Temat miesiąca

W zamkniętym, zdawałoby się, salonie filmowych celebrytów, wymieniających się uprzejmościami po każdej premierze, przekonanych o własnej wielkości, Patryk Vega jest jak kij wbity w mrowisko. Bezkompromisowy tytan pracy, który nie ogląda się na recenzje i presje środowiska – robi to, co lubi, i przyciąga miliony widzów. Zdjęcia do „Plag Breslau” (2018) trwały 18 dni, a do pierwszego kinowego dzieła Vegi – „Pitbulla” (2005) – trzydzieści. Te reżyserskie rekordy bulwersują krytyków i kolegów z branży, którzy wiecznie wołają o dodatkowe fundusze i czas na nakręcenie swoich filmów. Mafia i układy z życia wzięte Ale przeciwników Vegi najbardziej porusza świat odtworzony przez reżysera, w którym widz zaznajamia się z wulgarnym i prostackim...
Ryszard Czarnecki
Profesor Ryszard Legutko to intelektualista, który postanowił dać świadectwo w polityce. Po raz pierwszy bodaj polski europarlamentarzysta zostaje doceniony prestiżową nagrodą przyznawaną w kraju. Na forum międzynarodowym to już się zdarzało: laur dla najlepszego eurodeputowanego, przyznawany przez „European Parliament Magazine”, gdy laureatów wybierają w drodze głosowania sami posłowie do Parlamentu Europejskiego, miałem zaszczyt odebrać równo dziesięć lat temu. Nagroda ta jest sygnałem, że ważne i wpływowe środowisko medialne w Polsce dostrzega wagę tego, co dla Polski można zrobić na forum zagranicznym – w tym przypadku unijnym. To zachęta dla wszystkich Polaków (to coś więcej niż tylko posiadanie polskiego paszportu) pracujących w organizacjach...
Piotr Lisiewicz
Antycelebrytyzm to jedno z najważniejszych zjawisk, które zmieniły Polskę w ostatnich latach. Żarty młodych patriotów i konserwatystów z głupoty celebrytów rozbiły narrację „Gazety Wyborczej” z lat 90., w myśl której jej środowisko górowało intelektualnie nad resztą świata. Przekaz, w którym można być jednocześnie subtelnym intelektualistą i gwiazdą Pudelka, okazał się w czasach mediów społecznościowych nie do obronienia. Tymczasem oni nie potrafili zrezygnować ani z jednego, ani z drugiego. W efekcie stracili to pierwsze, czyli status intelektualistów. A jednocześnie osłabili to drugie, czyli wpływ celebrytów na zwykłych Polaków. Teatr Jandy bez pieniędzy z rządu – słuchaj, człowieku,/ Z czego ma się on...
Grzegorz Wierzchołowski
Najbardziej zaangażowani politycznie polscy celebryci – niezależnie od tego, czy chodzi o aktorów, modelki czy prezenterki telewizyjne – lubią wypowiadać się na każdy temat. Co więcej, chcą, by ich słowa traktowano bardzo poważnie. Gdyby jednak politolog faktycznie wziął serio ich wypowiedzi z ostatnich trzech lat, to musiałby uznać Polskę za skrzyżowanie III Rzeszy z Państwem Islamskim. Pod koniec listopada tego roku gościem programu Jarosława Kuźniara „Onet rano” była aktorka Krystyna Janda. Mówiła oczywiście nie o kulturze, lecz o bieżących wydarzeniach politycznych w kraju. Żaliła się, że ostatnie dwa lata były dla niej bardzo trudne. Z uwagi, rzecz jasna, na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Wyznała wreszcie: „Dla mnie to jest tak...
Ryszard Czarnecki
„Antypisizm”, choć intelektualnie ubogi, opłaca się tym, którzy występują pod jego sztandarem. Ich się promuje, dostają role, dotacje do filmów, zagraniczne stypendia dla twórców czy choćby możliwość obecności na różnego rodzaju festiwalach. Moja koleżanka z klasy w liceum skończyła weterynarię i od potem pracowała w tym zawodzie. Przed laty była inicjatorką powołania specjalnego stowarzyszenia skupiającego weterynarzy zajmujących się „małymi” zwierzętami (pies, kot, chomik etc.) w odróżnieniu od zwierząt hodowlanych (koń, świnia itp). „Od zawsze” była we władzach tego stowarzyszenia jako jego inicjator i współzałożyciel. Zdarzyło jej się parokrotnie na posiedzeniach zarządu czy kongresach przyznać, że na przykład głosowała na Andrzeja Dudę, jest za PiS-em...

Pages