Temat miesiąca

Maciej Pawlak
Jakie dostrzega pan analogie do innych krajów unijnych? Zwróćmy uwagę na bardzo dużą emigrację hiszpańską, portugalską – zwłaszcza po 1986 r., tj. po wstąpieniu obu krajów do EWG, czy włoską. Otóż bardzo wiele osób, które wyjechały przed 20 laty, wraca do swoich krajów dopiero teraz. Czasem na emeryturę, a nieraz by kupić ziemię, domy czy zainwestować w nieruchomości. Niekiedy, paradoksalnie, wracają ich dzieci, a oni sami zostają w kraju, do którego przed laty wyjechali. Uważam, że będzie przybywać ludzi faktycznie zamieszkujących równolegle w dwóch krajach. Nawet ci, którzy dziś deklarują publicznie, że nigdy nie wrócą do Polski, mogą wrócić za pięć czy 15 lat. Niekoniecznie na emeryturę. Prędzej wtedy, gdy staną finansowo na nogi i poczują, że polepszyły się ich warunki życia, ale...
Maciej Pawlak
Straty dla kraju – straty osobiste Wielu udawało się ułożyć życie na obczyźnie. Po uporządkowaniu swojego statusu prawnego, nauczeniu się języka i załatwieniu dobrze płatnej posady wtapiali się w lokalną społeczność, ściągali rodzinę z Polski bądź zakładali na miejscu nową. Nie sposób jednak zliczyć osobistych dramatów tych, którym nie udało się np. sprowadzić bliskich. Alkoholizm, narkomania, prostytucja, rozbicie małżeństw, życie na zasiłku – to plagi, które objęły tych, którzy nie umieli dostosować się do nowych, jakże odmiennych od tych znanych z PRL, warunków. W zmniejszeniu rozmiarów negatywnych stron życia dużą rolę odegrał Kościół katolicki na emigracji – nasi rodacy mogli liczyć ze strony polskich księży nie tylko na duchową pomoc. Nie zmienia to faktu, że tamta...
Miejsce w dziesiątce Obecnie liczbę wszystkich Polaków we Włoszech szacuje się na ok. 100 tys. osób, co pod względem populacji klasyfikuje naszą emigrację na 10. miejscu. Jest ona stosunkowo młoda, ponieważ 65 proc. wszystkich stanowią ludzie w przedziale wiekowym między 19 a 40 rokiem życia. Za największe centrum „polskości” uznawane są Rzym i region Lazio, gdzie liczbę Polaków szacuje się na 25–30 tys. Około 13 tys. naszych rodaków jest w Bolonii i regionie Emilia Romagna. Region Campagna wraz z jej stolicą w Neapolu stał się mieszkaniem dla ok. 10 tys. Polaków. O tysiąc mniej można ich spotkać w Toskanii. Sporym zaskoczeniem może być zaledwie ośmiotysięczna grupa Polaków w Mediolanie, mieście uznawanym za najbardziej rozwojowe w Italii. Najmniejszym skupiskiem polskiej emigracji...
Tomasz Sakiewicz
AWS wprowadził zakrojoną na szeroką skalę reformę, ustanawiając składkę zdrowotną, i wyznaczył do jej zagospodarowania kasy chorych. Reforma ta jednak zatrzymała się w połowie drogi. Między kasami nie było realnej konkurencji. Nie zadbano też o wystarczające środki na leczenie. Składka okazała się po prostu za niska. Reformę dobił chaos informacyjny i pospieszne wprowadzenie. W rezultacie nastąpił gwałtowny odpływ poparcia społecznego dla jej twórców. W 2001 r. wybory wygrała ekipa postkomunistyczna, która obiecała likwidację kas chorych. Kasy zlikwidowano w momencie, gdy zaczęły dawać pierwsze pozytywne efekty. W oczekiwaniu na erkę Pomysł SLD-owskiego ministra Mariusza Łapińskiego wrzucenia wszystkich pieniędzy ze składki do jednego worka (Narodowy Fundusz Zdrowia) okazał się...
Andrzej Sośnierz
Wydaje się, że obserwując, jak dany rząd radzi sobie ze sprawami resortu zdrowia, można wyrobić sobie zdanie o jego sprawności w ogóle. Gdyby przyjąć wyrażony sąd za uprawniony, to po 10 tygodniach funkcjonowania ekipy Tuska można ocenić, że dziarsko, z uśmiechem na ustach wkroczył na drogę, którą swego czasu podążał premier Miller. Wydaje się nawet, że liczbą błędów i tempem, w jakim są one popełniane, bije na głowę swego „wielkiego” poprzednika, który zasłynął maksymą, że nie- ważne, jak się coś zaczyna, ważne, jak się to skończy. Jeśli skończy podobnie, to znaczy, że znów czekają nas ciekawe czasy. Błędy popełniono już w kampanii wyborczej, kiedy Tusk z dużą pewnością siebie mówił, że wkrótce Polacy zaczną wracać z zagranicy, bo praca tutaj będzie się opłacać, i leczyć nas będą...

Pages