Numer 11 (105)/2014

Mateusz Matyszkowicz
Piękno Baudelaire’a zawsze musi wynikać z zetknięcia się czasu i wieczności. Każde prawdziwe dzieło sztuki zawiera w sobie ten podwójny element – czegoś niezmiennego i przemijającej teraźniejszości. Dziś polecam „Malarza życia nowoczesnego” Charlesa Baudelaire’a – jeden z najbardziej niezwykłych esejów, jakie kiedykolwiek napisano. Dlaczego ten niewielki szkic napisany w XIX wieku zasługuje na szczególną uwagę? Co najmniej dwa jego wątki powinny stanowić dla nas dobry pretekst do rozmyślań. Pierwszym jest to uwielbienie teraźniejszości, ale uwielbienie specyficzne – wcale nie polegające na bezwolnym oddaniu się fali, na jakimś lemingowatym wejściu w prąd. O nie. Baudelaire tak naprawdę oswaja nas z tym, że i tak zawsze...
Piotr Lisiewicz
Antyniemieckość nie była przez dziesięciolecia PRL modna wśród antykomunistów i niepodległościowców. Bo „rewizjonizmem” Bonn, czyli złych, bo zachodnich Niemców „spod znaku Hupki i Czai”, straszyły władze PRL. Po to, by przekonać nas, że trwanie pod butem Związku Sowieckiego to polska racja stanu. Antyniemieccy byli za to „narodowcy”, ostatnio maszerujący 11 listopada wraz z Bronisławem Komorowskim. 17 lipca 1989 r. (!) Maciej Giertych zwracał się do Wojciecha Jaruzelskiego: „Związek Radziecki nas militarnie ochrania, jest też wypróbowanym partnerem gospodarczym. Potrzebny nam u steru ktoś, kto zapewni trwałość sojuszu ze wschodnim sąsiadem”. Po 1989 r. akademickie środowiska bliskie Unii Wolności i Platformie Obywatelskiej nie wstydziły się brania...
Dariusz Jarosiński
W Polsce ludowej żywot antykomunisty był raczej przesądzony – kończył się w więzieniu albo na cmentarzu. W Sowietach „wywrotowców” zamykano w zakładach psychiatrycznych. Nie dlatego, że byli opozycją. Bolszewicy uważali, że tylko wariat może być ich przeciwnikiem. W tzw. III RP antykomuniści nie mają łatwiejszego życia. Nadal są wrogami komunistycznego establishmentu. Życie Tadeusza Waśniewskiego jest tego dobrym przykładem. Tadeusz urodził się w 1936 r. w Goniądzu – niewielkim miasteczku na Podlasiu położonym nad rzeką Biebrzą. Jego rodzice prowadzili kilkunastohektarowe gospodarstwo rolne. Wielu mieszkańców Goniądza utrzymywało się z rolnictwa. Po ukończeniu szkoły powszechnej Tadeusz poszedł do liceum ogólnokształcącego. Podobnie jak wielu...
Magdalena Michalska
8 marca 1968 r. w Warszawie podczas manifestacji w obronie „Dziadów” studenci ścierali się z opłaconymi wódką i kiełbasą czosnkową „masami robotniczymi”. W starciach brali także udział poeci – Bohdan Urbankowski i Jerzy Tomaszkiewicz. Ten ostatni uraczył przeciwników długą, patetyczną tyradą na temat tego, że zdradzają Matkę Ojczyznę i nie mają poczucia przyzwoitości. – Ale w swoją wypowiedź wplótł tyle piętrowych, artystycznych bluzgów, że „robotnicy” wycofywali się rakiem, czapkując z podziwem i szacunkiem – wspomina Urbankowski. Przyjaciele wspominają jednak, że takie zachowanie było dla Tomaszkiewicza nietypowe – poeta zazwyczaj był tak poważny, że niekiedy budziło to wręcz kpiny. Tomaszkiewicz urodził się kilka tygodni przed...
Piotr Lisiewicz
W lutym 1989 r., gdy trwał okrągły stół, Mieczysław Rakowski wystosował list do gen. Stanisława Maczka. „Ubolewam” – napisał o odebraniu mu obywatelstwa przez PRL. Maczek nie odpowiedział. W „The Scotsman” oświadczył zaś o liście: „z górą 40 lat spóźniony nie dał mi żadnej satysfakcji i zupełnie nie zmienił mego negatywnego stosunku do władz Polski Ludowej. Na tym kończę ten temat”. Odpowiedź największej żyjącej legendy polskiej emigracji była daleka od nastrojów okrągłego stołu, którego jednym z głównych architektów był Rakowski – premier, były redaktor naczelny „reformatorskiego” tygodnika „Polityka”. Dlaczego? Brytyjski historyk Evan McGilvray pisze: „Po latach szkalowania, gdy reżim komunistyczny w Polsce zaczął upadać, rząd Jaruzelskiego...

Pages