Ukosem

Jacek Kwieciński
W Polsce mamy specyficzne warunki. W naszej sytuacji rola przywódców politycznych jest w tej materii większa. Z drugiej strony obserwujemy działania środowisk skrajnych. Są na ogół przesadne, nietrafne lub zgoła głupie. Warto jednak zastanowić się, czemu te środowiska uzyskały niemal monopol, swoją drogą uprawniony, na sprzeciw wobec narzucania Polakom tej ideologii. Czy nie jest to efektem tego, że prawica rządząca nie tyle porzuciła sprawę, ile całkowicie ją lekceważy? Pozwoliła narzucić sobie wielce pomocny wrogim ideologom model myślenia. Owi przeciwnicy, którzy próbują zideologizować wszystko i dobrze wiedzą, gdzie i od czego zacząć, zawyrokowali jednocześnie, że ideologizowanie czegokolwiek to wstyd i hańba. Rządzący nie tylko pozostają bierni, ale kiedy już muszą, zawstydzeni...
Jacek Kwieciński
Próba przechowania politycznych zdobyczy, nawet tych, nad którymi pracowało się przez dekady, bez zwracania uwagi na kulturę (termin ten, w używanym tu sensie, jest nazbyt wąski) przypomina przechowywanie wody w sicie. Nawet dostrzeganie kultury jako czegoś wtórnego wobec polityki (a nie odwrotnie) oznacza to samo, podobną metodę chronienia wody. Konserwatyści muszą jeszcze nauczyć się podchodzić do kultury, jak Reagan do filozofii politycznej. Zasady, na jakich wspiera się dzisiejsza kultura, jej wydźwięk, hierarchię, kształt ustala niemal całkowicie lewica. Opanowała edukację na wszystkich jej szczeblach, wydawnictwa wszelakich rodzajów, film i telewizję, to, co kiedyś nazywano sztuką, muzykę. Biblioteki i muzea, gdzie historię można przerobić w okamgnieniu przez niezauważalne...
Jacek Kwieciński
Wszystko to jednak detal, moja osobista przykrość. Mało ważna, bo jak wiadomo, mieszkańcy Polski mają co najwyżej 30 lat, tj. do takich są głównie skierowane reklamy. A ja „trzydziestkę” niedawno przekroczyłem. Co mnie wścieka naprawdę, to fakt, iż prawie wszędzie króluje obecnie tzw. film dokumentalny. Określenie to zgoła fałszywe, bo chodzi z reguły o tzw. autorski paradokument, czyli, mówiąc mało elegancko, o ordynarną indoktrynację. Filmy te początkowo prezentowano w małych stacjach zagranicznych, potem owe stacje zaczęły je tłumaczyć na język polski, później rozpoczęły marsz przez niemal wszystkie polskie telewizje. Proces ten trwa. Owe filmy tzw. dokumentalne to dziś najpotężniejsza broń rażenia lewaków i postępowców wszelkiej maści. Kim jest Michael Moore? Zawodowym lewicowcem,...
Jacek Kwieciński
Zeszłym razem pisałem o p.o. inteligentów, o inteligentach zastępczych. Nie wycofuję się z tego. W Polsce (a także na Zachodzie) istnieje, jak najbardziej, inteligencja mniej poprawna. Tyle że jej przedstawiciele tak się nie rozpychają, nie wrzeszczą na nas z telewizora. Nie odnosi się to jednak do tzw. autorytetów, obecnej generacji większości intelektualistów. Mimo że owe „autorytety” wykreowano często sztucznie, mimo że ich kult jest zjawiskiem chorobliwym, a także mimo już prawie 20-letnich doświadczeń nie mogę się wciąż pogodzić, że po dekadach panowania komunizmu, nasze, takie czy inne, elity nie są odmienne od zachodnich. Uważających antykomunizm za coś gorszego niż komunizm. Ale już ochłonąłem. Zwracam honor. We Francji czy w USA 80 proc. mediokracji, tudzież...
Jacek Kwieciński
Nie należę do głównej części obecnej inteligencji, bo jak się okazuje, jej głównym zadaniem jest obrona fałszu, amnezji, hipokryzji. Staranie o ukrycie najnowszej historii, blokowanie prawdy. Ile razy próbowano zbadać mechanizmy totalitarnego systemu, naruszyć zmowę z komunistami sprzed kilkunastu lat, czyli z fałszem, podnosiła ona dziki wrzask i wszystko pozostawało po staremu. To, iż obecnie jej furia jest wręcz histeryczna, świadczy, że, mimo wszystko, władze poszły właściwą drogą. Nie jestem inteligentem, bo staram się myśleć samodzielnie, a to powoduje skreślenie z rejestru ludzi rozsądnych. Prawdziwy inteligent popada w amok kolektywnie, myśli i działa automatycznie, stadnie. Reprezentuje sforę czy też stado niezależnych umysłów, co stało się niezbędnym atrybutem inteligenckości...

Pages