Temat miesiąca

Polskę i Polaków łączy dziś z projektem politycznym o nazwie Donald Trump szczególna relacja. Wzrost bezpieczeństwa, militarnego i energetycznego, wzmacnianie polsko-amerykańskiego sojuszu nie byłyby możliwe, gdyby w Białym Domu zasiadał inny polityk. Z kolei wiele projektów politycznych Donalda Trumpa nie byłoby możliwych bez Polski i Polonii. Gdy w 2016 roku do wyścigu o prezydenturę stawali Donald Trump i Hillary Clinton, większość publicystów w Polsce, także tych piszących dla mediów prawicowych, uznawała albo że trudno określić, który z kandydatów byłby dla Polski lepszy, albo wręcz że bezpieczniejszym wyborem byłaby Hillary Clinton. Według tej narracji, Clinton miała być dla Polski „mniejszym złem”, bo jako doświadczona polityk byłaby bardziej przewidywalna niż Trump i nawet...
Ryszard Czarnecki
Polacy to racjonalny naród – to dlatego jesteśmy proamerykańscy. Nie ulegliśmy bezrefleksyjnej antyamerykańskiej fobii, obecnej od lat w Europie Zachodniej, szczególnie w ostatnich latach, gdy rządzi znienawidzony przez liberalno-lewicowy establishment Donald Trump. Trump znienawidzony tym bardziej, że kiedyś był jego częścią, ale opuścił – trawestując Piłsudskiego – na przystanku „Ameryka”. Tak, dziś – trawestując tym razem Marksa –  „widmo antyamerykanizmu krąży nad Europą”. Taką antyamerykańską histerię mieliśmy już – o czym dziś się mniej pamięta – za czasów sprzed Obamy, gdy prezentem był George Walker Bush, syn prezydenta George’a Busha. Nasiliło się to zwłaszcza podczas jego drugiej kadencji 2004–2008, po tym, jak minimalnie wygrał wybory z demokratą, nawiedzonym ekologiem...
Wojciech Mucha
Anarchistyczna rewolta w USA paradoksalnie może przyczynić się do umocnienia władzy konserwatystów w tym kraju. Jeżeli prezydent Donald Trump postanowi twardo postawić się lewackiej rebelii, może zdobyć poparcie umiarkowanych wyborców. Musi to zresztą zrobić. Mniejsze i większe rozruchy, obalanie kolejnych pomników, grabieże w sklepach i wezwania do obalenia ustroju siłą trwają w USA od czasu, gdy w Minneapolis pod koniec maja biały policjant doprowadził do śmierci czarnoskórego przestępcy George’a Floyda. Wówczas to na ulice miast USA wyszły tłumy słusznie oburzonych Amerykanów. Pokojowe protesty dość prędko przybrały krwawy obrót – część miast stanęła w ogniu, niszczono, palono i grabiono. W pewnej chwili widać było dość dobrze, że amerykańska policja, głównie w miastach zarządzanych...
Piotr Lisiewicz
Historia polskiego rapu w dwóch obrazkach. W 1993 roku Fazi, czyli Krzysztof Milerski, z Poznania zakłada Nagły Atak Spawacza, jeden z pierwszych polskich zespołów hiphopowych, który opowie, że nowa Polska nie wygląda tak pięknie jak w mediach, bo dookoła nie „modne sklepy i zachodnie reklamy, tylko brudne i ciemne zarzygane bramy”. A teraz jest 2020 rok i Fazi protestuje przeciwko temu, co nowi wykonawcy robią z polskim rapem: „Czego oni chcą na rapowej scenie – trutnie, pedały, dziwadła i lenie”. Tym, którzy traktują hip-hop jak dochodowy biznes, wykrzykuje: „To jest rap, do k… nędzy, czy jest na bogato, czy ni ma pieniędzy”. Kurtyna. Wiem, że ten tekst będzie nieprzyjemny dla środowiska hiphopowego i równie nieprzyjemny dla stałych Czytelników „Nowego Państwa”, zwolenników PiS....
Wojciech Mucha
Polski rap przeszedł długą drogę. Od muzyki wykluczonych do poważnego przemysłu, z którym nie tylko trzeba się liczyć, ale można dziś także próbować wykorzystać do… oswajania słuchaczy z treściami, które ci instynktownie odrzucają. I choć twórcy na pewno oburzą się o takie porównanie, to skojarzenie z disco polo przychodzi na myśl niemal odruchowo.  Dlaczego właściwie poświęcamy niniejszy numer „Nowego Państwa” czemuś tak abstrakcyjnemu dla części naszych Czytelników jak hip-hop? Ano dlatego, że to szalenie istotny nośnik dzisiejszej (pop)kultury i treści, które obok przekazów informacyjnych z mediów trafiają do najmłodszego (i nie tylko) pokolenia. A jak pokazała ostatnia akcja internetowa #Hot16Challenge2, rap może także wpływać na coś więcej niż wyniki sprzedaży i liczbę odsłon...

Pages