Retrospekcje

Andrzej Trzebiński
Była to piosenka o Natalii. Zaczął ją śpiewać i urwał. „Zapomniałem już jak tam dalej...” – powiedział z celową nonszalancją. „No jak to – zapytałem go niedowierzająco – a melodia – ? Kto napisał melodię?” – Cóż, daragoj – roześmiał się kpiarsko – zdarzają się nieraz ludzie genialnie wszechstronni, ludzie o pokroju Leonardów, Buonarottich czy jak tam... Istnieją podobno przyjaźnie rosnące dziesiątkami lat, rozgałęziające się, kwitnące i owocujące, przyjaźnie, w których cieniu siwieje się powoli i których cień coraz głębszy godzi nas w końcu z myślą o cienistych głębiach śmierci. Wtedy śmierć przyjaciela gasi nam co najwyżej blask oczu do końca, ale niczego za to nie jątrzy i nie otwiera niepokoju, jest tym ostatnim ogniwem łańcucha zamykającego się w koło. Pamięć o przyjacielu krąży...
Tadeusz Gajcy
Pożądanie jakiejś dynamiczności, drapieżności wewnętrznej, pragnienie przebudowy rzeczywistości kulturalnej w skoku, w jednym momencie choćby – jest szczególne, lecz usprawiedliwione otaczającą nas zewnętrznością. Wojna wtargnęła w świat kultury, jak w każdy inny fragment życia, jako czynnik niszczący; zagłada niesiona przez nią ma w sobie tę samą nieubłaganość i okrutną konsekwencję, jak w sferze naszych życiowych, praktycznych spraw. [...] Ale wojna, jako zjawisko wyznaczające nową dziejowość, jako słup graniczny między dwoma fragmentami historii, niesie z sobą nowy typ człowieka. Można śmiało powiedzieć, że jest on zawsze antytezą typu poprzedniego. Dlatego łatwo przewidzieć, że swoista okresowi międzywojennemu postawa podmiotu kulturalnego będzie atakowana bezwzględnie w...
Andrzej Trzebiński
Wojenna śmierć Czechowicza zjednoczyła się symbolicznie ze śmiercią liryki w ogóle: obie te śmierci – liryka i liryki – stając się jednocześnie, stały się jednym i tym samym, jako jedyny ich testament pozostała ta chyba ci najwyżej, ponuro-groteskowa zagadka: - parę jeleni czy łań – plus bardzo dużo aniołów – plus kwiaty nasturcji. .. co to jest – ? -- ... – ? -- współczesny liryk... W istocie zagadka jest groteskowa i może nawet zagadkowa, lecz nie ironiczna. Współczesny liryk jest rzeczywiście stereoskopową, nieżywą kompozycją tych „absolutnych” elementów liryki przedwojennej. Ale to mniej ważne. Ważna jest „dobroć” tego wszystkiego, wdzięk, słodycz – słodkość. Liryk współczesny coraz bardziej przypomina pudełko ze słodyczami. I to jest najważniejsze. Najważniejsza jest...
Józef Bocheński
1) Myśliciele i pisarze polscy pierwsi doszli (obok Włochów) do skrystalizowania pojęcia narodu, w odróżnieniu od państwa, rasy i grupy językowej – wskutek czego naturalną jest rzeczą, że polska myśl katolicka jaśniej niż inne uświadamia sobie dzisiaj poprawne definicje i twierdzenia w tej dziedzinie. 2) Nie jest nam znana żadna inna katolicka teoria ojczyzny równie konsekwentna i wykończona jak teoria polska; na ogół zagadnienie jest u nie-Polaków w stadium zalążkowym i przedstawiane bywa dość chaotycznie. 3) Wreszcie, mając na celu zastosowanie tej teorii do patriotyzmu polskiego, wydało się najbardziej celowym wzięcie jej od polskich myślicieli, którzy niewątpliwie specyficzne potrzeby polskie lepiej od innych rozumieją i umieją steoretyzować, podczas gdy dyskusja jest wolna i...

Pages