Numer 1 (154)/2018

Olga Doleśniak-Harczuk
Kac. To pierwsze słowo, jakie przyszło mi na myśl w sobotę, 8 grudnia 2018 roku po przekroczeniu progu hamburskich hal targowych. Tych samych, które od piątku gościły kilka tysięcy uczestników 31. Zjazdu Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). Zrezygnowane twarze sympatyków Friedricha Merza, umiarkowany optymizm liberałów, fani Annegret Kramp-Karrenbauer (AKK), zwyciężczyni wczorajszych igrzysk, jacyś dziwnie przygaszeni, snujący się między salą plenarną a partyjnymi stoiskami. Zniknęły gdzieś trzy roześmiane hostessy w błękitnych garsonkach linii PAN AM, które z wdziękiem rozdawały chadekom zimne napoje, nie widać też nieszczęśnika przebranego za pluszowy znak STOPU z napisem „Soli” [podatek solidarnościowy], koniec z piernikowymi sercami zdobnymi w...
Ryszard Czarnecki
Strasburg. Dzień po zamachu. Dzielnica Wantzenau oddalona od centrum miasta ze dwadzieścia minut drogi samochodem. Kolacja prezydium Zgromadzenia Parlamentarnego EURONEST, czyli Unia Europejska–Partnerstwo Wschodnie. Z naszej, europejskiej strony, Niemka z grupy „Zielonych”, trzeba przyznać bardzo sceptyczna wobec Rosji, co odróżnia ją od większości polityków w jej kraju, i ja, a więc reprezentanci największej nacji w Unii oraz największej nacji w „nowej Unii”. Nie ma Azerów, z którymi wczoraj obchodziłem stulecie powstania niepodległego i demokratycznego Azerbejdżanu zmiecionego potem przez Sowiety. Z byłym szefem parlamentu Mołdawii Marianem Lupu (pełnił też obowiązki głowy państwa) rozmawiałem wczoraj i widziałem, jak szeptał z...
Hanna Shen
Ostry atak na politykę Chin – m.in. na Nowy Jedwabny Szlak – na szczycie APEC w listopadzie ubiegłego roku nie zapowiadał, że Donaldowi Trumpowi i Xi Jinpingowi na szczycie G-20 w Buenos Aires uda się osiągnąć rozejm. A jednak w Argentynie wynegocjowano 90-dniowe porozumienie. Krótki spokój, a może raczej pozorny spokój, o czym świadczy kolejna bitwa amerykańsko-chińska o Huawei. Przemówienie wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a na odbywającym się w połowie listopada w Papui-Nowej Gwinei szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) było ostrą krytyką Chin. Pence oskarżył Pekin o nieuczciwe praktyki handlowe i ostrzegł, iż „USA nie zmienią swojego kursu, jeśli nie zrobią tego Chiny”. Chińskie...
Stefan Czerniecki
Daleko, na egzotycznych Karaibach, 8,5 tysiąca kilometrów na południowy--zachód od Polski leży pewna wyspa. Z białymi plażami i turkusową wodą. Ze słońcem i bezchmurnym niebem. I z czymś jeszcze… Opalają się na hotelowym leżaku. Chłopak i dziewczyna. Na oko są niewiele po trzydziestce. Od pewnego czasu nieustannie chichoczą. Najwyraźniej coś ich przed chwilą bardzo rozbawiło. Albo raczej ktoś. Przeglądają zdjęcia na komórce. Coś sobie przy tym pokazując. By po chwili znów głośno się zaśmiać, zakrywając buzie. Chyba udało im się sfotografować tajemniczy obiekt żartów. Co pewien czas niedyskretnie rzucają okiem na cel. Czy czasem jeszcze ich nie spostrzegł, nie zorientował się. Po chwili na nowo parskają śmiechem, przerzucając palcem po komórkowym ekranie...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 1998 roku Brad Pitt jako uroczo niepokojący Joe Black, ziemskie wcielenie śmierci w filmie pod tym samym tytułem, w jednej z ostatnich scen rozprawia się z oszustem o imieniu Drew, udając urzędnika kontroli skarbowej. Podatki i śmierć to podobno dwie najpewniejsze sprawy w życiu. To zdanie Joe powtarzał z nieukrywaną satysfakcją, patrząc, jak Drew myli się w zeznaniach. Szkoda, że Związek Niemieckich Podatników, którego członkowie podczas 31. Zjazdu CDU w Hamburgu rozdawali „Czarną księgę marnotrawstwa środków publicznych 2018/19” , nie pomyślał, by wciągnąć Pitta alias Blacka w swoją kampanię demaskującą trwonienie pieniędzy podatnika na absurdalne inwestycje. To by była dopiero nowa jakość w promowaniu wiedzy o ...

Pages