Temat miesiąca

Józef Darski
Dobrzy i źli Mimo rozszerzenia NATO na dawne demoludy i państwa bałtyckie wpływy rosyjskie w tej strefie nie uległy radykalnemu zmniejszeniu. W okresie współpracy amerykańsko-rosyjskiej przynależność do NATO wcale nie wykluczała pozostawania na miejscu elit postsowieckich z ich podwójną lojalnością – na poziomie międzynarodowym wobec USA (np. poparcie dla wojny w Iraku), a na płaszczyźnie krajowej wobec Rosji – umocnioną jeszcze wspólnymi interesami gospodarczymi, zwłaszcza w sektorze paliwowym oraz powiązaniem służb specjalnych. Jeśli nie liczyć Czech, które Rosja traktuje jak dodatek do Niemiec, tylko Rumunia i Estonia zmniejszyły swą zależność polityczną od dawnego centrum. Pierwsza ze względu na ścisłe powiązania z USA, w tym gospodarcze, a druga dzięki integracji ze Skandynawią...
Witold Gadowski
Kto boi się tych kilkuset zadrukowanych stron? Ci, którzy rządzą dziś Rosją. Proszę o bardziej konkretną odpowiedź. Litwinienko analizował kiedyś sytuację, jaka w latach 90. miała miejsce w Petersburgu. Wtedy przez to miasto przepływała rzeka narkotyków z Afganistanu. Przeładowywane były one w petersburskim porcie. Nic nie uszło oczywiście uwagi służb specjalnych. Oficerowie FSB brali, niemal oficjalnie, łapówki od mafii uzbeckiej. Tak mafiozi kupowali sobie bezkarność i mogli transportować narkotyki. O tym wszystkim wiedział ówczesny wicemer Petersburga. Informacje Litwinienki od wielu lat doprowadzały tego człowieka do pasji. Mówimy o… Mówimy o Władimirze Putinie! Dzisiejszym prezydencie i carze Rosji. Ma pan dowody, że to Putin zlecił zabójstwa? Takie pytanie jest...
Witold Gadowski
Jednak do umawianego przez pana londyńskiego spotkania z Litwinienką już nie doszło. Wtedy w Krakowie nikt z nas nie mógł przypuszczać, że koniec Saszy jest tak bliski. Oczywiście wiedzieliśmy, że rosyjskie służby podejmują starania, aby zamknąć mu usta. Jednak on zawsze wychodził z tych przygód obronną ręką. Był wyszkolony, bardzo sprawny fizycznie i piekielnie inteligentny. Kilkakrotnie podpalano mu londyńskie mieszkanie, ale zawsze potrafił je ugasić i zneutralizować wrzucone tam substancje. Na ulicy znakomicie rozpoznawał śledzących go morderców. Spotykał się zawsze w miejscach publicznych, zabezpieczył posiadane przez siebie dokumenty. Wiedział, jak gubić śledzących go agentów sowieckich specsłużb. Nie przewidział jednak, że zabije go dawny druh. Równie dobrze mógł dostrzegać...
Krystyna Grzybowska
PRL i sprawa wypędzeń Czaja nie miał większych złudzeń. Działał w czasie Zimnej Wojny i wszelkie próby porozumienia się z władzami komunistycznymi PRL nie miałyby sensu. Dla ówczesnych władców PRL Czaja i drugi wybitny działacz BdV Herbert Hupka byli rewanżystami, odwetowcami i wręcz militarystami. W pewnym sensie byli sojusznikami reżimu, strach przed nimi miał dyscyplinować społeczeństwo. Propaganda peerelowska podyktowana była nie tylko wrogim nastawieniem Związku Wypędzonych do Polaków, ale również obawą przed obudzeniem się roszczeń ze strony Kresowiaków, którzy opuścili swoje ziemie przymusowo lub uciekając przed prześladowaniami ze strony władzy sowieckiej. Tak więc problem wypędzeń z zachodu i ze wschodu Europy w PRL nie istniał. Istnieli rewanżyści, a ich głównym prowodyrem...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 1974 r. Steinbach wstąpiła do CDU, a trzy lata później została mianowana asystentką frakcji do spraw młodzieży, zdrowia, organizacji, personelu, gospodarki mieszkaniowej i warunków socjalnych we Frankfurcie nad Menem. Pełniła tę funkcję do 1990 r. W 1998 r. stanęła na czele Związku Wypędzonych (Bund der Vertriebenen). W tym samym roku została również deputowaną do Bundestagu z ramienia CDU. Od 2000 r. piastuje urząd przewodniczącej Fundacji Centrum przeciw Wypędzeniom (Zentrum gegen Vertreibungen). Dwa lata temu Steinbach została rzecznikiem ds. praw człowieka i pomocy humanitarnej klubu parlamentarnego CDU/CSU w Bundestagu. Jest również członkiem Ziomkostwa Prus Zachodnich, rady ZDF (Program Drugi telewizji niemieckiej) i Instytutu Goethego. Erika Steinbach „wypłynęła” na...

Pages