowywane z zagranicy za „zagranicznych agentów”, swoje dzieci edukuje w elitarnych szkołach w Szwajcarii i ...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od chwili dojścia do władzy Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie wiele się zmieniło. Różnice są dość znaczne i dotyczą również samej kwestii postrzegania islamu. Wcześniej egipscy muzułmanie często poddawali się zachodnim trendom, a nawet starali się Zachód w pewnym sensie naśladować. Tak jak przedstawiciele innych religii, muzułmanie próbowali pogodzić wartości związane ze swoją religią z nowoczesnym stylem życia. Dziś odcinają się od Zachodu i czynią zwrot w kierunku islamu literalnego, przyjmowanego w sposób dosłowny. Tak jak chociażby salafici, którzy jeszcze kilkadziesiąt lat temu w ogóle nie byli w Egipcie postrzegani jako ruch. Dziś z racji tego, że dzierżą władzę i mają rozległe wpływy – co po części zawdzięczają wsparciu...
W przeszłości na Tajwanie nie podnoszono głośno tematu tożsamości; poddani propagandzie rządowej mieszkańcy Tajwanu w większości uważali się za Chińczyków. (Gdy w 1949 r. chińscy nacjonaliści, Kuomintang, pokonani przez komunistów osiedlili się na Tajwanie, wprowadzili politykę sinizacji. Ludzie przybyli z Chang Kai-shekiem byli uważani za „bardziej cywilizowanych”, za tych, którzy przynieśli na wyspę „prawdziwą kulturę chińską”. Tubylcy do końca lat 80. nie mogli oficjalnie u؟ywaو w³asnych jêzykَw: tajwaٌskiego, czyli dialektu minan, i jêzykَw aborygenَw – red.). Tak؟e fakt, ؟e do lat 70. to w³aœnie Republikê Chiٌsk¹ (oficjalna nazwa Tajwanu) uznawano na arenie miêdzynarodowej za reprezentanta Chin, jeszcze wzmacnia³ wœrَd mieszkaٌcَw wyspy przekonanie o ...
Tomasz Pompowski
W jakież osłupienie wprawiła więc komunistycznych dygnitarzy wiadomość, gdy w połowie marca 2013 r. państwowa komisja stwierdziła, że konstrukcja może wkrótce runąć. Powód? Beton mieszano z tańszym morskim piaskiem zamiast z rzecznym. Ten pierwszy zawiera m.in. takie substancje korozyjne, jak sól i chlor, które w dość niedługim czasie przeżerają stal. Raport komisji wykazał, że zawaliłby się nie tylko drapacz chmur, lecz także 15 innych budowli wokół niego. Bo wszędzie stosowano tę samą praktykę. Ping’an może jednak stać się w najbliższych miesiącach symbolem chińskiej gospodarki. Ale całkiem innym, niż chciał tego komunistyczny komentator. Barometry rynku Chiny nie są wcale lokomotywą gospodarki światowej, jak życzyłaby sobie część ekonomistów...
Na społecznym marginesie Jako najmłodsze z biologicznych dzieci mojej mamy byłem jednocześnie jedyną jej pociechą wychowywaną zupełnie bez ojca. Kiedy dzieci partnerki mojej mamy opuściły dom i wyjechały na studia, kobieta wprowadziła się do nas. Zamieszkaliśmy razem. Nie trwało to zbyt długo, matka zmarła zaraz potem, przeżywszy zaledwie 53 lata. Ja miałem wówczas 19 lat. Byłem dzieckiem, które […] doświadczyło życia z „homoseksualnymi rodzicami”. I było to bardzo trudne dorastanie. Nie chodziło o jakieś uprzedzenia sąsiadów – ludzie w naszym otoczeniu w zasadzie nie wiedzieli, co się dzieje u nas w domu. Dla obserwatorów z zewnątrz byłem ułożonym chłopcem i wzorowym uczniem. Na świadectwie ze szkoły średniej od góry do dołu...

Pages