Świat

Krystyna Grzybowska
W tych realiach toczy się wewnątrz Wspólnoty walka o dominację i o narzucenie państwom członkowskim jedynie słusznych praw i obowiązków, więcej, właściwych poglądów opracowanych przez brukselskich biurokratów. W tym kontekście starania Polski, aby decyzje w UE były podejmowane możliwie najbardziej demokratycznie, zostały uwieńczone sukcesem. Do 2017 r. obowiązywać będzie niezwykle dla nas korzystny system nicejski. Potem wejdzie w życie przeforsowany przez największe państwa system podwójnego liczenia. Ten nie jest już tak korzystny, ale pozostaje jeszcze mechanizm z Joaniny, który pozwala małej grupie państw blokować decyzje Unii przez „rozsądny czas”. W Lizbonie polska minister spraw zagranicznych Anna Fotyga słusznie zrezygnowała z żądania określenia czasu blokowania (według wstępnego...
Upadki i wzloty polskiej polityki pomocowej Jeszcze w okresie rządów AWS (1998–1999) rozpoczęto program rządowy wsparcia przemian demokratycznych w krajach postsowieckich. Uruchomiono m.in. działalność Fundacji „Wiedzieć Jak”, przez którą w ciągu kilku lat przewinęły się setki przedstawicieli elit politycznych z krajów wschodnich, z którymi wspólnie pracowano nie tylko nad projektami reform w ich krajach, ale przede wszystkim utrwalano infrastrukturę kontaktów osobistych z wieloma polskimi środowiskami. W 2003 r. fundację zamknięto. Teoretycznie z powodu braku środków budżetowych. W istocie formacja Leszka Millera wolała nie drażnić Moskwy poprzez aktywność w takich krajach, jak Ukraina, Gruzja, Białoruś, Mołdowa, które nadal są traktowane jako „rosyjskie terytorium kanoniczne”,...
Krystyna Grzybowska
Reakcja na uzyskane przez stronę polską przedłużenia obowiązywania systemu nicejskiego do 2017 r., przez wszystkich uznawanego za najbardziej korzystny, bo dający nam tylko trzy głosy mniej od Niemców, zaskoczyła nie tylko mnie, ale wielu rozsądnych ludzi. Oto okazuje się, że mniej korzystny od nicejskiego system pierwiastkowy powinien zostać przeforsowany nawet kosztem weta (dodajmy – już drugiego w krótkim czasie), bo został zaproponowany przez Platformę Obywatelską. Zatem politycy Platformy i jej medialni sprzymierzeńcy uznali za stosowne skrytykować, ośmieszyć i przede wszystkim przekuć w klęskę sukces Polski. Stawia się pytanie brzmiące jak zapowiedź apokalipsy: a co będzie po 2017 r.? Gdyby wierzyć światłym klimatologom, zwolennikom teorii o zagładzie świata wskutek stopienia...
Krystyna Grzybowska
Próba przeciwstawienia sobie dwóch wyzwolicieli spod faszystowskiego reżimu, Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego, nie dawała efektów. Niemcy zapomnieli o tym, co oznaczało dla 17 mln Niemców na wschodzie powstanie NRD i sowiecką okupację. Zapomnieli też o długu wdzięczności wobec amerykańskich żołnierzy, którzy ginęli w walce z hitlerowską armią. A może nie zapomnieli, tylko nie lubią być wdzięczni. I czują się upokorzeni. Co innego Rosja. Sowieckie łagry, w których zamęczono tysiące żołnierzy Wehrmachtu, rabunek i gwałty dokonywane przez żołnierzy Czerwonej Armii na niemieckich dziewczynkach, kobietach i staruszkach w zwycięskim marszu od Moskwy do Berlina zostały jakby zapomniane. I mało kto odważył się o nich mówić publicznie. Można by odnieść wrażenie, że Niemcy czują...
Teresa Stylińska
Wielebny Paisley i Rudy Martin Dzień 8 maja 2007 r. z pewnością przejdzie do historii Irlandii Północnej. Nie dlatego, że od tej chwili prowincja północnoirlandzka, po przeszło czterech latach bezpośrednich rządów Londynu, odzyskała samorząd – Zgromadzenie Ustawodawcze i rząd. I nie dlatego także, że jest to rząd protestancko-katolicki, bo mieszane gabinety już w Ulsterze bywały, i inaczej zresztą być tu nie może. Obecny rząd wyróżnia co innego: kierują nim ludzie, którzy zawsze byli najbardziej zaciętymi wrogami, którzy nigdy nie wymienili uścisku dłoni i nie zrobili tego również 8 maja. Mimo to wierzą, że zdołają zgodnie współpracować. Pastor Ian Paisley, premier, i Martin McGuinness w roli wicepremiera! Wielebny Paisley, jak zwany jest także przez katolików, to wielka postać...

Pages