Temat miesiąca

Nierzeczywistość Wystarczy przemyć twarz w zimnej wodzie, żeby odleciały te mary. Można by więc odnieść się do nich pobłażliwie, bo przecież każdy przeciętnie rozgarnięty osobnik widzi, że jest zupełnie inaczej, a niekiedy wręcz przeciwnie, niż głoszą trąby jerychońskie. Można zareagować koncyliacyjnie: mamy demokrację, każdemu wolno wypowiadać swoją opinię, a demagogiczne naddatki i emocjonalne przejaskrawienia pochodzą po większej części z niedojrzałości wolnych mediów. Odreagowują one kagańcowe dziesięciolecia, a młódź w publikatorach, tamtych czasów nieświadoma, wciąż upaja się swą pierwszoplanową rolą w publicznym spektaklu. Francisco Goya Lucientes, Kaprysy MIREN QUE GRABES! Niech widzą, jacy jesteśmy Pomyłka. To nie jest ani burza w szklance wody, ani dziecięca choroba...
Antoni Zambrowski
Michnik oskarża Kościół Obchodzimy 4 lipca 60. rocznicę pogromu kieleckiego. W związku z tym z niejakim wyprzedzeniem „Gazeta Wyborcza” zamieściła w aż dwóch numerach sobotnich (z 3 i 10 czerwca br.) artykuł Adama Michnika pod wymownym tytułem „Pogrom kielecki: dwa rachunki sumienia”. Przeciwstawia on w tym artykule dwie postawy hierarchów polskiego Kościoła katolickiego w związku z pogromem Żydów: enigmatyczną – jego zdaniem – ks. bp. kieleckiego Czesława Kaczmarka oraz zdecydowanie potępiającą mord k. bp. Teodora Kubiny. Ta druga została wyrażona w przytoczonej przez „GW” odezwie do społeczeństwa miasta Częstochowy i podpisanej przez księdza biskupa wraz z kilkoma notablami, jak starostowie grodzki i powiatowy oraz prezesi – powinno być przewodniczący – miejskiej i powiatowej Rady...
Kwestia żydowska Bez wątpienia najistotniejszym z nich pozostaje do dzisiaj dla Rosji kwestia żydowska. Wprawdzie, zdaniem niektórych obserwatorów, problem staje się ostatnio mniej ważny z racji zmniejszonej liczebności diaspory rosyjskich Żydów, która po exodusie lat 90. skurczyła się prawdopodobnie do kilkuset tysięcy. Jednocześnie problem żydowsko-rosyjski – wciąż pozostając w cieniu starego, przynajmniej 200-letniego, ale także i wciąż odnawianego antysemityzmu – nadal ciąży na wewnętrznych relacjach pomiędzy obywatelami tego terytorialnie olbrzymiego państwa. Wpływa też w znaczący sposób na ich stosunki z rządzącymi. Budzi stare aberracje i upiory – charakteryzujące wszelkich antysemitów podejrzenia o wysługiwanie się elity władzy obcym siłom, spośród których za najbardziej...
Krystyna Grzybowska
Porównanie obecnego kontraktu gazowego między Berlinem i Moskwą do paktu Ribbentrop-Mołotow przez polskiego ministra obrony Radosława Sikorskiego podczas jego wizyty w Brukseli ma swoje głębokie uzasadnienie, podobnie jak porównanie z Rapallo. Już po raz kolejny Niemcy i Rosja załatwiają swoje interesy, nie licząc się z opinią najbliższego sąsiada, którym jest Polska. Można to interpretować różnie – jako zwykłe zawieranie korzystnych interesów gospodarczych, jako arogancję i butę zachodniego sąsiada albo jako demonstrację politycznych wpływów dwóch potężnych krajów na bieg wydarzeń w Europie. Na szczęście – dodajmy – tylko w Europie, gdyż ani Niemcy, ani Rosja nie są w stanie wpłynąć na gospodarkę światową, która podlega innym regułom niż polityczne gry toczone na linii Berlin-Moskwa....
Piotr Bączek
W zamian za sprzedaż postkomuniści mieli otrzymać pomoc finansową na reklamę w trwającej kampanii wyborczej. Maciej Maksym był polskim pracownikiem Łukoila. Zeznania Maksyma dotarły do komisji orlenowskiej na samym początku jej działalności. Były tak zaskakujące, że członkowie komisji odrzucili wersję wydarzeń byłego szefa windykacji polskiego oddziału Łukoila. Podobnie media – został w nich przedstawiony jako recydywista, który za pomocą oczerniania elit politycznych próbuje uzyskać dla siebie łagodniejszy wyrok. Jednak teraz, kilkanaście miesięcy po zakończeniu prac komisji orlenowskiej, zeznania Maksy ma wydają się coraz bardziej prawdopodobne, chociaż dla wielu mogą brzmieć jak nieudana próba scenariusza kolejnych odcinków serialu „Oficer” lub „Ekstradycja”.   Wersja...

Pages