Temat miesiąca

Piotr Lisiewicz
„Dawno nie czytałem czegoś tak jednocześnie oczywistego oraz odkrywczego, a przy tym napisanego równie zwięźle i zarazem wyczerpująco” – ten komentarz jednego z internautów pod tekstem profesora Ryszarda Legutki oddaje jego wyjątkowość wśród polskich i europejskich polityków. Jej istotą jest umiejętne posługiwanie się prawdą. A to wymaga zarówno głębokiej wiedzy, jak i zwykłej zręczności. Dzięki tym nie zawsze idącym w parze przymiotom profesor Legutko niejako awansuje prawdę, zwiększa jej znaczenie w życiu publicznym. Do pewnego mojego znajomego napisał kolega ze Szwecji. Pogratulował mu wystąpienia w Parlamencie Europejskim nieznanego mu dotąd eurodeputowanego Ryszarda Legutki. Powiadomił go też, że przemówienie to rozesłał do wszystkich...
W zamkniętym, zdawałoby się, salonie filmowych celebrytów, wymieniających się uprzejmościami po każdej premierze, przekonanych o własnej wielkości, Patryk Vega jest jak kij wbity w mrowisko. Bezkompromisowy tytan pracy, który nie ogląda się na recenzje i presje środowiska – robi to, co lubi, i przyciąga miliony widzów. Zdjęcia do „Plag Breslau” (2018) trwały 18 dni, a do pierwszego kinowego dzieła Vegi – „Pitbulla” (2005) – trzydzieści. Te reżyserskie rekordy bulwersują krytyków i kolegów z branży, którzy wiecznie wołają o dodatkowe fundusze i czas na nakręcenie swoich filmów. Mafia i układy z życia wzięte Ale przeciwników Vegi najbardziej porusza świat odtworzony przez reżysera, w którym widz zaznajamia się z wulgarnym i prostackim...
Ryszard Czarnecki
Profesor Ryszard Legutko to intelektualista, który postanowił dać świadectwo w polityce. Po raz pierwszy bodaj polski europarlamentarzysta zostaje doceniony prestiżową nagrodą przyznawaną w kraju. Na forum międzynarodowym to już się zdarzało: laur dla najlepszego eurodeputowanego, przyznawany przez „European Parliament Magazine”, gdy laureatów wybierają w drodze głosowania sami posłowie do Parlamentu Europejskiego, miałem zaszczyt odebrać równo dziesięć lat temu. Nagroda ta jest sygnałem, że ważne i wpływowe środowisko medialne w Polsce dostrzega wagę tego, co dla Polski można zrobić na forum zagranicznym – w tym przypadku unijnym. To zachęta dla wszystkich Polaków (to coś więcej niż tylko posiadanie polskiego paszportu) pracujących w organizacjach...
Piotr Lisiewicz
Antycelebrytyzm to jedno z najważniejszych zjawisk, które zmieniły Polskę w ostatnich latach. Żarty młodych patriotów i konserwatystów z głupoty celebrytów rozbiły narrację „Gazety Wyborczej” z lat 90., w myśl której jej środowisko górowało intelektualnie nad resztą świata. Przekaz, w którym można być jednocześnie subtelnym intelektualistą i gwiazdą Pudelka, okazał się w czasach mediów społecznościowych nie do obronienia. Tymczasem oni nie potrafili zrezygnować ani z jednego, ani z drugiego. W efekcie stracili to pierwsze, czyli status intelektualistów. A jednocześnie osłabili to drugie, czyli wpływ celebrytów na zwykłych Polaków. Teatr Jandy bez pieniędzy z rządu – słuchaj, człowieku,/ Z czego ma się on...
Grzegorz Wierzchołowski
Najbardziej zaangażowani politycznie polscy celebryci – niezależnie od tego, czy chodzi o aktorów, modelki czy prezenterki telewizyjne – lubią wypowiadać się na każdy temat. Co więcej, chcą, by ich słowa traktowano bardzo poważnie. Gdyby jednak politolog faktycznie wziął serio ich wypowiedzi z ostatnich trzech lat, to musiałby uznać Polskę za skrzyżowanie III Rzeszy z Państwem Islamskim. Pod koniec listopada tego roku gościem programu Jarosława Kuźniara „Onet rano” była aktorka Krystyna Janda. Mówiła oczywiście nie o kulturze, lecz o bieżących wydarzeniach politycznych w kraju. Żaliła się, że ostatnie dwa lata były dla niej bardzo trudne. Z uwagi, rzecz jasna, na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Wyznała wreszcie: „Dla mnie to jest tak...

Pages