Temat miesiąca

Maciej Pawlak
Zanim powstała Unia Przypomnijmy, że rok później z inicjatywy byłego francuskiego premiera Roberta Schumana powstała tzw. Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Stanowiła ona zalążek obecnej Unii Europejskiej, a zarazem pierwszy etap integracji gospodarczej na naszym kontynencie. Co zrozumiałe, w sytuacji istnienia żelaznej kurtyny nowa organizacja mogła wówczas grupować jedynie demokratyczne kraje zachodnioeuropejskie. Dopiero po kolejnych sześciu latach, w 1957 r., na mocy Traktatu Rzymskiego, powstała Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), którą można uznać za właściwego protoplastę obecnej UE. W chwili założenia liczyła sześciu członków (Niemcy zachodnie, Francja, Włochy i Benelux – Belgia, Holandia, Luksemburg). Na mocy Traktatu z Maastricht z 1992 r. EWG została przekształcona we...
Teresa Wójcik
Zanim powstała Unia Przypomnijmy, że rok później z inicjatywy byłego francuskiego premiera Roberta Schumana powstała tzw. Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Stanowiła ona zalążek obecnej Unii Europejskiej, a zarazem pierwszy etap integracji gospodarczej na naszym kontynencie. Co zrozumiałe, w sytuacji istnienia żelaznej kurtyny nowa organizacja mogła wówczas grupować jedynie demokratyczne kraje zachodnioeuropejskie. Dopiero po kolejnych sześciu latach, w 1957 r., na mocy Traktatu Rzymskiego, powstała Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), którą można uznać za właściwego protoplastę obecnej UE. W chwili założenia liczyła sześciu członków (Niemcy zachodnie, Francja, Włochy i Benelux – Belgia, Holandia, Luksemburg). Na mocy Traktatu z Maastricht z 1992 r. EWG została przekształcona we...
Teresa Wójcik
B.G.: Wspólna waluta europejska jest wymogiem postępującej szybko globalizacji, zwłaszcza globalizacji przepływu kapitału, postępu technicznego, postępu technologii. Friedman nie miał racji, bo euro jest właśnie efektem globalizacji, a nie jedności czy wspólnoty politycznej. Wynika z potrzeb makroekonomicznych i wzrostu gospodarczego, a nie z suwerennej władzy politycznej. Docelowo, w długim horyzoncie czasowym – takim efektem będzie kiedyś jedna waluta wspólna dla całego świata. A euro jako przygotowanie do takiej waluty jest potrzebne i przyniesie w przyszłości sukces. R.B.: O przyszłości wiemy tylko tyle, że na pewno nastąpi. A czy Friedman miał rację – zobaczymy. Albo nasze dzieci i wnuki. Zresztą Friedman nie był jedynym ekonomistą sceptycznym wobec euro. O losie wspólnej waluty...
Rafał Ziemkiewicz
Bariera oddzielająca złotego od euro jest też barierą kredytu. W chwili obecnej polski przedsiębiorca skazany jest na kredyt w banku działającym na polskim rynku. Jest on o tyle droższy od zachodniego, o ile słabsza jest nasza gospodarka od tamtejszej, i to się prędko nie zmieni. W tej sytuacji polski przedsiębiorca jest upośledzony w stosunku do europejskiego nie tylko przy wchodzeniu na obcy rynek, ale także na rynku własnym – bo wchodzące do Polski oddziały wielkich korporacji de facto korzystają z tańszego kredytu w krajach macierzystych. Wszystko to wynika z faktu, że do wspólnej waluty dochodzimy z pozycji gospodarki rozwijającej się, mniej nowoczesnej i mniej konkurencyjnej od tych, które współtworzyły unię monetarną. To stawia nas w innej zupełnie sytuacji niż na przykład...
Stanisław Michalkiewicz
Jedynym wyjaśnieniem, jakie przychodzi mi do głowy, jest okoliczność, że „wspólna” waluta jest jednym z najistotniejszych czynników państwotwórczych. Waluta bowiem jest nie tylko środkiem płatniczym, ale też, przynajmniej teoretycznie, ważnym kontraktem państwa z jego obywatelami. Państwo, przymuszając obywateli do posługiwania się walutą fiducjarną na podstawie przepisów o prawnym środku płatniczym, powinno gwarantować im prawdziwość tej waluty. Jeśli w przypadku pieniądza złotego władca własnym wizerunkiem albo stemplem gwarantował przepisową wagę i zawartość kruszcu w monecie, tak w przypadku walut fiducjarnych, zmuszając do posługiwania się nimi za pomocą przepisów o prawnym środku płatniczym, bierze na siebie odpowiedzialność za utrzymanie ich siły nabywczej. I rzeczywiście – tzw....

Pages