Temat miesiąca

Zawieszenie prof. Aleksandra Nalaskowskiego w prawach nauczyciela akademickiego przez rektora UMK za felieton o tęczowym marszu wywołało dyskusję o wolności słowa na polskich uczelniach. Co prawda pod wpływem protestów i opinii publicznej zawieszenie trwało jedynie jeden tydzień, ale dyskusja o stanie polskich uczelni winna trwać znacznie dłużej i w zakresie znacznie wykraczającym poza barwy tęczy. Faktem jest, że polskie środowisko akademickie zostało dotknięte czerwoną zarazą i przez dziesiątki lat uformowane/wyselekcjonowane na potrzeby instalatorów i utrwalaczy najlepszego z systemów. Po medialnym zakończeniu komunizmu, środowisko nie zostało do końca wyleczone z tej zarazy, a jak widzimy obecnie, zostało jedynie ubogacone...
Miejmy odwagę to powiedzieć: właśnie w ostatnich latach, gdy w opinii „ludzi kulturalnych” brylowała „sztuka krytyczna”, a granty humanistyczne rozdrapywali przedstawiciele gender studies – polscy inteligenci (we właściwym znaczeniu tego słowa) odczuli wielki zmierzch. Naszego kanonu. Naszej tożsamości. Co by było, gdyby nie odezwały się głosy po zmierzchu... Od razu kwituję pożyczkę. Tytuł tego szkicu pochodzi z twórczości Wojciecha Żukrowskiego, tej najwcześniejszej, gdy autor „Lotnej” (tak, ta nowela pod nagłówkiem bardziej dziś znanym niż cała książka należy właśnie do tomu „Z kraju milczenia”) – gdy pisał on „sarmacko i szkaplerznie”, gdy ramię w ramię z młodym Karolem Wojtyłą rozbijał kamienie na Solvayu, studiował filologię polską na...
Ryszard Czarnecki
Opinia publiczna powinna zapamiętać nazwiska tych, którzy podjęli decyzję „w sprawie Nalaskowskiego”. Decyzję sprzeczną z polską tradycją wolnościową... Pamiętam czas, kiedy Uniwersytet Wrocławski im. Bolesława Bieruta (sic!) był prawdziwą… oazą wolności. I to w okresie stanu wojennego i trudnych lat po nim. Na tej polskiej uczelni i wielu innych w kraju – choć na pewno nie wszystkich – oddychaliśmy świeżym powietrzem, mieliśmy pracowników naukowych, którzy uczyli nas prawdy o polskich dziejach i niczym nieskrępowanej dyskusji. Nie idealizuję tego czasu. Tak było. Właśnie dlatego władze komunistyczne w 1985 roku przeprowadziły czystkę na polskich uczelniach, wyrzucając ze stanowisk około stu rektorów, dziekanów, dyrektorów instytutów i...
Robert Tekieli
Polskie społeczeństwo będzie bezbronne wobec rewolucji antykultury, dopóki sobie nie uświadomi, że ma do czynienia z zaplanowanym działaniem, dokładnie tak samo jak rewolucja bolszewickiej odmiany antykultury zaprogramowana była przez Marksa i Engelsa. Kolejne etapy współczesnej rewolucji nihilizmu opisane są w dziełach Gramsciego, Spinellego, Alfreda Kinseya i Margaret Mead. Józef Szczepański, powstaniec warszawski, autor „Pałacyku Michla”, napisał „Czerwoną zarazę”, swój ostatni wiersz, 29 sierpnia 1944 roku w obliczu upadku Starego Miasta. „Czekamy ciebie, »czerwona zarazo«, byś wybawiła nas od »czarnej śmierci«, byś nam kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem witanym z odrazą”. Miasto upadło, czerwony totalitaryzm zaczął niszczyć Polskę....
Jacek Liziniewicz
Nie było do tej pory w dziejach świata cywilizacji, w której związki homoseksualne byłyby kulturową normą. W której obowiązywałaby absurdalna teoria o wielości i płynności płci. W tym sensie jest to pierwsza w dziejach próba zbudowania cywilizacji opartej na zupełnie innym fundamencie antropologicznym niż ten, który mówi o komplementarności dwóch płci: męskiej i żeńskiej. To projekt skrajnie rewolucyjny, który jest eksperymentem na żywej tkance społecznej – z Grzegorzem Górnym, reporterem, eseistą, publicystą, reżyserem, producentem filmowym i telewizyjnym, rozmawia Jacek Liziniewicz. Słowa abp. Marka Jędraszewskiego o tęczowej zarazie wywołały lawinę komentarzy. Przez kilka dni w mediach nie mówiło się praktycznie o...

Pages